Znany piłkarz broni swojej reputacji. I zarzuca niekompetencję

Marcin Ziółkowski

21 lutego 2026, 11:46 • 4 min czytania 1

Znany piłkarz broni swojej reputacji. I zarzuca niekompetencję

Mattia De Sciglio miał kontynuować karierę w lidze czeskiej. Dzięki znajomości z legendarnym Pavlem Nedvedem, miało dojść do podpisania umowy z FC Hradec Kralove, który jest ligowym średniakiem u naszych południowo-zachodnich sąsiadów. Do sfinalizowania tematu nie doszło. Czesi tłumaczyli się, że to z uwagi na to, że De Sciglio nie jest gotowy „z miejsca” do gry.

Reklama

Włoch broni teraz swojego imienia. W oświadczeniu, które zamieścił na Instagramie, przekazuje własną wersję wydarzeń.

Transferowe zamieszanie z De Sciglio w roli głównej

Nicolo Schira parę dni temu zaskoczył transferową nowiną. Włoch Mattia De Sciglio miał kontynuować karierę w lidze czeskiej. Chodziło o ekstraklasowy FC Hradec Kralove. Po połączeniu kropek okazało się, że namówił go na to Pavel Nedved. De Sciglio doskonale zna Czecha z uwagi na grę dla Juventusu, w którym to legendarny piłkarz pracował.

Reklama

Według serwisu iSport.cz Włoch nie przeszedł badań medycznych. Petr Pojezny, który jest dyrektorem sportowym czeskiego klubu, stwierdził wprost – De Sciglio nie będzie wzmocnieniem „od razu”. Nie widziano więc sensu, aby podpisywać umowę z 40-krotnym reprezentantem kraju.

– Po rozważeniu wszystkich wyników testów oraz okoliczności doszliśmy do wniosku, że nie będzie on natychmiastowym wsparciem dla naszego klubu, a to był główny cel, dla którego chcieliśmy go zaangażować – powiedział dla oficjalnej strony klubowej.

De Sciglio poczuł się urażony i zdecydował na publikację oświadczenia na swoim Instagramie.

– W związku z tym, co ostatnio wydarzyło się w klubie FC Hradec Kralove, uważam, że konieczna jest interwencja w celu ochrony mojego wizerunku zawodowego i pełnej integralności mojego stanu fizycznego, który jest konsekwentnie potwierdzony oficjalnymi badaniami lekarskimi.

– Klub usilnie się ze mną kontaktował i w ciągu kilku tygodni otrzymałem kilka wersji umowy, często niekompletnych lub z elementami wymagającymi uzupełniania. Mimo to zawsze zachowywałem maksymalną dyspozycyjność i profesjonalizm.

– Przeszedłem wszystkie wymagane badania lekarskie, które zdałem z wynikiem pozytywnym, a także dalsze szczegółowe badania. Spędziłem trzy dni w Czechach i odbyłem dwa pełne treningi z zespołem, pracując regularnie i bez żadnych ograniczeń. Dość niespodziewanie dowiedziałem się później, że nie będę uważany za „natychmiastowe wzmocnienie”. Ta ocena jest zaskakująca, zwłaszcza w świetle tygodni rozmów, przeprowadzonych badań i stwierdzonych predyspozycji medycznych.

Były piłkarz Milanu i Juventusu zdecydowanie odrzucił doniesienia i insynuacje na temat wyników testów medycznych. Oświadczenie pozwala uważać, że zawodnik jest w posiadaniu ostatnich badań. Włoch uważa, że zostało naruszone poczucie wzajemnego szacunku i uczciwości.

De Sciglio po raz ostatni zagrał w meczu o stawkę w kwietniu 2025 w barwach Empoli. Wtedy to, wystąpił w rewanżowym spotkaniu Pucharu Włoch przeciwko Bologni. Od tamtego momentu minęło już blisko 10 miesięcy. Nie wiadomo co dalej planuje 33-latek ze swoją karierą.

Co to za projekt?

FC Hradec Kralove to siódma drużyna ligi czeskiej. W grudniu ubiegłego roku grupa kilku inwestorów przejęła 89 procent udziałów klubu za blisko 9 milionów złotych. W zarządzie zasiada tam wspomniany już Nedved, czyli zwycięzca Złotej Piłki z 2003 roku. Klub chce ustabilizować się w czeskiej czołówce – to główna ambicja projektu.

Kadra zespołu liczy wiele znanych nazwisk, także tym, którzy śledzą Ekstraklasę. Warto wspomnieć tu o czeskich reprezentantach: Vladimirze Daridzie i Vaclavie Pilarze. Z polskich boisk fani mogą kojarzyć Micka van Burena, Adama Vlkanovę czy przede wszystkim – Tomasa Petraska, wieloletniego kapitana Rakowa Częstochowa.

CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO:

Fot. Newspix

1 komentarz
Marcin Ziółkowski

Człowiek urodzony w roku stulecia swojego przyszłego ulubionego klubu. Schodzący po czerwonej kartce Jens Lehmann w Paryżu w finale Ligi Mistrzów 2006 to jego pierwsze piłkarskie wspomnienie. Futbol egzotyczny nie jest mu obcy. Przykład? W jednej z aplikacji ma ustawioną gwiazdkę na tajskie Muangthong United, bo gra tam niejaki Emil Roback. Inspiruje się Robertem Kubicą, Fernando Alonso i Ottem Tanakiem, bo jest zdania, że warto dać z siebie sto i więcej procent, nawet mimo niesprzyjających okoliczności. Po szkole godzinami czytał o futbolu na Wikipedii, więc wybudzony nagle po dwóch godzinach snu powie, że Oleg Błochin grał kiedyś w Vorwarts Steyr. Potrafi wstać o trzeciej nad ranem na odcinek specjalny Rajdu Safari, ale nigdy nie grał w Colina 2.0. Na meczach unihokeja w szkole średniej stawał się regenem Lwa Jaszyna. Esencją piłki jest dla niego styl rodem z Barcelony i Bayernu Flicka, bo Zdenek Zeman i jego podejście to życie, a posiadanie piłki jest przehajpowane

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Inne ligi zagraniczne

Reklama
Reklama