Pogoń i Widzew łączą w tym sezonie dwie rzeczy: bogaty właściciel i rozczarowujące wyniki. Alex Haditaghi, choć musiał zacząć od pospłacania długów Dumy Pomorza, ściągnął do klubu kilka ciekawych nazwisk. Widzew po przejęciu przez Roberta Dobrzyckiego wydał na transfery bajońskie sumy. Efekty? Odpowiednio 12. i 17. miejsce w lidze. Coś jednak drgnęło, obie drużyny ostatnich dwóch spotkań nie przegrały, Pogoń zanotowała dwa zwycięstwa z rzędu, Widzew – zwycięstwo i remis. Czy łodzianie zatrzymają marsz Portowców w górę tabeli? Śledźcie to emocjonujące starcie w naszej relacji LIVE!
Pogoń Szczecin – Widzew Łódź 1:0
1:0 – Angielski 58′
W tej relacji to już wszystko. Dzięki za obecność!
A Pogoń po trzecim kolejnym 1:0 jest już ósma w tabeli. Może i zespół Thomasberga gra mało porywający futbol, ale za to do bólu skuteczny.
Robert Dobrzycki przekonywał ostatnio, że nie myśli o spadku z Ekstraklasy, ale chyba już najwyższy czas wziąć to pod uwagę.
Koniec!
I koniec! Sędzia Lasyk gwiżdże po raz ostatni, Pogoń ma trzecie zwycięstwo z rzędu!
Szamotanina w końcówce najwyraźniej nakręciła Widzew, bo łodzianie właśnie przeprowadzili chyba najgroźniejszą akcję w drugiej połowie. Uderzał zza pola karnego Krajewski, piłka po rykoszecie trafiła w słupek.
Tymczasem Pogoń zakończy mecz w dziesiątkę. Kellyn Acosta odesłany do szatni po wejściu wyprostowaną nogą w Leragera. Zagotowali się przy tej okazji zawodnicy obu drużyn, potrzeba była chwila, by sędzia to ogarnął.
No nie pachnie tu odrobieniem strat przez Widzew. Goście w drugiej połowie oddali JEDEN strzał, oczywiście niecelny. Koszmarny występ.
I ostatnie zmiany. W Widzewie za Isaaca i Chenga wchodzą Krajewski i Kozlovsky. W Pogoni za Mukairu melduje się Loncar. Portowcy chcą już maksymalnie zaryglować swoje pole karne.
Piotr Lasyk poznał warunki fizyczne Lukasa Leragera - sędzia stanął na drodze biegu Duńczyka i został brutalnie staranowany. To być może najefektowniejsza akcja pomocnika Widzewa w tym meczu.
Niewiele się zmienia w sposobie gry Widzewa. Większość akcji kończy się bezradnym zagraniem w pole karne lub jego okolice, które:
a) nie dociera tam
b) dociera, ale do rywala
c) dociera, ale do nikogo
Przykra sprawa - jakiś nagły ból dopadł Cojocaru. Martwimy się o zdrowie bramkarza Pogoni, i na pewno nie podejrzewalibyśmy że to dlatego, by trener miał czas na uwagi dla piłkarzy.
Korzystając z chwili, łapcie nagranie bramki.
Jest też czwarta zmiana w Pogoni. Schodzi Grosicki, wchodzi Borges.
Razem z reprezentantem DR Kongo wchodzą Baena i Zeqiri. Schodzą Alvarez, Shehu i Andreou.
Szykują się zmiany w Widzewie, wygląda na to, że zadebiutuje Steve Kapuadi.
Widzew szuka odpowiedzi. Bergier próbował dośrodkowywać do Bukariego, z marnym skutkiem.
No to ładnie się pożegnał Angielski z tym meczem. Właśnie zszedł, a wraz z nim Koutris i Pozo. Wchodzą Mendy, i dwaj nowi zawodnicy: Cuić i Agger.
Uprzedził nas napastnik Portowców, bo właśnie mieliśmy pisać, że miał dobry moment. Najpierw dobrze zastawił piłkę i posłał niezłe podanie na wolne pole do Kamila Grosickiego. Chwilę potem wywalczył rzut wolny przed polem karnym Widzewa. W obu przypadkach koledzy nie zrobili z tego użytku. Ale gdy sam znalazł się w dogodnej okazji, stanął na wysokości zadania i dobił uderzenie Keramitsisa obronione przez Drągowskiego.
GOL!
Jest gol dla Pogoni! Trafia Karol Angielski!
Gorzej nie jest, ale lepiej też nie. Cały wszystko na pełnej ostrożności, bez ryzyka. Każda ze stron boi się, że przejedzie się na wrzuceniu wyższego tempa.
Zaczynamy drugą połowę
Gorzej chyba nie będzie, prawda?
Wreszcie coś ciekawego. Przemysław Wiśniewski w rozmowie z Cezarym Olbrychtem:
- Czuć, że ciśnienie jest mocne, bo odkąd przyjechałem do Polski pierwszy raz się spociłem.
Wolej Grosickiego z wysokości, na której większość raczej uderzałaby głową (trafił prosto w Drągowskiego) i luta Bukariego w boczną siatkę - te sytuacje wskazał realizator transmisji jako najciekawsze akcje pierwszej połowy. Trudno o lepsze podsumowanie.
Koniec pierwszej połowy
Sędzia Lasyk nic nie doliczył, za co wszyscy możemy być wdzięczni. O rany, ale nudy.
Grosicki już nie kombinuje, spróbował bezpośrednio z rzutu wolnego. Sam strzał wyglądał nieźle, tylko nieznacznie minął bramkę. Po chwili sytuację miał Widzew - Kornvig posłał naprawdę dobrą piłkę w pole karne do Isaaca. Jego strzał przemilczymy.
Zaczynamy jednak zazdrościć tym, którzy zamiast tego hitu wybrali spacer. Ten mecz jest trochę jak akcja, którą przed chwilą przeprowadził Maukairu - minął efektownie dwóch piłkarzy, a na trzeciego wpadł. Czyli do pola karnego akcje wyglądają nawet w miarę nieźle, widać jakieś symptomy jakości, ale potem już nie ma o czym mówić.
*głosem Dariusza Szpakowskiego* Okazja!
Dalekie podanie Drągowskiego do Bukariego, najdroższy piłkarz w historii Ekstraklasy pognał na bramkę Pogoni i przyłożył soczyście w boczną siatkę.
Jest drugi. Bergiera z okolic szesnastego metra. Może i słaby, ale za to prosto w Cojocaru.
26 minuta, ekwilibrystyczna próba Grosickiego wciąż jedynym celnym strzałem w tym meczu.
Wcale nas ten mecz nie nudzi, ani trochę.
Także tak.
Po tym strzale Grosickiego na chwilę w pole karne Pogoni wdarł się Widzew, był przez chwilę sprawdzany potencjalny rzut karny, ale o jedenastce nie było mowy. Chwilę później był jeszcze nieudany strzał. I tak to się kręci w tym meczu, pomalutku.
Wreszcie niezła sytuacja Pogoni - Koutris posłał niezłą piłkę w pole karnym do Grosickiego. Piłka trafiła do kapitana Portowców, ale na takiej wysokości, że jego strzał przypominał bardziej jakąś figurę w programie dowolnym na łyżwach.
Kolejna dobra okazja dla Widzewa, bo każdy wrzut z autu na wysokości pola karnego w Ekstraklasie to dobra (może nawet bardzo dobra) okazja, ale faulowany był zawodnik gospodarzy.
Pogoń klepała, klepała, a Widzew jako pierwszy pokazał coś konkretnego. Cheng posłał dobre dośrodkowanie w pole karne, gdzie czekał Bergier, ale polski napastnik, w duchu przyjaźni, uderzył obok bramki.
Cztery minuty minęły. Na razie najbardziej podoba nam się słoneczna pogoda w Szczecinie. Na boisku tempo godne miana "meczu przyjaźni".
Zaczynamy!
Piotr Lasyk rozpoczyna zawody, jedziemy.
Ciekawostka: odkąd Widzew w 2022 roku wrócił do Ekstraklasy, jeszcze nie wygrał z Pogonią w lidze. Poza ligą raz się udało - w grudniu w Pucharze Polski.
Widać, że obaj trenerzy potrzebują punktów jak tlenu. Thomas Thomasberg dostał trzech nowych piłkarzy, ale skoro ostatnio żarło, to nie kombinował.
- Myślę, że przynajmniej jednego nowego zawodnika dzisiaj zobaczymy. Nowi gracze są na ławce, bo spędzili z drużyną stosunkowo mało czasu. Sprawowali się dobrze na treningu, ale muszą poczekać na swoją szansę. Wygraliśmy dwa mecze z rzędu, więc nie robiłem za dużo zmian - wyjaśnił trener Pogoni w rozmowie z Canal+ Sport.
Widzew w tym tygodniu sprowadził z Legii Steve'a Kapuadiego, którego BARDZO potrzebował. No ale nie aż tak, żeby go od razu wystawiać w wyjściowym składzie.
- To piłkarz o fenomenalnej dla nas charakterystyce, ale dziś zacznie skład, który w ostatnich meczach zachował czyste konto. Musimy to uszanować - wyjaśnił Igor Jovićević.
Dzień dobry!
Powoli zaczynamy czuć tchnienie wiosny, ale spacery muszą poczekać, kiedy przed nami takie widowicho. Dwa zwycięstwa Pogoni to jak na warunki Ekstraklasy seria, która zaraz może się przerodzić w walkę o puchary. Jeśli wygra Widzew, wydostanie się ze strefy spadkowej.
Czyli pewnie dostaniemy 0:0.
Fot. Newspix