Wszyscy mają dość Mioduskiego? „W lożach uważają to samo”

Jakub Radomski

22 marca 2026, 11:36 • 2 min czytania 19

Reklama
Wszyscy mają dość Mioduskiego? „W lożach uważają to samo”

Dariusz Mioduski miał sprawić, że Legia będzie wielka, tymczasem w tym sezonie broni się przed spadkiem. I nie będzie wcale łatwo: zostało dziewięć kolejek, a w ten weekend na Łazienkowską przyjeżdża Raków Częstochowa. O kulisach Legii i o tym, jak odbierany jest Dariusz Mioduski w cyklu „Face2Face” porozmawialiśmy z Marcinem Bodziachowskim – znanym kibicem warszawskiego klubu i dziennikarzem serwisu Legionisci.com. 

„Bodziach” – bo tak znany jest w środowisku – kibicuje Legii od lat 90. Widział wielu trenerów i piłkarzy, do dziś regularnie jeździ na mecze. Żyje piłką, ale też innymi sekcjami, m.in. koszykarską. Spytany w naszym wywiadzie o ocenę Mioduskiego, nie gryzie się w język.

Marcin Bodziachowski o Dariuszu Mioduskim: W lożach uważają to samo, co skandują kibice

Lepiej byśmy zapamiętali tę osobę, gdyby była bardziej konsekwentna albo kilka lat temu odeszła z klubu. Jak można go ocenić pozytywnie? To, co stało się z Legią, przy takich budżetach, to jest skandal. Drugi raz bronimy się przed spadkiem, nie ma mistrzostwa, przepalane kosmiczne pieniądze. To jest dramat. Nawet wśród jego współpracowników, choć pewnie nie powiedzą mu prawdy w oczy, jest podobne myślenie. To, co dzisiaj skandują kibice, to nawet w lożach biznesowych uważają to samo. Że potrzebna jest zmiana właściciela i jakiś prawdziwy wstrząs – mówi nam „Bodziach”.

W kontekście działań Mioduskiego wspomina też sytuację, kiedy dyrektor sportowy Michał Żewłakow był zdecydowany na zatrudnienie Aleksandara Vukovicia i jego kolejny powrót do klubu, ale jednak zdecydowano inaczej.

Reklama

Tu trzeba działać sensownie, krok po kroku. A nie, że zmiana trenera, dwóch dyrektorów sportowych i właściciel klubu, który wetuje wybór trenera, wskazanego przez jednego z zatrudnionych dyrektorów. To po co dwóch dyrektorów, skoro na końcu takiego Vukovicia właściciel Mioduski nie chce tutaj widzieć? A potem jeszcze się okaże, że przez to, że Vuković poszedł do Widzewa, to on jeszcze utrzyma się naszym kosztem – dodaje Bodziachowski.

Cały wywiad z „Bodziachem” obejrzycie tutaj:

WIĘCEJ O LEGII NA WESZŁO:

Fot. Newspix.pl 

Reklama
19 komentarzy
Jakub Radomski

Bardziej niż to, kto wygrał jakiś mecz, interesują go w sporcie ludzkie historie. Najlepiej czuje się w dużych formach: wywiadach i reportażach. Interesuje się różnymi dyscyplinami, ale najbardziej piłką nożną, siatkówką, lekkoatletyką i skokami narciarskimi. W wolnym czasie chodzi po górach, lubi czytać o historiach himalaistów oraz je opisywać. Wcześniej przez ponad 10 lat pracował w „Przeglądzie Sportowym” i Onecie, a zaczynał w serwisie naTemat.pl.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Ekstraklasa

Korona wygrała z Arką i jest w grze o mistrza, puchary, środek lub spadek

Paweł Paczul
12
Korona wygrała z Arką i jest w grze o mistrza, puchary, środek lub spadek

Ekstraklasa

Ekstraklasa

Korona wygrała z Arką i jest w grze o mistrza, puchary, środek lub spadek

Paweł Paczul
12
Korona wygrała z Arką i jest w grze o mistrza, puchary, środek lub spadek
Ekstraklasa

Legia bada mózgi. „Był piłkarz, który miał pamięć na poziomie U11”

Szymon Janczyk
37
Legia bada mózgi. „Był piłkarz, który miał pamięć na poziomie U11”