Barcelona wróciła na fotel lidera, a Pedri wrócił do gry

Braian Wilma

Autor:Braian Wilma

22 lutego 2026, 18:21 • 3 min czytania 7

Barcelona wróciła na fotel lidera, a Pedri wrócił do gry

FC Barcelona pokonała u siebie Levante 3:0 w ramach 25. kolejki LaLiga. Po porażce Realu Madryt z Osasuną Katalończycy oglądali więc plecy Królewskich tylko przez tydzień. W niedzielne popołudnie na Spotify Camp Nou strzelali środkowi pomocnicy: Marc Bernal, Frenkie de Jong i Fermin Lopez. Jedną świetną szansę na gola miał też Robert Lewandowski, ale po wysokim odbiorze Barcelony w początkowych minutach nie trafił w bramkę. Po 65 minutach Polak został zastąpiony przez Ferrana Torresa. Warto przy okazji wspomnieć o Pedrim, który pojawił się na boisku w tym samym czasie, wracając do gry po kontuzji.

Reklama

W poprzedniej kolejce Real Madryt pokonał Real Sociedad 4:1, zaś pokiereszowana po sromotnej porażce z Atletico w Pucharze Króla Barcelona przegrała z Gironą. Tym samym podopieczni Hansiego Flicka stracili fotel lidera LaLiga. Jak się okazało, tylko na moment. Królewscy przegrali bowiem w 25. kolejce z Osasuną. Zwycięstwo Barcelony ze znajdującym się w strefie spadkowej Levante oznaczało powrót na pierwsze miejsce. Starcie najlepszej ofensywy z najgorszą defensywną LaLiga potoczyło się zgodnie z przewidywaniami.

Idealny dzień Barcelony. Spokojne zwycięstwo i powrót Pedriego

Zaczęło się co prawda nerwowo, bo gospodarze mogli stracić bramkę już w pierwszej akcji, kiedy sytuacji sam na sam nie wykorzystał Carlos Alvarez. Jeszcze lepszą okazję kilkadziesiąt sekund później miał Jules Kounde, który przeniósł piłkę nad bramką z kilku metrów po dośrodkowaniu Joao Cancelo. Widać było, że Barca chce jak najszybciej otworzyć wynik i udało jej się to już w czwartej minucie, kiedy podanie od Erica Garcii na gola zamienił Marc Bernal. Dla młodego defensywnego pomocnika był to drugi ligowy mecz w wyjściowym składzie Barcelony w tym sezonie.

Reklama

Pierwsza połowa należała do Joao Cancelo. Na samym początku z asysty okradł go Kounde, a później Portugalczyk posłał centrostrzał, który wylądował na słupku. W jego przypadku zastosowanie znalazła zasada do trzech razy sztuka. Do trzeciego groźnego wgrania w pole karne idealnie w drugie tempo z drugiej linii wbiegł Frenkie de Jong, który pokonał Mathew Ryana, strzelając pierwszego gola w tym sezonie.

Swoje musiał zrobić także Joan Garcia. Mimo kontroli Dumy Katalonii jej bramkarz musiał wykazać się kilka razy umiejętnościami, wliczając w to wspomnianą sytuację z pierwszej minuty czy późniejszą okazję Jona Andera Olasagastiego, kiedy ten stanął oko w oko z Hiszpanem. Golkiper spisywał się jednak bez zarzutu.

O ile w pierwszej połowie goście próbowali się odgryzać, o tyle po zmianie stron Barcelona totalnie zdominowała rywala. Nie przekładało się to jednak na kolejne gole. Katalończycy rozgrywali długo piłkę, dochodzili do kolejnych sytuacji, ale brakowało kogoś, kto skończyłby akcję. Mowa tu także o Robercie Lewandowskim, który nie sprawił wielu problemów defensywie gości. Wydarzeniem wartym odnotowania z perspektywy kibiców Blaugrany jest powrót do gry Pedriego po kontuzji uda. Drużyna musiała radzić sobie bez swojego kluczowego zawodnika przez miesiąc.

Wydawało się, że mecz już wygasa, Levante było pogodzone z porażką, Barcelona w trybie ekonomicznym kontrolowała boiskowe zdarzenia. Aż nadeszła 81. minuta, kiedy kibiców z krzesełek poderwał wprowadzony z ławki Fermin Lopez. Hiszpan popisał się kapitalnym uderzeniem zza pola karnego, ustalając wynik meczu. W samej końcówce świetną podwójną interwencję zanotował Mathew Ryan, który najpierw wyjął strzał głową Raphinhi, a po chwili zatrzymał dobijającego Fermina.

FC Barcelona – Levante 3:0 (2:0)

  • 1:0 – Marc Bernal 4′
  • 2:0 – Frenkie de Jong 32′
  • 3:0 – Fermin Lopez 81′

WIĘCEJ O HISZPAŃSKIEJ PIŁCE NA WESZŁO:

Fot. Newspix.pl

7 komentarzy
Braian Wilma

Miłośnik piłki w każdej postaci. Dziennikarskie szlify zbierał w portalu Futbol News. Od dziecka śledził rozgrywki Premier League, jednak z wiekiem dorósł do prawdziwego futbolu rodem z Ekstraklasy. Jako, że lepiej mu w niebieskim, to szczególnie obserwuje poczynania Lecha i Chelsea.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

La Liga

„Niedokładny i wolny”. Mocne słowa o Lewandowskim po meczu Barcelony

Wojciech Piela
1
„Niedokładny i wolny”. Mocne słowa o Lewandowskim po meczu Barcelony
La Liga

Pachnąca rewolucja w LaLiga! Zagrali w koszulkach z pomarańczy

Maciej Piętak
8
Pachnąca rewolucja w LaLiga! Zagrali w koszulkach z pomarańczy
Reklama

La Liga

La Liga

„Niedokładny i wolny”. Mocne słowa o Lewandowskim po meczu Barcelony

Wojciech Piela
1
„Niedokładny i wolny”. Mocne słowa o Lewandowskim po meczu Barcelony
La Liga

Pachnąca rewolucja w LaLiga! Zagrali w koszulkach z pomarańczy

Maciej Piętak
8
Pachnąca rewolucja w LaLiga! Zagrali w koszulkach z pomarańczy
La Liga

Eric Garcia o sędziach: Jeśli zechcą anulować ci gola, to to zrobią

Maciej Piętak
6
Eric Garcia o sędziach: Jeśli zechcą anulować ci gola, to to zrobią
Reklama
Reklama