NIESTETY. Reprezentacja Polski po dwudziestu minutach wyjazdowego starcia ze Szwecją jest zmuszona do odrabiania strat. Prowadzenie gospodarzom zapewnił Anthony Elanga, który nie dał szans Kamilowi Grabarze.
Piłkarz Newcastle United kropnął perfekcyjnie, cała akcja gospodarzy była świetna, ale też szokuje, że strzelec był kompletnie niepilnowany w tym sektorze boiska.
Szwedzi prowadzą z Polską. Elanga trafił w 20. minucie gry
To nie była dziura w szeregach obronnych, tylko lej po bombie. Totalna dezorganizacja Biało-Czerwonych.
Trzeba przyznać, że doskonała akcja Szwedów…
Wierzymy dalej, walczysz Polsko! 🇵🇱
🔴 📲 OGLĄDAJ #SWEPOL ▶️ https://t.co/qr0QSpWeyf pic.twitter.com/PyLB6VpbnJ
— TVP SPORT (@sport_tvppl) March 31, 2026
Pocieszający jest jedynie fakt, że po utracie gola rzuciliśmy się przeciwnikom do gardła i byliśmy bardzo blisko wyrównania po uderzeniu Karola Świderskiego. Na nasze nieszczęście, fenomenalnym refleksem na linii popisał się doświadczony, 36-letni Kristoffer Nordfeldt.
CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO:
- Polsko-szwedzki agent: Te słowa w Lechu zmieniły Karlstroema [WYWIAD]
- Lepsza liga, lepsza kadra. Szwecja ma talenty, ale Polska z nią wygrywa
- Bohater z drugiego szeregu. Uwaga nie tylko na Gyokeresa
- Ze Szwecją mu do twarzy. Jak Potter ożywił klub, którego nikt nie lubił
- Prawie 100 lat i 10 prób. Nie ma na świecie drugiej takiej klątwy
fot. NewsPix.pl