Za Kamilem Stochem słodko-gorzki weekend w Lahti. Najpierw Polakowi udało się wrócić do czołowej dziesiątki konkursu indywidualnego Pucharu Świata, by na następny dzień nie załapać się nawet do pierwszej trzydziestki. Jak przyznał utytułowany skoczek, mieszają się w nim różne odczucia.
Ostatnie konkursy Stocha
Najbliższy czas dla wszystkich fanów polskich skoków narciarskich będzie bardzo ckliwy i nostalgiczny. Po zakończeniu sezonu 2025/2026 Stoch zakończy bowiem swoją bogatą karierę, w której sięgał po największe laury. Póki co doświadczony zawodnik skupia się jeszcze na walce o jak najlepsze występy.
Podczas piątkowego konkursu w Lahti zdołał zakwalifikować się do pierwszej dziesiątki. Dużo gorzej było na następny dzień, kiedy nie zdołał już uplasować się nawet w czołowej trzydziestce. Nic więc dziwnego, że skoczkiem targają różne emocje.
Stoch: Walczą we mnie dwie siły, może nawet trzy
– Uważam, że ten weekend był słodko-gorzki. Ta czołowa „10” super, bo dążyłem do tego przez ostatnie lata. Im bardziej tego chciałem i byłem bliżej, tym bardziej się od tego oddalałem. Tutaj przyjechałem bez konkretnych oczekiwań wynikowych czy wobec skoków – mówi Stoch w rozmowie z portalem skijumping.pl.
I dodaje: – Walczą we mnie dwie siły, może nawet trzy. Jedna ta, która była i jest ze mną od początku. Moje prawdziwe „ja”, które zawsze chce walczyć. Być może po miejscu w czołowej „10” uruchomiła się chęć ugrania czegoś więcej, uruchomiły się dodatkowe dopalacze, które zadziałały destrukcyjnie. Są też we mnie sprzeczne emocje, które mówią, że już nie ma o co walczyć, po co się starać? Starałem się przez ostatnie dwa lata i poniosłem pewnego rodzaju fiasko.
– Jest jeszcze jedna siła we mnie, która mówi, że zostało jeszcze kilka konkursów i a nuż będzie trochę szczęścia, jak w piątek i wydarzy się coś fajnego dla mnie. Takie są teraz we mnie emocje – uzupełnia polski mistrz.
⚪🔴 Kamil Stoch ponownie najlepszym z Polaków w Lahti. Trzykrotny mistrz olimpijski skoczył 123 metry i zajął 15. miejsce w kwalifikacjach do sobotniego konkursu Pucharu Świata.
⚪🔴 Do zawodów awansował komplet sześciu reprezentantów Polski. Rezultaty pozostałych:
23. Paweł… pic.twitter.com/gYr2gpxJBs— Polski Związek Narciarski (@pzn_pl) March 7, 2026
Sezon 2025/2026 oficjalnie zakończy się w ostatnią niedzielę tego miesiąca – 29 marca skoczkowie postawią kropkę na tej edycji skacząc jeszcze w Planicy.
CZYTAJ WIĘCEJ O SKOKACH NA WESZŁO:
- Wracamy na ziemię. Skoczkowie sobie nie radzą
- Kacper Tomasiak zrobił swoje. Polak wicemistrzem świata juniorów
- Polska skoczkini zawiesiła karierę. Mówi o mobbingu i hejcie