Piłkarz Bayernu jako pierwszy z tego rocznika zagrał w LM

Maciej Bartkowiak

Opracowanie:Maciej Bartkowiak

19 marca 2026, 13:25 • 3 min czytania 1

Reklama
Piłkarz Bayernu jako pierwszy z tego rocznika zagrał w LM

Rewanżowy mecz 1/8 finału z Atalantą przeszedł do historii Bayernu oraz Ligi Mistrzów. Pierwszy raz w historii tych rozgrywek mieliśmy piłkarza z rocznika 2010. Stał się on jednocześnie najmłodszym zawodnikiem, który zagrał dla Bayernu w Champions League. Nie był to zresztą jedyny nastolatek, który tego wieczora zadebiutował w seniorach Die Roten.

Rocznik 2010 już gra w Lidze Mistrzów

Kiedy Bayern Monachium przegrywał w Madrycie finał Ligi Mistrzów z Interem, on miał zaledwie cztery miesiące. Niecałe 16 lat później zadebiutował w Champions League przeciwko Nerazzurrim, choć akurat nie tym z Mediolanu, a z Bergamo. Urodzony w styczniu 2010 roku Filip Pavić w 72. minucie rewanżowego meczu z Atalantą zmienił Josipa Stanisicia. Wszedł kilkadziesiąt sekund po golu Bayernu na 4:0, przy stanie 10:1 w dwumeczu. Pavić stał się tym samym pierwszym piłkarzem urodzonym w latach 2010- w historii Ligi Mistrzów.

Został także najmłodszym zawodnikiem, który zagrał dla Bayernu w Champions League. Pobił rekord Paula Wannera, który w październiku 2022 roku w Lidze Mistrzów zadebiutował w wieku 16 lat i 293 dni. Podczas grupowego meczu z Viktorią, który Bayern wygrał w Pilźnie 4:2, wszedł na boisko w podobnym momencie, co Pavić – w 70. minucie. Przy stanie 4:1 zmienił Dayota Upamecano. Co ciekawe, spotkanie to sędziował Bartosz Frankowski. Związany od 2019 roku z Die Roten Bawarczyk dotychczasowy rekord Wannera pobił o 235 dni.

Reklama

To nie był jedyny debiutant

Pavić nie był jedynym debiutującym w seniorskim zespole Bayernu graczem. Tuż po golu Harry’ego Kane’a na 2:0 zbliżający się do 19. urodzin Deniz Ofli zmienił Aleksandara Pavlovicia. No i… zaliczył kluczowy odbiór piłki na połowie rywala, miał więc wejście smoka.

Niecałą minutę po jego wejściu (i ważnym odbiorze piłki) na 3:0 podwyższył ledwie rok starszy Lennart Karl. Ofli jest też jednym z siedmiu wychowanków Bayernu, któremu Vincent Kompany w tym sezonie dał zadebiutować w Lidze Mistrzów. Oprócz niego, Pavicia oraz Karla, do tego grona zaliczają się jeszcze:

  • David Santos – środkowy pomocnik, rocznik 2007
  • Maycon Cardozo i Wisdom Mike – skrzydłowi, rocznik 2008
  • Cassiano Kiala – środkowy obrońca, rocznik 2009
Reklama

Blisko innych rekordów

Pavić wyprzedził Wannera, jeśli chodzi o najmłodszego piłkarza Bayernu, który zagrał w Lidze Mistrzów, ale reprezentantowi Austrii ustępuje pod względem najmłodszego debiutanta w historii Die Roten.

Tego wieczora, gdy rozgrywał pierwszy mecz w seniorach Bayernu, miał 16 lat i 58 dni. Wanner zaś w dorosłej drużynie Die Roten zadebiutował w wieku 16 lat i 15 dni. Rekord ustanowił w styczniu 2022 roku w ligowym meczu z Borussią Moenchengladbach. Z powodu licznych zakażeń koronawirusem Julian Nagelsmann musiał sięgnąć po graczy z akademii.

Paviciowi niewiele też zabrakło, by zostać najmłodszym debiutantem w historii Ligi Mistrzów. W listopadzie ub. roku Max Dowman pierwszy występ w Champions League zaliczył w wieku 15 lat i 308 dni. To zresztą wychowanek Arsenalu, a nie młodszy od niego o zaledwie 18 dni Pavić mógł zostać pierwszym urodzonym w latach 2010- piłkarzem w dziejach Ligi Mistrzów. Pospieszył się jednak z przyjściem na świat o kilkanaście godzin. Najmłodszy od kilku dni zdobywca bramki w historii Premier League urodził się bowiem w… ostatni dzień 2009 roku.

Reklama

Dwumecz z Atalantą Bayern wygrał 10:2. Honorową bramkę dla La Dei w 85. minucie zdobył Lazar Samardzić. To siódme w historii Ligi Mistrzów zwycięstwo w dwumeczu różnicą minimum ośmiu goli. Najwięcej razy, aż trzykrotnie, dokonywał tego Bayern. W 2017 roku także 10:2 Bawarczycy pokonali w 1/8 finału Arsenal. W obu meczach było 5:1. Z kolei w 2009 roku Die Roten rozbili w dwumeczu 1/8 finału 12:1 Sporting. To najwyższa wygrana w dwumeczu w dziejach Champions League. W Lizbonie Bayern wygrał 5:0, w rewanżu 7:1.

CZYTAJ WIĘCEJ O LIDZE MISTRZÓW NA WESZŁO:

fot. Newspix

Reklama
1 komentarz
Maciej Bartkowiak

Przede wszystkim fan uniwersum polskiej piłki i rodowity poznaniak, więc zainteresowanie Ekstraklasą było mu pisane. Kiedy pada zdanie, że "po takich historiach młodzi chłopcy zakochują się w piłce", to czuje się wywołany do tablicy w związku z mistrzostwem Leicester City. W wolnych chwilach lubi zmęczyć się bieganiem, a po nim zasiąść do czytania kryminału.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Liga Mistrzów