Do nietypowej sytuacji doszło podczas meczu amatorskich rozgrywek w Turcji. W trakcie spotkania jeden z zawodników trafił piłką przelatującą nad boiskiem mewę. Inny z piłkarzy wykazał się dużym opanowaniem i błyskawicznie udzielił pomocy ptakowi.
Widzieliśmy już niejednokrotnie niepokojące obrazki, gdy piłkarze tracili przytomność na boisku, ale i pokrzepiające serce sceny, gdy w takich chwilach inni zawodnicy szybko reagowali pomocą. Tym razem refleksem i odwagą odznaczył się Gani Catan, kapitan drużyny Istanbul Yurdum Spor, natomiast pomocy nie wymagał człowiek, a zwierzę, które przypadkiem znalazło się na stadionie.
Mewa trafiona piłką podczas meczu. Bohaterska reakcja piłkarza
Sytuacja wyglądała następująco: bramkarz Muhammet Uyanik zdecydował się na dalekie wybicie piłki i pech chciał, że trafił akurat w lecącą nad boiskiem mewę. Uderzony futbolówką ptak nieprzytomny padł na murawę.
Wtedy podbiegł do niego Gani Catan, który natychmiast przystąpił do udzielania pierwszej pomocy. Piłkarz przez chwilę wykonywał uciski klatki piersiowej mewy, którą następnie – wciąż nieprzytomną – zniósł z boiska.
Niecodzienna sytuacja z amatorskiej ligi w Turcji. Bramkarz uderzył piłką mewę, jeden z piłkarzy zrobił jej resuscytację.
Anadolu Agency (AA) poinformowała, że dzięki temu (oraz interwencji służb medycznych) ptak przeżył 🙏
— BuckarooBanzai (@Buckarobanza) February 23, 2026
Jak się okazało, dzięki szybkiej reakcji zawodnika, ptak przeżył.
– Coś spadło na ziemię. Zrozumiałem, że to mewa. Pobiegłem pierwszy. Pierwszą rzeczą, jaka przyszła mi do głowy, było resuscytacja krążeniowo-oddechowa. Oczy mewy zaczęły się poruszać, więc kontynuowałem. Potem mewa trochę się otrząsnęła i daliśmy jej wodę. Słyszałem, że wstała, ale miała problemy ze skrzydłami. Resuscytację wykonałem odruchowo, nie przeszedłem żadnego szkolenia – mówił po meczu piłkarz.
Sytuacja nieco wytrąciła z rytmu piłkarzy Istanbul Yurdum Spor, którzy przegrali finałowe starcie z Mevlanakapi Guzelhisar. Catan podkreślił jednak, że to nie wynik spotkania był tego dnia najistotniejszy.
– Straciliśmy mistrzostwo, ale to wspaniale, że pomogliśmy uratować czyjeś życie. To było ważniejsze niż tytuł – stwierdził piłkarz.
CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO:
- Zerwane więzadła i… nowy kontrakt. Piękny gest Górnika Łęczna
- Znany trener był na Ukrainie w chwili wybuchu wojny. „Uciekaliśmy 30 godzin”
- Media: Legenda Atletico rozmawia z klubem MLS
Fot. x.com/sportsru