Od kilku lat Quincy Promes kojarzony jest głównie z wydarzeniami poza boiskiem. Reprezentant Holandii, który był częścią kadry Oranje na EURO 2020, dopuścił się dźgnięcia nożem wobec kuzyna. Podejrzewa się go też o współudział w przemycie narkotyków. Promes przyznał się do pierwszego z zarzucanych mu czynów. Holender zdecydował się przerwać milczenie. Według adwokatów, stracił wiarę w wymiar sprawiedliwości.
Pchnięcie nożem – Holender przyznał się do popełnienia czynu
Quincy Promes przyznał się do dźgnięcia nożem swojego kuzyna. Poinformowali o tym jego prawnicy na rozmowie apelacyjnej. W pierwszej instancji Holender został skazany na półtora roku więzienia. Do tej pory Promes optował za milczeniem w sprawie, ale po wielu refleksjach doszedł do wniosku, że nic tym nie ugra. Cytujący go holenderski oddział ESPN-u mówi o tym, że piłkarz „stracił wiarę w system sądowniczy” oraz, że „w związku z tym otrzymuje specjalistyczną pomoc psychologiczną”.
El exjugador del Sevilla, Quincy Promes, admite haber apuñado a su primo.
Promes también fue declarado culpable de participar en la importación de 1300 kilos de cocaína, por lo que fue sentenciado a seis años de prisión.https://t.co/tPke49Terw
— Albert Ortega (@AlbertOrtegaES1) March 17, 2026
Promes dopuścił się tego wstydliwego czynu podczas rodzinnej imprezy w Abcoude w lipcu 2020 roku. Piłkarz wprost uznał, że jego kuzyn okradł go z biżuterii i wywiązała się z tego wielka awantura. Jego adwokaci twierdzą, że prawdopodobnie dokonał tego pod wpływem impulsu i w obronie własnej.
Były zawodnik Spartaka Moskwa i Sevilli miał być też rzekomo zdziwiony, dlaczego holenderski wymiar sprawiedliwości nie chce go sprowadzić do kraju, mimo chęci współpracy z jego strony. Warto tu jednak dodać, że w 2021 ponownie przeprowadził się do Rosji, co w praktyce utrudniało działanie holenderskim służbom.
Promes i jego ciemna strona
Dlaczego? Ponieważ przeprowadzka do Moskwy oznaczała brak możliwości ekstradycji. Holandia nie ma takiej umowy z Rosją. To nie jest jednak wszystko, z czym łączy się piłkarza.
W tle toczy się postępowanie dotyczące jego potencjalnego udziału w grupie narkotykowej. Promes miał być jednym z uwikłanych w proceder ściągnięcia ponad 1300 kilogramów niedozwolonych substancji. Chodziło o przemyt z Brazylii do Holandii, poprzez port w belgijskiej Antwerpii. W swoim czasie był objęty międzynarodowym nakazem aresztowania.
Łączna kara jaką otrzymał Promes to 7,5 roku więzienia. W maju 2024 roku aresztowano go w Dubaju, z uwagi na opuszczenie miejsca zdarzenia drogowego. Do czasu procesu miał pozostać w Zjednoczonych Emiratach Arabskich. Tam też wylądował w United FC, klubie z drugiego poziomu rozgrywkowego, w którym dyrektorem sportowym jest były piłkarz Wisły Kraków – Ilie Cebanu. Marzec ubiegłego roku to z kolei kolejny areszt, ale tym razem na wniosek władz w Holandii. Po dwóch miesiącach dokonano ekstradycji piłkarza do ojczyzny.
CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO:
- Mecze MŚ 2026 na YouTube
- Polski sponsor w mongolskim klubie!
- Flick zapowiada. Barcelona to jego ostatni klub
Fot. Newspix