Simeone o Alvarezie: Chciałbym, żeby został w Atletico na wiele lat

Maciej Piętak

11 marca 2026, 12:15 • 3 min czytania 0

Reklama
Simeone o Alvarezie: Chciałbym, żeby został w Atletico na wiele lat

Atletico Madryt pokonało Tottenham aż 5:2 na Metropolitano w pierwszym meczu 1/8 finału Ligi Mistrzów. Spotkanie przejdzie do historii ze względu na niespodziewany początek i katastrofalne w skutkach błędy defensywy gości. Choć wynik stawia hiszpański klub w komfortowej sytuacji przed rewanżem, trener Diego Simeone tonuje nastroje.

Stawiasz 2 zł na gola Realu lub City i zgarniasz bonus 500 zł za trafiony typ – kliknij tu i sprawdź szczegóły promocji dla nowych graczyReal Madryt vs Manchester City - promocja Superbet

Koszmar bramkarza i wysokie zwycięstwo

Mecz rozpoczął się od wielu pomyłek obrońców i bramkarza Tottenhamu. Najpierw zastępujący Guglielmo Vicario Antonin Kinsky dwukrotnie poślizgnął się we własnym polu karnym, prezentując gole Marcosowi Llorente oraz Julianowi Alvarezowi. Równie niefortunnie interweniował Micky van de Ven, z czego skorzystał Antoine Griezmann. Po zaledwie 23 minutach było już 4:0 dla miejscowych – chwilę wcześniej trener gości, Igor Tudor, zdjął czeskiego golkipera z boiska.

– Nie widziałem tego na poziomie profesjonalnym. To nie mój problem. To problem ich trenera, bramkarza. Nie oceniam decyzji innych osób – mówił Simeone, zapytany o decyzję szkoleniowca Tottenhamu.

Reklama

Argentyńczyk wolał skupić się na postawie swoich podopiecznych. Mimo doskonałego wyniku, czyli wygranej 5:2, Simeone przestrzega przed nadmiernym optymizmem przed środowym rewanżem.

– Cieszmy się tym triumfem, ale Liga Mistrzów rządzi się swoimi prawami i nie ma wyniku, który gwarantowałby ci awans w pierwszym meczu – stwierdził.

Reklama

Simeone o Alvarezie: Chciałbym, żeby został tu na wiele lat

Dziennikarze dopytywali również o występy ofensywnych zawodników Atletico. Po tym, jak Antoine Griezmann zadeklarował chęć pozostania w klubie do końca sezonu, Simeone nie krył satysfakcji z postawy kluczowego gracza, z którym od wielu lat współpracuje.

– Bardzo mnie cieszą słowa Griezmanna. On wie, jak ważny jest dla historii Atletico. Oby zakończył w najlepszy sposób, na jaki zasługuje, i byśmy mogli zamknąć niezwykły sezon – powiedział.

Równie dużo ciepłych słów otrzymał od trenera Julian Alvarez, który zdobył w tym meczu dwie bramki.

– Widzę go szczęśliwego, zadowolonego, strzelającego gole. Wśród drużyn, w których był, to tutaj strzelił najwięcej goli. Jestem z niego zadowolony. Chciałbym, żeby został tu na wiele lat – rzekł.

Reklama

Jego syn, Giuliano, także chwalił Alvareza w strefie mieszanej.

– Julian to wyjątkowy zawodnik. Zawsze daje z siebie wszystko, zawsze daje z siebie 100%. Rola napastnika to nie tylko gole. Widzimy, jak gra, jak naciska, jak odzyskuje piłkę, a to daje drużynie bardzo dużo. Jesteśmy bardzo szczęśliwi, że jest teraz z nami, bo to gwiazda klasy światowej – ocenił.

Reklama

Rysy na świetnym występie

Szkoleniowiec Atletico dostrzegł również mankamenty w grze swoich piłkarzy. Przyznał, że druga połowa była w ich wykonaniu słabsza, a zawodnicy z ławki rezerwowych nie wnieśli odpowiedniej intensywności ani agresji, nie dając zespołowi tego, co wyjściowa jedenastka.

Zanim madrycka ekipa zmierzy się z Tottenhamem w Londynie, rozegra mecz ligowy przed własną publicznością z Getafe. W LaLiga Atletico zajmuje trzecie miejsce z dorobkiem 54 punktów po 27 spotkaniach.

CZYTAJ WIĘCEJ O LIDZE MISTRZÓW NA WESZŁO:

Fot. Newspix

0 komentarzy
Maciej Piętak

Liczy, pisze i komentuje - nie zawsze w tej kolejności. Studiuje matematykę, a wcześniej przewinął się przez redakcje 90minut, FutbolNews oraz Żyjemy Futbolem. Prywatnie kibic Wisły Kraków oraz Chelsea. Ma beznadziejny gust muzyczny, jeszcze gorsze poczucie humoru, ale tyle dobrego, że czasem napisze jakiś niezły tekst

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

La Liga

La Liga

Szpital na Bernabeu. Plaga kontuzji nawiedziła Real

Jan Broda
3
Szpital na Bernabeu. Plaga kontuzji nawiedziła Real
La Liga

Laporta o Xavim: „Z nim nadal byśmy przegrywali”

Jan Broda
1
Laporta o Xavim: „Z nim nadal byśmy przegrywali”