Pamiętacie Douglasa Cardozo? Być może nie, bo Brazylijczyk, który swego czasu trafił do Widzewa Łódź Ekstraklasy nie podbił. Ale o jego nazwisku może być niedługo głośno, bowiem w Bayernie Monachium właśnie zadebiutował syn byłego gracza Widzewa – Maycon Cardozo.
Epizod Douglasa Cardozo w Ekstraklasie nie był szczególnie godny zapamiętania, choć ten w momencie transferu miał w CV brazylijski Santos czy hiszpańskie Elche.
Zawodnik trafił do Polski latem 2007 roku i choć Michał Probierz w pierwszej kolejce sezonu 2007/08 wystawił go w pierwszym składzie Widzewa na mecz z Zagłębiem Lubin, był to jedyny występ Brazylijczyka w Ekstraklasie od pierwszej minuty. I zaledwie jeden z czterech.
43-letni dziś Brazylijczyk z Widzewa odszedł zimą 2008 do włoskiego Varese, później pograł w swojej ojczyźnie, a od 2010 roku żyje w Tajlandii, gdzie najpierw był zawodnikiem kilku klubów, a później trenerem w Ratchaburi FC i Kanchanaburi FC.
Maycon Cardozo zadebiutował w Bayernie Monachium
Wiele wskazuje na to, że większą karierę od ojca zrobi syn Douglasa, Maycon Cardozo. Ten urodził się w Tajlandii i prosto z Bangkoku trafił do bawarskiego projektu „World Squad”. Niedawno, jako pierwszy zawodnik z tego projektu zaczął trenować z pierwszą drużyną, a w piątek zaliczył debiut w Bundeslidze.
17-letni Maycon Cardozo dostał od trenera Vincenta Kompany’ego pół godziny w meczu z Borussią Moenchengladbach, zmieniając Konrada Laimera. Młody zawodnik pojawił się na boisku przy stanie 3:0, a Bawarczycy ostatecznie zwyciężyli 4:1.
To zwycięstwo przybliża Bayern do kolejnego tytułu mistrza Niemiec. Ekipa z Monachium ma aż 14 punktów przewagi nad Borussią Dortmund, choć rozegrała także jedno spotkanie więcej.
CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO:
- Lewandowski dumny z rekordu. „Teraz doceniam to bardziej”
- Harry Kane kontuzjowany. W weekend dorobku nie poprawi
- Oni też nie wierzyli, że mogą spaść. Aż nadeszła rzeczywistość
Fot. Newspix.pl