15 marca dolnośląskiej policji udało się zapobiec potężnej bitwie kiboli. Blisko stu chuliganów szykowało się do siłowej konfrontacji nieopodal Zalewu Mietkowskiego, położonego około 25 kilometrów od granic Wrocławia.
Z policyjnych doniesień wynika, że kibolską napaść udaremnił policjant, który – w czasie wolnym od pracy – przejeżdżał akurat w okolicy rowerem.
Kibolska bitwa udaremniona. Chuligani stwierdzili, że przyjechali na grzyby
Będący po służbie funkcjonariusz rzecz jasna natychmiast spostrzegł, że spory tłum złożony głównie z młodych mężczyzn nie planuje raczej zabawy w podchody. Powiadomił więc swoich kolegów, którzy szybko zjawili się na miejscu zdarzenia, powodując popłoch wśród zgromadzonych. – Część uczestników na widok policji zdążyła uciec, jednak za nasypem funkcjonariusze natknęli się na wciąż dużą grupę mężczyzn ubranych w odzież sportową. Mieli przy sobie sprzęt do walk: owijki na ręce, rękawice, ochraniacze na szczęki, a także kominiarki i ubrania z symboliką jednego z wrocławskich klubów piłkarskich. W sumie zebrały się tam 83 osoby, które przyjechały nad zalew 18 samochodami. Pseudokibice byli w trakcie rozgrzewki – przekazała „Gazeta Wrocławska”.
Jak chuligani tłumaczyli swoją obecność przy Zalewie Mietkowskim?
– Mężczyźni nie kryli zaskoczenia oraz logicznie nie potrafili wytłumaczyć swojej obecności w skrytym obszarze leśnym tuż przy drodze. Jedni tłumaczyli, że przyjechali na ryby, kolejni, że na morsowanie jeszcze inni, że na grzyby – relacjonuje asp. Paweł Noga z sekcji prasowej KWP we Wrocławiu.
Z policyjnych ustaleń wynika, że kibole mieli zamiar tłuc się z ekipami z Wałbrzycha i Świdnicy, a w całej bójce miało wziąć udział około 200 osób.
– Ich obecność w tym miejscu wiązała się z planem napaści na grupę innych kibiców związanych z drużynami piłkarskimi z Wałbrzycha oraz Świdnicy. Kilkanaście minut później mieli przejeżdżać na mecz, który był zaplanowany w województwie śląskim. Pseudokibice sami prowadzą rekonesans, przewidują oraz typują trasy przemieszczania się innych grup kibicowskich. Nie inaczej było i w tym przypadku. Mundurowi kolejny raz zapobiegli konfrontacji pseudokibiców, gdzie liczba uczestników bójki oceniona została łącznie na około 200 osób – informuje Paweł Noga w oficjalnym komunikacie.
CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO:
- Śląsk aktywował klauzulę. Młodzieżowiec zostaje na dłużej
- Media: Prawnik ostrzegał władze Śląska przed wielką karą
- Znamy cudowny sposób na rozwiązanie problemu pustych sektorów gości
- Królewski w WeszłoTV: Całość decyzji Śląska to cyrk
fot. KWP Wrocław