Kacper Tomasiak pisze wspaniałą historię podczas tegorocznych Zimowych Igrzysk Olimpijskich. Polski skoczek do srebra dołożył brąz wywalczony w sobotę na dużej skoczni. Oto, co miał do powiedzenia po drugim sukcesie w Predazzo.
– Nie wierzyłem w medal tak mocno, jak na skoczni normalnej – przyznał polski bohater igrzysk.
Kacper Tomasiak skomentował drugi medal na igrzyskach. Mówił o stresie
Po pierwszej serii sobotniego konkursu Tomasiak zajmował czwartą lokatę. Nie pękł jednak pod presją i w serii finałowej przesunął się na najniższy stopień podium.
– Liczyłem, że poprawię się względem treningów. Na pewno drugi z dzisiejszych skoków był lepszy od pierwszego. Myślę, że dobrze sobie poradziłem – powiedział skoczek.
– Radość jest wielka, ale też mniej zmęczenia niż po konkursie na skoczni normalnej. Tam adrenalina była większa – dodał 19-latek.
– Był stres, który dał więcej siły na progu i nie zaburzył techniki – przyznał Tomasiak.
Aż trudno w to uwierzyć, ale Kacprowi udało się powtórzyć wyczyn Adama Małysza z igrzysk w Salt Lake City w 2002 roku. Wróci do domu ze srebrem i brązem podobnie jak „Orzeł z Wisły” przed przeszło dwiema dekadami.
CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO:
- KACPER TOMASIAK PO RAZ DRUGI! Brązowy medal na dużej skoczni!
- Polska potęgą sportu? PrzywoZIMY medal z każdych igrzysk w XXI wieku!
- Duszpasterstwo dumne z Tomasiaka. „Pan poniósł cię daleko!”
fot. NewsPix.pl