Piłkarskie afery to nie tylko domena Polski w ostatnich dniach. W Luksemburgu media żyją skandalem obyczajowym. Trener reprezentacji kobiet został zwolniony ze stanowiska, bo, jak się okazało, wysyłał niestosowne wiadomości do wielu piłkarek. Ten proceder miał trwać od dłuższego czasu. Niektórzy są zaskoczeni, że wszystko wyszło tak późno.
Piłkarki reprezentacji Luksemburga już od kilku lat miały dostawać niestosowne wiadomości od selekcjonera Dana Santosa. Niektóre z nich wysyłały je do dyrektor sportowej kobiecej reprezentacji, Carine Nardecchi. Oczekiwały reakcji, sprawa ruszyła jednak dopiero teraz. Według prawnika luksemburskiej federacji, wiadomości miała otrzymywać duża część piłkarek.
Trener kadry stracił pracę. Wysyłał niestosowne wiadomości piłkarkom
Santos ma 44 lata i kobiecą reprezentację prowadził od ponad pięciu lat. Wcześniej pracował w męskiej kadrze Luksemburga do lat 19, gdzie był asystentem. Od kilku dni media informowały, że dochodzi do napięć pomiędzy zawodniczkami kadry oraz sztabem trenerskim, głównie Santosem. W środę zebrały się władze federacji. W czwartek oficjalnie poinformowano, że szkoleniowiec został zwolniony w trybie natychmiastowym.
– Posiadamy konkretne dowody na to, że wysyłał piłkarkom niestosowne wiadomości – mówi Marc Diederich, prawnik luksemburskiego związku. Szkoleniowiec na razie odmawia komentarza w tej sprawie. Dziennikarze „Luxemburger Wort” ustalili, że żadna z zawodniczek, która otrzymywała od niego nieeleganckie wiadomości, nie była nieletnia.
Fot. screen YT
WIĘCEJ O PIŁCE NA WESZŁO:
- Władze wypowiadają wojnę graniu na czas!
- PZPN wysyła kontrolę do Radomia. Niedługo decyzja
- Rasista obrażał piłkarza GKS-u Katowice