Kochalski i spółka niechlubnymi rekordzistami LM. Pobili wynik finalisty

Maciej Bartkowiak

Opracowanie:Maciej Bartkowiak

25 lutego 2026, 09:38 • 4 min czytania 4

Kochalski i spółka niechlubnymi rekordzistami LM. Pobili wynik finalisty

Trzy stracone gole w rewanżu z Newcastle sprawiły, że Karabach z Mateuszem Kochalskim w bramce został niechlubnym rekordzistą Ligi Mistrzów. Przebity został wynik drużyny, która na początku XXI wieku dotarła do finału tych rozgrywek. Był to również jeden z najbardziej obfitujących w bramki dwumeczów w historii Champions League.

Reklama

Karabach niechlubnym rekordzistą LM

W pierwszym meczu z Newcastle Mateusz Kochalski aż sześciokrotnie musiał wyciągać piłkę z siatki. Dobił więc do 27 straconych bramek w jednej edycji Ligi Mistrzów, co było wyrównaniem „rekordu” Dominika Takaca ze Slovana Bratysława z sezonu 2024/25. Trzeba jednak oddać Polakowi, że gdyby nie on, starcie z przedstawicielem Premier League zakończyłoby się jeszcze większą klęską Karabachu. Obronił aż osiem strzałów, a przy pięciu straconych bramkach był bez szans. Na jego konto szedł jedynie gol z rzutu karnego na 0:5, bowiem go sprokurował.

Reklama

Karabach niechlubnym rekordzistą LM

Już w 4. minucie rewanżu na St. James’ Park Kochalski przebił niechlubny wynik Takaca. Nie minęło nawet 90 sekund, a jego koledzy dali sobie wbić kolejnego gola. Jedna bramka po drugiej padła też na początku drugiej połowy. W 51. minucie Camilo Duran strzelił honorowego gola, ale już półtorej minuty później Sroki kolejny raz wpakowały piłkę do siatki. Te dwa gole Newcastle sprawiły, że Karabach stał się rekordzistą pod względem liczby straconych bramek w jednym sezonie Ligi Mistrzów. Pobity został wynik sprzed 24 lat.

Mistrzowie Azerbejdżanu jako pierwsi w historii stracili 30 bramek w jednej edycji tych rozgrywek. Przebili wynik Bayeru Leverkusen, który w sezonie 2001/02 stracił 28 bramek. Aptekarze dotarli jednak wtedy do finału. W całej edycji rozegrali 17 meczów. Karabach 30 goli stracił w dziesięciu meczach. Podium niechlubnej statystyki zamykają Red Bull Salzburg oraz Slovan Bratysława. W sezonie 2024/25 obie te drużyny straciły po 27 bramek. Przygodę z tamtą edycją Champions League zakończyły jednak już po ośmiu meczach fazy ligowej.

Historyczny dwumecz

Strzelanie na St. James’ Park zakończyło się w 57. minucie. Aaron Ramsdale obronił rzut karny Marko Jankovicia, ale nie dał rady zatrzymać dobitki Elvina Cafarqulijewa. Dwanaście goli w obu spotkaniach oznacza, że niewiele zabrakło, by został ustanowiony nowy rekord Ligi Mistrzów. Największa liczba bramek, jaka padła w dwumeczu tych rozgrywek, to trzynaście. Taka sytuacja miała miejsce trzy razy, w tym w półfinałowej rywalizacji Interu z Barceloną z ubiegłego roku. Trzynaście goli padło także w półfinałowym dwumeczu Liverpoolu z Romą w 2018 roku.

Poza Newcastle jeszcze siedmiu klubom udało się w dwumeczu fazy pucharowej LM wbić rywalom minimum dziewięć bramek. Dwa razy zrobił to Bayern – w sezonach 2008/09 (12:1 ze Sportingiem w 1/8) i 2016/17 (10:1 z Arsenalem w 1/8). Tej sztuki dokonali też PSG w 2025 roku (10:0 z Brestem w barażach o 1/8), Manchester City w 2019 roku (10:2 z Schalke w 1/8), Barcelona w 2012 roku (10:2 z Bayerem w 1/8), Lyon w 2005 roku (10:2 z Werderem w 1/8), Arsenal w 2025 roku (9:3 z PSV w 1/8) i Real Madryt w 2014 roku (9:3 z Schalke w 1/8).

Debiutujące w fazie pucharowej Ligi Mistrzów Newcastle o ćwierćfinał rywalizować będzie z Barceloną lub rywalem z krajowego podwórka, Chelsea. Podopieczni Eddiego Howe’a rywala poznają w piątek 27 lutego. Mecze 1/8 finału rozegrane zostaną w dniach 10-11 marca i 17-18 marca. Sroki będą gospodarzem pierwszego starcia. Jeśli Newcastle wylosuje Chelsea, dojdzie nawet do trójmeczu, bo między meczami 1/8 finału zespoły te czeka ligowa potyczka na Stamford Bridge.

CZYTAJ WIĘCEJ O LIDZE MISTRZÓW NA WESZŁO:

fot. Newspix

4 komentarze
Maciej Bartkowiak

Przede wszystkim fan uniwersum polskiej piłki i rodowity poznaniak, więc zainteresowanie Ekstraklasą było mu pisane. Kiedy pada zdanie, że "po takich historiach młodzi chłopcy zakochują się w piłce", to czuje się wywołany do tablicy w związku z mistrzostwem Leicester City. W wolnych chwilach lubi zmęczyć się bieganiem, a po nim zasiąść do czytania kryminału.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Liga Mistrzów

Reklama
Reklama