Ruben Amorim w Serie A, choć nadal jest na bezrobociu

Marcin Ziółkowski

16 lutego 2026, 09:58 • 2 min czytania 1

Ruben Amorim w Serie A, choć nadal jest na bezrobociu

Ruben Amorim od pewnego czasu jest na bezrobociu i korzysta z uroków swojego położenia finansowego. Manchester United za zwolnienie Portugalczyka będzie musiał zapłacić jemu i jego sztabowi blisko 10 milionów funtów. Tym razem jednak poniekąd oberwał rykoszetem, we włoskiej lidze doszło bowiem do zabawnej pomyłki. Realizator transmisji uznał go za… nowego piłkarza Genoi.

Reklama

Amorim nowym piłkarzem w Genoi. Tylko że nie ten, co trzeba

Do Serie A trafił ostatnio piłkarz ze średniaka ligi portugalskiej. Cena mogła zaskakiwać, bowiem to zawodnik bez większej renomy. Chodzi o Alexa Amorima z Alvercy – klubu, którego właścicielem jest Vinicius Junior. Zawodnik ze środka pola kosztował 7,5 miliona euro.

Do debiutu piłkarza doszło w meczu z Cremonese. Piłkarz zameldował się na boisku pod koniec spotkania. Wtedy jednak nastąpiła konsternacja wśród widzów. Otóż realizator Serie A bardzo zaskoczył.

Reklama

W 88. minucie Amorim zmienił Mortena Frendrupa, natomiast widok w transmisji mógł nieco zaskoczyć widzów na całym świecie. Choć zdjęcie Duńczyka było prawidłowe – fotografia byłego piłkarza Alvercy już nie.

Można było tam zobaczyć bezrobotnego trenera, który co prawda grał w środku pomocy, ale nigdy w Serie A. Były już szkoleniowiec Manchesteru United został omyłkowo wrzucony na grafikę przez osoby odpowiadające za transmisję. Zabawna pomyłka ukazała się w przekazie ogólnoświatowym, ponieważ wychwycono to nie tylko nad Wisłą.

Spotkanie Cremonese z Genoą zakończyło się bezbramkowym remisem. Dla gospodarzy był to jedenasty z rzędu mecz bez wygranej.

CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO:

Fot. screen X/ Sport TV

1 komentarz
Marcin Ziółkowski

Człowiek urodzony w roku stulecia swojego przyszłego ulubionego klubu. Schodzący po czerwonej kartce Jens Lehmann w Paryżu w finale Ligi Mistrzów 2006 to jego pierwsze piłkarskie wspomnienie. Futbol egzotyczny nie jest mu obcy. Przykład? W jednej z aplikacji ma ustawioną gwiazdkę na tajskie Muangthong United, bo gra tam niejaki Emil Roback. Inspiruje się Robertem Kubicą, Fernando Alonso i Ottem Tanakiem, bo jest zdania, że warto dać z siebie sto i więcej procent, nawet mimo niesprzyjających okoliczności. Po szkole godzinami czytał o futbolu na Wikipedii, więc wybudzony nagle po dwóch godzinach snu powie, że Oleg Błochin grał kiedyś w Vorwarts Steyr. Potrafi wstać o trzeciej nad ranem na odcinek specjalny Rajdu Safari, ale nigdy nie grał w Colina 2.0. Na meczach unihokeja w szkole średniej stawał się regenem Lwa Jaszyna. Esencją piłki jest dla niego styl rodem z Barcelony i Bayernu Flicka, bo Zdenek Zeman i jego podejście to życie, a posiadanie piłki jest przehajpowane

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Inne sporty

Klaebo królem igrzysk. Swój rekord zawdzięcza… Justynie Kowalczyk

AbsurDB
2
Klaebo królem igrzysk. Swój rekord zawdzięcza… Justynie Kowalczyk
Reklama

Piłka nożna

Reklama
Reklama