Gundogan zaniepokojony natłokiem meczów. „To szaleństwo”

Maciej Bartkowiak

Opracowanie:Maciej Bartkowiak

03 marca 2026, 08:10 • 3 min czytania 4

Reklama
Gundogan zaniepokojony natłokiem meczów. „To szaleństwo”

Ilkay Gundogan chwali UEFA za przekształcenie fazy grupowej w fazę ligową, ale z drugiej strony narzeka na poszerzanie rozgrywek. Stwierdził, że dzisiejsi nastolatkowie piłkarską karierę mogą skończyć z czterocyfrową liczbą meczów na koncie, co może źle wpłynąć na ich zdrowie fizyczne i psychiczne.

– Stąpamy po cienkim lodzie – wymownie skwitował.

Gundogan chwali nowy format LM

Po 12 latach Galatasaray ponownie znalazło się w fazie pucharowej Ligi Mistrzów. Mistrzowie Turcji zajęli 20. miejsce na koniec fazy ligowej, co oznaczało grę w barażach o 1/8 finału. Choć po wygranej w Stambule 5:2 wydawało się, że kwestia awansu jest rozstrzygnięta, w Turynie Juventus doprowadził do dogrywki i to grając w dziesiątkę. W najlepszej szesnastce Champions League Juve się jednak nie zameldowało. W dogrywce piłkarze Okana Buruka wbili rywalom dwa gole. Pierwszy raz od 2013 roku Galata wygrała dwumecz w europejskich pucharach.

Reklama

Kilka dni po szalonym rewanżu w Turynie do kibiców Galatasaray przemówił Ilkay Gundogan. Były reprezentant Niemiec, który latem 2025 roku przeniósł się do Stambułu, podzielił się też swoimi przemyśleniami dotyczącymi nowego formatu Ligi Mistrzów. W serwisie LinkedIn przyznał, że początkowo sceptycznie podchodził do usunięcia fazy grupowej, ale faza ligowa dostarcza mu znacznie większych wrażeń.

Reklama

– Przede wszystkim cieszę się, że udało nam się dostać do 1/8 finału Ligi Mistrzów. Niesamowite, ile w tym sezonie już razem przeżyliśmy wzlotów i upadków. Reprezentowanie Galatasaray na najwyższym europejskim poziomie to coś, z czego jestem dumny. Krytykowałem kiedyś nowy format, ale po półtora roku muszę przyznać, że naprawdę sprawia, że Liga Mistrzów jest dużo bardziej ekscytująca dla kibiców. Także dla mnie, oglądanie meczów w pozostałe dni, gdy Galatasaray nie gra, naprawdę daje mi frajdę.

Niepokoi go natłok meczów

Tak cukierkowy jego wpis jednak nie był. Przyznał, iż jest bardzo zmartwiony zwiększającą się liczbą meczów. Stwierdził, że ryzykowne jest poszerzanie coraz to kolejnych rozgrywek – Champions League, mistrzostw świata, klubowego mundialu, czy chęć uatrakcyjnienia meczów reprezentacji poprzez tworzenie rozgrywek typu Liga Narodów. Cieszył się wręcz, że jego kariera zmierza do brzegu, a nie dopiero się zaczyna.

– W starym formacie niemal wszystko było rozstrzygnięcie po zaledwie czterech z sześciu kolejek. Teraz czołowe drużyny walczyły do ostatniej kolejki, bo wszyscy chcieli zająć jak najlepsze miejsce. Pod względem sportowym konkurencyjność wyraźnie się zwiększyła. Ale każdy medal ma dwie strony. Jako ktoś, kto zna piłkarski biznes od środka, wciąż bardzo mnie martwi ilość pracy. Kalendarz jest niesamowicie napięty. Nowy format LM, rozszerzony mundial oraz KMŚ i mecze międzynarodowe – stąpamy po cienkim lodzie.

Reklama

– Szczerze mówiąc cieszę się, że nie mam 17-18 lat. Gdy myślę sobie, że dzisiejsze talenty mogą zakończyć karierę z nawet 1000 meczami na koncie… To szaleństwo. Jeszcze nie znamy długofalowych fizycznych i psychicznymi konsekwencji dla piłkarzy. Trzeba zdrowego dialogu między interesem ekonomicznym a dobrobytem głównych aktorów. Poziom piłki nożnej spada, gdy piłkarze nie mogą się regenerować.

O ćwierćfinał Ligi Mistrzów Galatasaray rywalizować będzie z Liverpoolem. Już w fazie ligowej ekipy te się spotkały. Mistrzowie Anglii pod koniec września przegrali 0:1 po golu Victora Osimhena z rzutu karnego. W przypadku awansu Galata w 1/4 finału zmierzy się z Chelsea lub PSG. Ostatni raz w 2013 roku Lwy dotarły do ćwierćfinału europejskiego pucharu. Na tym etapie nie dały już rady Realowi Jose Mourinho.

Reklama

CZYTAJ WIĘCEJ O ZAGRANICZNEJ PIŁCE NA WESZŁO:

fot. Newspix

4 komentarze
Maciej Bartkowiak

Przede wszystkim fan uniwersum polskiej piłki i rodowity poznaniak, więc zainteresowanie Ekstraklasą było mu pisane. Kiedy pada zdanie, że "po takich historiach młodzi chłopcy zakochują się w piłce", to czuje się wywołany do tablicy w związku z mistrzostwem Leicester City. W wolnych chwilach lubi zmęczyć się bieganiem, a po nim zasiąść do czytania kryminału.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Ekstraklasa

#SzacunekdlaArbitra, a dla klubów co? Błędy i brak transparentności [VLOG]

Paweł Paczul
3
#SzacunekdlaArbitra, a dla klubów co? Błędy i brak transparentności [VLOG]

Liga Mistrzów

La Liga

Infantino ma pomysł. Chodzi o czerwone kartki za… zasłanianie ust

Antoni Figlewicz
10
Infantino ma pomysł. Chodzi o czerwone kartki za… zasłanianie ust