Ostatni taniec legendy. Ochoa kończy z futbolem po MŚ

Marcin Ziółkowski

30 kwietnia 2026, 19:21 • 3 min czytania 3

Reklama
Ostatni taniec legendy. Ochoa kończy z futbolem po MŚ

Guillermo Ochoa to jedna z najbardziej znanych postaci MŚ w XXI wieku. Meksykanin był do tej pory w kadrze Meksyku na pięciu mundialach, a Polacy najlepiej mogą go kojarzyć z obrony rzutu karnego Roberta Lewandowskiego podczas mistrzostw świata w Katarze. Z uwagi na wiek piłkarza, nieuchronnie zbliża się on do zawieszenia butów na kołku. Według najnowszych doniesień, stanie się to już najbliższego lata, tuż po turnieju.

Reklama

Ochoa – hybryda Neuera, Buffona i Casillasa raz na cztery lata

Nie tak dawno hiszpańska Marca sugerowała, że Guillermo Ochoa nie tylko pojedzie na MŚ jako 40-latek, ale także jest kandydatem do wyjściowego składu. Golkiper AEL-u Limassol z ligi cypryjskiej wystąpił w tym sezonie w 22 meczach ligowych.

Sam bramkarz w jednym z wywiadów mówił, że koniec kariery nie będzie dla niego trudny, bo jest już w takim wieku, że przyjdzie to naturalnie.  Teraz wiemy już, że koniec kariery po mundialu stanie się faktem. W mediach społecznościowych poinformował o tym Fabrizio Romano.

Reklama

Memo Ochoa zagra na swoim szóstym mundialu w barwach Meksyku, będzie członkiem składu. Ochoa krótko później zakończy karierę, kończąc grę zarówno dla klubu, jak i drużyny narodowej – napisał w social mediach Włoch.

W przypadku obecności w kadrze meczowej w pierwszym spotkaniu turnieju napisze on wielką historię. Zostanie piłkarzem numer jeden, który był częścią drużyny narodowej na sześciu mundialach. Spodziewane jest, że wraz z nim na MŚ w Ameryce Północnej tego samego zaszczytu dostąpią też Lionel Messi i Cristiano Ronaldo.

Grający na Cyprze bramkarz do tej pory w kadrze narodowej wystąpił nieco ponad 150 razy. Zadebiutował w niej w 2005 roku. Pięciokrotnie wygrał Złoty Puchar CONCACAF, raz Ligę Narodów, a ma też na koncie brąz igrzysk olimpijskich z Tokio oraz Copa America 2007.

Podczas ostatnich meczów towarzyskich, Ochoa został powołany do kadry wraz z Raulem Rangelem z Chivas Guadalajara, a także Carlosem Acevedo z Santosu Laguna. Bramkarz AEL-u Limassol ostatni raz wystąpił w meczu reprezentacji Meksyku 16 listopada 2024 roku w meczu Ligi Narodów CONCACAF z Hondurasem.

Reklama

Mundialowe perypetie Memo Ochoi

Bramkarz w 2006 roku był trzecim wyborem w kadrze Ricardo La Volpe. W RPA awansował do roli drugiego bramkarza. Warto przypomnieć, że to nie Ochoa, a Oscar Perez w meczu otwarcia został pokonany przez Siphiwe Tshabalalę. Jego trafienie zostało nazwane przez Petera Drury’ego „golem dla całej Afryki”.

Od turnieju w 2014 roku był niezaprzeczalnym numerem jeden meksykańskiej bramki i wystąpił 11 razy w meczach rangi MŚ. Zachował cztery czyste konta. Dwa ostatnie – z Niemcami i Polską. To właśnie wtedy jego rodacy doprowadzili do wielkiej niespodzianki i pokonali aktualnych mistrzów świata po golu Hirvinga Lozano.

Reklama

W Katarze obronił karnego Roberta Lewandowskiego, a spotkanie zostało wybrane najgorszym na azjatyckim turnieju. Guillermo Ochoa to jedna z największych legend mundiali w XXI wieku – kibice na całym świecie będą go wspominać wyłącznie z powodu dobrej gry dla drużyny narodowej i niejednokrotnie, spektakularnych interwencji.

CZYTAJ WIĘCEJ O INNYCH REPREZENTACJACH NA WESZŁO:

Fot. Newspix

3 komentarze
Marcin Ziółkowski

Człowiek urodzony w roku stulecia swojego przyszłego ulubionego klubu. Schodzący po czerwonej kartce Jens Lehmann w Paryżu w finale Ligi Mistrzów 2006 to jego pierwsze piłkarskie wspomnienie. Futbol egzotyczny nie jest mu obcy. Przykład? W jednej z aplikacji ma ustawioną gwiazdkę na tajskie Muangthong United, bo gra tam niejaki Emil Roback. Inspiruje się Robertem Kubicą, Fernando Alonso i Ottem Tanakiem, bo jest zdania, że warto dać z siebie sto i więcej procent, nawet mimo niesprzyjających okoliczności. Po szkole godzinami czytał o futbolu na Wikipedii, więc wybudzony nagle po dwóch godzinach snu powie, że Oleg Błochin grał kiedyś w Vorwarts Steyr. Potrafi wstać o trzeciej nad ranem na odcinek specjalny Rajdu Safari, ale nigdy nie grał w Colina 2.0. Na meczach unihokeja w szkole średniej stawał się regenem Lwa Jaszyna. Esencją piłki jest dla niego styl rodem z Barcelony i Bayernu Flicka, bo Zdenek Zeman i jego podejście to życie, a posiadanie piłki jest przehajpowane

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Inne reprezentacje

Reklama