Chłopaki z barażów. Polska i… kto jeszcze ma wzorową skuteczność?

AbsurDB

Autor:AbsurDB

25 marca 2026, 20:15 • 9 min czytania 17

Reklama
Chłopaki z barażów. Polska i… kto jeszcze ma wzorową skuteczność?

Baraże o finał wielkiego turnieju. Kiedyś ich w Europie praktycznie nie było. W ostatnim czasie stają się coraz bardziej rozbudowane. Dla Polski przez lata były kompletnie niedostępne. Albo byliśmy na nie za słabi, albo awansowaliśmy bez nich. Teraz gramy w nich bez przerwy od 2022 roku, a Lewandowski i spółka mają szansę trzeci raz z rzędu dostać się do finałów drogą przez play-offy. Nikt w historii nie miał dłuższej serii, a taką samą zanotowała jedynie Portugalia, ale nawet wielki Cristiano Ronaldo nie zagrał wówczas we wszystkich ich spotkaniach. Polacy stają się zatem prawdziwymi „Chłopakami z barażów”. 

Polska reprezentacja przed szansą na trzeci z rzędu awans na wielki turniej za pośrednictwem baraży

W dawnych czasach w Europie praktycznie nie stosowano baraży jako sposobu decydowania o tym, kto awansuje na finały wielkich turniejów. To moda głównie ostatniego ćwierćwiecza.

Ostatni turniej, na który z Europy nie prowadziły baraże to Euro 2008. To czasy absurdalnie olbrzymiej ośmiozespołowej polskiej grupy i aż czternastu meczów eliminacyjnych. Słynny dublet Smolarka z Portugalią, gol Krzynówka z tym rywalem na wyjeździe, Matusiak zabierający piłkę van Buytenowi. Wspomnień co nie miara! Ostatni mundial bez play-offów na naszym kontynencie to rok 1994. Tamten system zaowocował brakiem Anglii, Francji i Portugalii w finałach, więc musiał zostać zmieniony.

Czasem Europejczycy musieli rywalizować z innymi regionami świata. Ale było to pozbawione sensu, bo zespoły z naszej części świata zawsze takie dwumecze wygrywały. Irlandia w 2002 roku musiała uczestniczyć w barażach interkontynentalnych, w których pokonała Iran. W 1986 roku na tej samej zasadzie Szkocja wyeliminowała Australię, a osiem lat wcześniej Węgrzy Boliwię. W 1962 roku aż dwie europejskie drużyny musiały jechać na inny kontynent. Hiszpania pokonała wtedy pobliskie Maroko, a Jugosławia – odległą Koreę Południową.

Reklama

Cztery lata wcześniej Walia grała z Izraelem, który wystartował w eliminacjach afrykańsko-azjatyckich, ale wszyscy jego rywale: Turcja, Sudan, Egipt i Indonezja odmówili gry. FIFA uznała, że nie można awansować na mundial bez rozegrania żadnego meczu (chyba, że się jest gospodarzem albo obrońcą tytułu) i nakazała dodatkowy baraż z wylosowaną drużyną z Europy, w którym zwycięska okazała się Walia.

Światowa polityka wpływa na baraże

1973 to najsłynniejszy baraż interkontynentalny, który ostatecznie się nie odbył. W Chile we wrześniu 1973 roku miał miejsce pucz pod przywództwem Augusto Pinocheta, który obalił lewicowego prezydenta Salvarora Allende. Wojska Pinocheta torturowały komunistów na stadionie w Santiago. Tymczasem już w listopadzie na tym samym obiekcie miał odbyć się rewanżowy mecz o awans na mundial przeciwko… Związkowi Radzieckiemu. Sowieci odmówili gry, a Chile pojechało na mundial.

Polityka wpłynęła na baraże także w bardzo świeżych i doskonale znanych nam czasach, gdy nasz półfinał z Rosją nie odbył się ze względu na inwazję na Ukrainę.

Do mistrzostw Europy przez długie dekady droga nie prowadziła przez play-offy. Trudno za takie uznać ćwierćfinały z 1976 roku i wcześniejsze. Grali w nich bowiem wszyscy zwycięzcy grup eliminacyjnych w formule meczu i rewanżu. Dopiero faza półfinałowa odbywała się na stadionach jednego kraju – Jugosławii.

Reklama

Nie uznaję też za baraże meczów, które nie były zaplanowane do przeprowadzenia przed startem eliminacji. Chodzi o sytuacje, gdy przy równej liczbie punktów i różnicy bramek zarządzany był dodatkowy mecz, który miał zdecydować, która z drużyn znajdzie się wyżej w tabeli.

Przed mundialem w 1974 roku było tak w przypadku aż dwóch par: Austria – Szwecja oraz Hiszpania – Jugosławia, a cztery lata wcześniej: Czechosłowacji z Węgrami. Konieczne było przeprowadzenie dodatkowego meczu na neutralnym terenie. Jednak trudno to uznać za baraże w dzisiejszym rozumieniu.

W takim właśnie spotkaniu brała także udział Polska. W 1957 roku trafiliśmy do grupy ze Związkiem Radzieckim i Finlandią. Reprezentacja Suomi przegrała wszystkie mecze, a my z naszym wschodnim sąsiadem wygraliśmy w Chorzowie po dwóch bramkach Cieślika i przegraliśmy w Moskwie. Różnica bramek wtedy się nie liczyła i konieczny był dodatkowy mecz w bratnim NRD. Na Zentralstadionie w Lipsku zjawiło się… sto tysięcy widzów. Niestety oglądali wygraną Sowietów.

Reklama

Także we wcześniejszych kwalifikacjach trudno mówić o europejskich barażach w dzisiejszym rozumieniu tego słowa.

Prawie każdy grał już w play-offach

Łącznie w barażach o finały mistrzostw świata lub Europy drużyny z naszego kontynentu brały udział już prawie półtorej setki razy. Ponad 80% z tych przypadków to XXI wiek, zatem nie analizujemy tu żadnej prehistorii. Tylko jedenaście krajów nigdy nie wystąpiło w play-offach.

Są to przede wszystkim outsiderzy europejskiego futbolu, jak San Marino, Andora, Gibraltar, Litwa, Liechtenstein, Malta i Wyspy Owcze. Spośród trochę poważniejszych reprezentacji, baraży nie zaznały jedynie Mołdawia, Armenia, Azerbejdżan i Cypr. Jedynym debiutantem w tym roku jest nasz pierwszy rywal – Albania.

Reklama

Uczestniczyły w nich też przeciętne ekipy, jak Czarnogóra (Euro 2012), Luksemburg (Euro 2024), Białoruś (Euro 2020), a wygrywać je zdarzało się także Gruzji (Euro 2024), Macedonii (Euro 2020), czy Łotwie (Euro 2004). To oczywiście zasługa przede wszystkim dodatkowych ścieżek dla krajów najniższych dywizji w Lidze Narodów w drodze do Euro, choć Łotwa jest tu wyjątkiem.

Zatem każdy kraj, który kiedykolwiek zakwalifikował się na wielki turniej, choć raz uczestniczył w play-offach, choć niekoniecznie je wygrał.

Brały w nich udział, i to bardzo często, Portugalia i Włochy, które czeka już czwarta taka przygoda. Italia ostatni raz wygrała je jednak w 1998 roku, gdy ledwo co wyeliminowała Rosję. W 2018 pokonała ją Szwecja, a ostatnio: Macedonia Północna!

Reklama

Aleksandar Trajkowski cztery lata temu wyeliminował Włochów

Aż trzy razy rywalizowała w nich Hiszpania, jednak ostatni raz miało to miejsce dwadzieścia lat temu. Na dwa kolejne mundiale awansowała dzięki nim Francja (w 2010 i 2014 roku). A niewielu już pamięta, że musieli w nich startować nawet Anglicy (Euro 2000) i Niemcy (mistrzostwa świata 2002).

Ukraina dogania Irlandię jako najczęstszy uczestnik baraży

Dotąd najczęściej w play-offach występowała Irlandia, której dotyczyło to aż dziewięć razy, choć od 2020 roku reprezentacja Eire dała sobie spokój z tą ścieżką awansu na wielkie imprezy. Właściwie, to z normalną ścieżką też dała sobie spokój…

Teraz jej wynik wyrównuje Ukraina, której początkowo szło bardzo źle. Przegrała pięć swoich pierwszych startów w barażach, przełamując się dopiero przed turniejami w 2016 (ze Słowenią) i 2024 roku (z Bośnią i Islandią). Miejmy nadzieję, że na tym poprzestanie, bo dwie reprezentacje z naszej ścieżki awansować na mundial nie mogą.

Reklama

Na trzecim miejscu jest Turcja z siedmioma udziałami w play-offach. W jej przypadku jest odwrotnie. Zaczęła przed Euro 2000 od wyeliminowania Irlandii, a dwa lata później – Austrii, po czym skończyła na podium turnieju w Korei i Japonii. Od tego czasu przegrała cztery kolejne baraże, w jakich brała udział. Teraz ma nadzieję na przełamanie.

Polska uczestniczy w play-offach trzeci raz z rzędu. Taką samą serię mają też Walia i Ukraina. Te kraje zdominowały baraże w ostatnich latach. Jednak na początku tego stulecia zdarzyły się serie aż czterech udziałów z rzędu z udziałem Ukrainy i Turcji.

Polacy musieli pokonać Walię w rzutach karnych i to w Cardiff. Bohaterem został Wojciech Szczęsny, a wystarczyła jedna obrona. 

Reklama

Na czwartym miejscu najczęstszych barażowiczów mamy największych pechowców. Bośnia i Hercegowina gra w play-offach już po raz szósty. Nie awansowała… ani razu!

Na mundial w Brazylii dostała się bezpośrednio, wygrywając swoją grupę. W barażach ponosiła porażkę za porażką. Przed mistrzostwami świata w 2010 roku z Portugalią, w potem w… czterech kolejnych eliminacjach do Euro: znów z Portugalią, z Irlandią, Irlandią Północną i Ukrainą. Tak więc nie był to jakiś bardzo mocny zestaw rywali.

Wszystkie cztery play-offy przegrała Norwegia. Trzykrotnie poległy Rumunia, Izrael i Islandia. Bośnia i Rumunia będą miały szansę na przełamanie złej passy.

Chorwacja i Portugalia – niepokonani królowie baraży

Po drugiej stronie skali – wśród najskuteczniejszych bryluje Chorwacja. Pięć baraży i pięć awansów, ale ostatni w 2018 roku. Wszystkie cztery play-offy wygrała z kolei Portugalia.

Reklama

W pierwszych wzięła udział w 2009 roku. Cristiano Ronaldo we wrześniu doznał urazu w meczu Ligi Mistrzów Realu z Marsylią. Mimo tego, Carlos Queiroz wystawił go dwa tygodnie w meczu eliminacji z Węgrami. Na tyle pogłębiło to kontuzję, że Ronaldo nie był w stanie zagrać w barażach z Bośnią. Portugalia bez CR7 wygrała je dwukrotnie, notując wynik 1:0.

Z tym samym rywalem wielki Portugalczyk zagrał już dwa lata później, dzięki czemu pojechał na finały w Polsce i na Ukrainie. W 2013 roku strzelił wszystkie cztery gole dla swojej drużyny w barażach o mundial ze Szwecją. Był to jedyny przypadek w historii, by jeden kraj trzy razy z rzędu awansował na wielki turniej po play-offach. Niepowtarzalna szansa na jego wyrównanie stoi przed… Polską!

Na poprzedni mundial pojechaliśmy dzięki pokonaniu Szwecji na Narodowym. Dwa lata temu bez problemów poradziliśmy sobie z Estonią i z wielkimi kłopotami pokonaliśmy w karnych Walię. Staliśmy się prawdziwą play-offową drużyną. To o tyle ciekawe, że wcześniej (poza meczem w Lipsku, który nie do końca był barażem w dzisiejszym rozumieniu) w takich meczach w ogóle nie graliśmy! Właściwie jako jedyna poważna reprezentacja!

Reklama

Zadebiutowaliśmy w nich dopiero w 2022 roku. Później niż my swój pierwszy raz z play-offach miały tylko Finlandia, Luksemburg i Kazachstan, a teraz dołączy do nich Albania.

„Chłopaki z barażów” – Bednarek, Zieliński, Szymański i Lewandowski przed szansą na trzeci z rzędu awans tą drogą

Bednarek, Zieliński, Szymański, a przede wszystkim Lewandowski mogą trzeci raz z rzędu być w składzie drużyny, która wywalcza awans na finały wielkiego turnieju przez baraże! Cash i Moder zagrali ze Szwecją oraz z Estonią, ale nie było ich na boisku w finale w Cardiff.

W całej historii europejskiego futbolu tylko kilku zawodników było na boisku w trzech kolejnych wygranych barażach o Euro lub finały mistrzostw świata. To Bruno Alves, Nani, Pepe i Raul Meireles w kwalifikacjach mundialu 2010 i 2014 oraz rozgrywanego w Polsce Euro. Do tego Fabio Coentrao przegapił tylko rewanż, a Miguel Veloso pierwszy mecz z Bośnią w 2009 roku. Z kolei Hugo Almeida zagrał w jednym ze spotkań z Bośniakami zarówno w 2009, jak i 2013 roku.

Reklama

Czy nasi chłopcy staną się prawdziwymi „Chłopakami z barażów” i wywalczą trzeci z rzędu awans tą drogą do finałów wielkiego turnieju? Dłuższej serii nie ma nikt na świecie, zatem poprosimy o wygranie z Albanią i Szwecją lub Ukrainą. A za dwa lata spokojne bezpośrednie już wejście na rozgrywane na Wyspach Brytyjskich Euro 2028.

Marcowe europejskie mecze barażowe o awans do finałów mistrzostw świata 2026:

Ścieżka A:

Półfinały: Walia – Bośnia i Hercegowina, Włochy – Irlandia Północna. Finał w Cardiff lub Zenicy.

Ścieżka B:

Reklama

Półfinały: Ukraina – Szwecja, Polska – Albania. Finał w Walencji lub Sztokholmie

Ścieżka C:

Półfinały: Słowacja – Kosowo, Turcja – Rumunia. Finał w Bratysławie lub Prisztinie.

CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO O ELIMINACJACH MISTRZOSTW ŚWIATA:

Fot. Newspix.pl

17 komentarzy
AbsurDB

Kocha sport, a w nim uwielbia wyliczenia, statystki, rankingi bieżące i historyczne, którymi się nałogowo zajmuje. Kibic Górnika Wałbrzych.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Mistrzostwa Świata 2026