Walcząca o utrzymanie w LaLiga Sevilla zwolniła trenera, który debiutował w lidze TOP5. Los Nervionenses pod jego wodzą stali się najgorszą defensywą rozgrywek. Miał on jeden z największych współczynników porażek wśród trenerów, którzy poprowadzili Sevillę w minimum 25 meczach La Liga.
Sevilla zwolniła trenera
Debiut w lidze TOP5 okazał się nieudany dla Matiasa Almeydy. Argentyńczyk został bowiem zwolniony z Sevilli, którą objął przed startem tego sezonu. Do Andaluzji przeniósł się po trzech sezonach w AEK-u Ateny. W 2023 roku poprowadził AEK do dubletu, na co klub ze stolicy Grecji czekał od 45 lat. Przejęcie Sevilli było dla niego sentymentalne, bo był to pierwszy zagraniczny klub w jego piłkarskiej karierze. W jej barwach wychowanek River Plate występował w sezonie 1996/97. Skończył się on jednak spadkiem Los Nervionenses do Segunda Division.
Również jako trener Almeyda może przyłożyć rękę do pierwszego od 2000 roku spadku klubu z La Liga. Występująca nieprzerwanie od 25 sezonów na tym poziomie Sevilla ma już tylko trzy punkty przewagi nad strefą spadkową. Mało tego, ma gorszy bilans meczów bezpośrednich od otwierającą ją Mallorką. Najbliższy mecz, już z nowym trenerem u sterów, rozegra na terenie szorującego po dnie tabeli Realu Oviedo. Do bezpiecznej strefy beniaminek traci aż osiem punktów. Wielkanocny mecz będzie spotkaniem dwóch najgorszych defensyw w tym sezonie.
ℹ️ Matías Almeyda deja de ser entrenador del Sevilla FC.
Le agradecemos su labor y le deseamos lo mejor en sus próximos retos profesionales.
— Sevilla Fútbol Club (@SevillaFC) March 23, 2026
Katastrofalna średnia
Miano najgorszej obrony La Liga dzierży Sevilla, która w 29 meczach straciła aż 49 bramek. Aż 14 z tych spotkań przegrała, co stawia Almeydę w gronie najgorszych trenerów Los Nervionenses na poziomie Primera Division. Biorąc pod uwagę trenerów, którzy poprowadzili Sevillę w minimum 25 meczach La Liga, 52-latek ma trzeci największy współczynnik porażek – 48,28%. Gorszy wynik mieli tylko Ferdinand Daucik, który prowadził Sevillę w połowie lat 60. XX wieku, oraz Juan Carlos Alvarez, z którym Sevilla przyklepała ostatni dotąd spadek z La Liga.
Biorąc zaś pod uwagę trenerów, którzy prowadzili Sevillę w minimum 30 meczach, Almeyda ma najgorszą średnią punktów na mecz w XXI wieku. W 32 spotkaniach wykręcił zawrotną średnią 1,16 punktu na mecz. Wynik ten i tak zawyżają wygrane z czwartoligową Extremadurą oraz piątoligowym Toledo w Copa del Rey. Rywalowi ze swojej półki nie dała już rady. W 1/16 finału została wyeliminowana przez Deportivo Alaves, z którym walczy o utrzymanie w La Liga. Po raz pierwszy od sezonu 2001/02 Sevilla nie dotarła chociaż do 1/8 finału Pucharu Króla.
48.28% – With at least 25 games, Matías Almeyda 🇦🇷 (48.28%, the same as Sabino Barinaga) has the third-worst losing percentage as Sevilla manager in the history of @LaLiga, behind Juan Carlos Álvarez (53.85%) and Daucik (50%). Disoriented#Sevilla ❤🤍 pic.twitter.com/WSEXxqosik
— OptaJose (@OptaJose) March 23, 2026
Jedynym wyróżniającym się momentem kadencji Almeydy było ogranie w październiku Barcelony 4:1. Równo dziesięć lat Sevilla czekała na pokonanie Blaugrany w lidze, a ostatnie tak wysokie zwycięstwo nad Dumą Katalonii odniosła w 2006 roku w meczu o Superpuchar UEFA. Jednak w niedawnym rewanżu na Camp Nou Los Nervionenses sami przegrali różnicą trzech goli. Ponieśli porażkę 2:5, a już w 60. minucie przegrywali 1:5. Sevilla pięć razy w jednym meczu musiała wyciągać piłkę pierwszy raz od października 2024 roku i wyjazdu… do Barcelony.
CZYTAJ WIĘCEJ O LA LIGA NA WESZŁO:
- Manchester United chce piłkarza Barcelony. Może zapłacić 100 milionów
- Klopp zabrał głos w sprawie objęcia Realu Madryt i kadry Niemiec
- Real wytrzymał presję! Wyścig o mistrzostwo wciąż trwa
fot. Newspix