Iran może wycofać się z mundialu. Kto go zastąpi?

AbsurDB

Autor:AbsurDB

02 marca 2026, 14:56 • 9 min czytania 39

Reklama
Iran może wycofać się z mundialu. Kto go zastąpi?

Wydarzenia w Iranie powodują, że sportowy świat zastanawia się, czy tamtejsza reprezentacja pojedzie na mundial. Wywalczyła bez większych problemów awans, ale ataki amerykańskiej armii na ten azjatycki kraj stawiają pod znakiem zapytania możliwość gry Lwów Iranu na mistrzostwach świata. Czy ich udział rzeczywiście jest zagrożony? Jeżeli tak, to kto powinien ich zastąpić? Okazuje się, że odpowiedzi na te pytania nie są łatwe.

Czy Iran wycofa się z mistrzostw świata 2026? Kto może go zastąpić?

W całym tym zamieszaniu błądzimy w zakamarkach fikcji i nadinterpretacji. Skupmy się zatem najpierw wyłącznie na faktach:

  • Od 1979 roku Iranem rządza ajatollahowie. Najpierw przez dekadę Chomejni, potem Chamenei, który w sobotę 28 lutego został zabity w amerykańskim ataku wraz z rodziną. Ich rządy były autorytarne, ale doszli do władzy w wyniku rewolucji islamskiej, która była reakcją na rządy Mohammada Rezy Pahlawiego. Szach Pahlawi także rządził autorytarnie po puczu zorganizowanym przez… CIA w 1953 roku.
  • Pod władzą ajatollahów w Iranie prześladowana była opozycja, ograniczano prawa kobiet, a za zmianę wiary na chrześcijańską trafia się na wiele lat do więzienia. Na ćwierć wieku tamtejsza żeńska reprezentacja piłkarska została zlikwidowana.
  • Od ponad dwóch miesięcy trwają w Iranie protesty na skalę, jakiej kraj ten dotąd nie widział. W ich trakcie reżim zabił ponad 30 tysięcy obywateli, a 300 tysięcy zostało rannych.
  • Od soboty 28 lutego trwa ostrzał Iranu przez Stany Zjednoczone i Izrael. Zabito 50 najważniejszych przywódców irańskich. Zginęło też 500 cywili, w tym ponad sto osób w ataku na szkołę w Minab, zlokalizowaną tuż obok bazy marynarki wojennej Iranu.
  • Ataki odwetowe Iranu dotknęły celów w wielu krajach regionu: Katarze, Bahrajnie, Zjednoczonych Emiratach Arabskich, Omanie, Kuwejcie, Iraku, Jordanii, Syrii, Izraelu i na Cyprze.
  • Organizacja Narodów Zjednoczonych potępiła zarówno atak, jak i irańską odpowiedź.
  • Irańskie społeczeństwo potrzebuje wsparcia w walce z opresyjnym reżimem.
  • Wszystko, co szkodzi militarnie Rosji i jej sojusznikom jest dobre dla Polski.
  • Trump sprawia wrażenie szaleńca, a Netanjahu to zbrodniarz wojenny.

Donald Trump odbiera Pokojową Nagrodę FIFA z rąk Gianniego Infantino

Reklama

Donald Trump odbiera Pokojową Nagrodę FIFA z rąk Gianniego Infantino

Kto będzie rządził Iranem?

Skoro wyjaśniliśmy sobie już sprawy podstawowe i oczywiste, można przejść do spekulacji. Czy Iranem będzie rządził nowy szach Reza Pahlawi – syn ostatniego szachinszacha, opisywanego przez Kapuścińskiego? Czy przy władzy pozostaną ajatollahowie? A może pojawi się nowa siła polityczna? Czy kraj pogrąży się w chaosie? Tego dziś nie wie nikt. Jednak ma to zasadniczy wpływ na perspektywy stojące przed irańską drużyną piłkarską.

Świat sportu zastanawia się bowiem, co z udziałem tamtejszej reprezentacji w finałach mistrzostw świata, które przecież wkrótce odbędą się między innymi w Stanach Zjednoczonych.

Reklama

Iran zakwalifikował się na mundial czwarty raz z rzędu. Nie miał większych problemów z awansem, przegrywając tylko jeden z szesnastu rozegranych meczów. Jest kontynentalną potęgą piłkarską. Na ośmiu ostatnich mistrzostwach Azji dochodził co najmniej do ćwierćfinału, jednak ani razu w tym czasie nie udało mu się wygrać czempionatu kontynentu. Trzy razy dokonał tego za czasów szacha.

Na mundialach radzi sobie jednak kiepsko. Jeszcze nigdy nie wyszedł z grupy. W tym roku ma rozegrać mecze 15 czerwca z Nową Zelandią i 21 czerwca z Belgią w Los Angeles oraz 26 czerwca w Seattle z Egiptem. Biorąc pod uwagę, że awans wywalczą nawet trzy drużyny z każdej z grup, jest on tym razem całkiem możliwy.

Ali Gholizadeh

Reklama

Ali Gholizadeh – gwiazda Lecha Poznań i 40-krotny reprezentant kraju 

Czy zagrają w Pride Match?

Jeszcze przed losowaniem ustalono, że to ostatnie spotkanie będzie tak zwanym „Pride Match”, czyli wydarzeniem wspierającym społeczność LGBT. Jak na ironię, zmierzą się w nim Egipt z Iranem, w których homoseksualizm karany jest więzieniem.

Gdy mundial odbywał się w Katarze, kibice i sportowcy z Zachodu musieli się dostosować.

Reklama

Tęczowe opaski kapitańskie znikały w szatniach, a kibicom kazano chować symbole, by nie urażać konserwatywnych uczuć gospodarzy. W dokumencie można było przeczytać, żeby nie podchodzić do kobiet z wyciągniętymi rękami czy unikać przytulania. Zakazano noszenia ubrań, które odkrywają ramiona i kolana, a także biżuterii innej niż zegarek i obrączka. Nie mówiąc o restrykcyjnym zakazie wwożenia alkoholu czy mięsa wieprzowego. Gospodarz narzucił warunki.

Teraz to samo czeka gości z krajów muzułmańskich. Ale… czy na pewno? Czy Iran w ogóle przystąpi do mistrzostw świata w Ameryce Północnej?

Prezes tamtejszego związku piłki nożnej Mehdi Taj powiedział, że w świetle wydarzeń ostatniego weekendu jego drużyna raczej nie wybierze się na mistrzostwa, ale decyzję będą podejmowały władze sportowe kraju. Kluczowe zatem okaże się to, kto będzie je pełnił za kilka tygodni.

Reklama

Władze nienawidzą piłkarek

Co ciekawe, kobieca reprezentacja w momencie wybuchu wojny szykowała się do swojego pierwszego meczu w mistrzostwach Azji. Właśnie zagrała w Australii przeciwko Korei Południowej. Mimo porażki 0:3 piłkarki sprawiały wrażenie szczęśliwych, a na trybunach rozlegały się antyreżimowe hasła irańskich kibiców:

Reklama

Trzeba pamiętać, że tamtejsze piłkarski żyją w ciągłym stresie. Rok temu Zahra Ghanbari tak cieszyła się ze strzelonego w Lidze Mistrzów gola, że zsunął jej się z włosów hidżab. Została wykluczona z drużyny, dopóki nie ogłosiła oficjalnych przeprosin za to zdarzenie:

Reklama

Władze nie lubią jednak nie tylko piłkarek. Trzy lata temu wysoko postawiony oficjel służb specjalnych Nasiri obrażał dwie legendy irańskiego futbolu, którymi są Ali Karimi i Ali Daei. Grający dziś w Lechu Ali Gholizadeh opublikował wtedy wpis na Instagramie, stwierdzając że Iran będzie czystszy, gdy takich osób jak Nasiri w nim nie będzie. Coraz większe są szanse, że marzenie skrzydłowego Kolejorza się spełni. Dziś on i jego rodzina są bezpieczni, choć absencja w najbliższym meczu Lecha byłaby w pełni uzasadniona.

Reklama

Oczywiście można sobie wyobrazić, że Iran wycofa się z czerwcowego mundialu. Szczególnie, jeżeli dalej rządzić będą obecne władze, choć mocno przetrzebione. Także jeżeli w kraju zapanuje chaos znany choćby z konsekwencji amerykańskich inwazji na Irak czy Afganistan w przeszłości. Natomiast jeżeli uda się wyłonić nowy rząd, jest możliwe, że zdecyduje się on na wysłanie piłkarzy do Stanów Zjednoczonych, by podkreślić powrót do normalności.

Jeżeli nowe władze, jak w Wenezueli, będą rozwijać gospodarczą współpracę z USA, może to być wręcz demonstracja ich siły. Jednak wciąż najbardziej prawdopodobne jest, że krajem kierować będą spadkobiercy Alego Chamanei. Nawet wtedy wcale nie jest powiedziane, że zdecydują się na wycofanie swojej drużyny.

Co jednak, jeżeli to nastąpi? Kto zastąpiłby Iran na mundialu?

Reklama

Kto zastąpi Iran na mundialu? Precedensy sprzed lat

Co zrobi FIFA? Nie mamy zbyt wielu precedensów, szczególnie w ostatnich latach, by zespół wycofał się po wywalczeniu awansu. Na pierwsze mistrzostwa w Urugwaju zaproszono Syjam (dzisiejsza Tajlandia), Japonię i Egipt. Dwie pierwsze reprezentacje odmówiły, a Egipt… spóźnił się na statek. Turniej odbył się po prostu bez nich. Nikt ich nie zastąpił.

W 1938 roku ze względu na Anschluss musiała wycofać się Austria. Wiele zespołów rezygnowało w trakcie kwalifikacji, jak na przykład Japonia po wybuchu wojny z Chinami. Jednak wtedy po prostu do dalszej rundy awansowały drużyny, z którymi miały one grać.

W 1950 z mistrzostw w Brazylii już po losowaniu wycofały się Indie i Francja. Pierwsi podobno ze względu na zakaz gry na boso (taki mit krąży po światowych serwisach), a Trójkolorowi przez koszty podróży. Było już za późno, by podmienić ich na inne zespoły i turniej odbył się w okrojonym składzie.

Reklama

W czasach nowożytnych takie wydarzenia oczywiście nie miały miejsca. Co mówią o nich obecne przepisy?

„W przypadku wycofania się uczestniczącego związku członkowskiego lub niemożności rozegrania meczu lub jego przerwania z powodu działania siły wyższej, upoważniony organ organizacyjny FIFA (w tym Centrum Operacyjne Turnieju) podejmuje decyzję w tej sprawie według własnego uznania i podejmuje wszelkie działania, które uzna za konieczne”.

„W przypadku wycofania się lub wykluczenia jakiegokolwiek uczestniczącego związku członkowskiego z Mistrzostw Świata FIFA 26, FIFA podejmuje decyzję w tej sprawie według własnego uznania i podejmuje wszelkie działania, które uzna za konieczne. FIFA może podjąć decyzję o zastąpieniu danego uczestniczącego związku członkowskiego innym związkiem”.

Reklama

FIFA ma zatem właściwie pełną dowolność w podejmowaniu decyzji, choć oczywiste wydaje się że powinna wtedy brać pod uwagę kryteria sportowe. Z pewnością domyślne będzie zastąpienie Iranu przez jakiś zespół azjatycki, choć jak wskazałem – nie ma takiego przymusu.

Wcale nie będzie to jednak łatwe. Komu najmniej zabrakło do awansu? W czwartej rundzie eliminacji trzecie miejsce zajął Irak, wygrywając baraż ze Zjednoczonymi Emiratami Arabskimi. 31 marca zagra on w finale baraży interkontynentalnych ze zwycięzcą meczu Boliwii z Surinamem.

Mohanad Ali (10) i Ali Jasim (17). Niewiele nam te nazwiska mówią, lecz ten pierwszy jest największą gwiazdą reprezentacji Iraku. 

Irak czy Emiraty Arabskie?

Z jednej strony w przypadku porażki, wydaje się logicznym, że to Irak powinien zastąpić w finałach swojego sąsiada, bo najmniej zabrakło mu do kwalifikacji. Z drugiej: mecz finałowy (pewnie z Boliwią) byłby wtedy fikcją, bo zarówno jego zwycięzca, jak i przegrany pojechałby na turniej.

Oddzielną kwestią jest to, że rzecznik irackiego rządu potępił nieuzasadnioną agresję amerykańską na Iran. Czy Trump będzie skłonny do tego, by podmienić swojego wielkiego wroga na inną drużynę reprezentującą kraj, który nienawidzi Ameryki tylko trochę mniej niż Iran? Może zakończyć się to zamianą siekierki na kijek.

Pojawiają się głosy, że szczęśliwcem powinny być Zjednoczone Emiraty Arabskie. To one zajęły trzecie miejsce w „irańskiej” grupie, a potem przegrały baraż z Irakiem. I jest to całkiem prawdopodobne, pod warunkiem, że Irak wygra swój baraż. Jeżeli w nim przegra, sprawa będzie dość niejasna.

Iranu nie może podmienić reprezentacja z Afryki, bo w jego grupie jest już Egipt. Poza tym wszystko wchodzi w grę. Biorąc pod uwagę toksyczny wpływ Trumpa na Infantino, który wpadł na genialny pomysł nagrodzenia prezydenta USA Pokojową Nagrodą FIFA, wszystko jest możliwe. Skąd wiemy, że jeżeli w barażach nie powiedzie się Italii, Trump nie powie:

„Spójrzcie, Włochy to wielka piłkarska nacja. Cztery tytuły mistrza świata — cztery! Niewiele krajów może to powiedzieć. To drużyna z historią, z marką, z fanami na całym świecie. Mundial bez Włoch? To jak pizza bez sera — można, ale po co?”

Niestety, trudno prognozować, by Donald chciał wyciągać za uszy polską reprezentację, bo ma nasz kraj generalnie w dużym poważaniu. Nawet o naszych żołnierzach wspierających armię amerykańską mówił, że stali trochę z tyłu, z dala od linii frontu.

Żyjemy chcąc nie chcąc w ciekawych czasach. Niestety polityka coraz mocniej przenika świat sportu wpływając na przebieg rozgrywek. Miejmy nadzieję, że nie popsuje mundialu i reprezentacja wolnego Iranu będzie mogła zagrać na mistrzostwach świata.

Bo to też byłby mocny komunikat wysłany do świata i próba scalenia narodu. Przynajmniej na moment.

CZYTAJ WIĘCEJ O IRANIE NA WESZŁO:

Fot. Newspix.pl

39 komentarzy
AbsurDB

Kocha sport, a w nim uwielbia wyliczenia, statystki, rankingi bieżące i historyczne, którymi się nałogowo zajmuje. Kibic Górnika Wałbrzych.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Ekstraklasa

Hadithaghi dementuje wieści ws. kontuzji Karola Angielskiego

Jan Broda
2
Hadithaghi dementuje wieści ws. kontuzji Karola Angielskiego

Mistrzostwa Świata 2026