Kolejny dobry występ po przenosinach do Belgii zaliczył Łukasz Łakomy. Polak znów pokazał się z dobrej strony, a jego zespół zaliczył drugie zwycięstwo z rzędu. Po niedawnym triumfie z Gentem Michała Skórasia, tym razem pokonał drużynę innego rodaka, która zamyka tabelę belgijskiej ekstraklasy.
Łukasz Łakomy coraz bardziej zaczyna pukać do drzwi reprezentacji Polski. Po wypożyczeniu do belgijskiego Leuven załapał bardzo dobrą formę, co przekłada się na konkrety. Tym razem trafił do siatki w starciu z ostatnim w tabeli Dender i mocno przyczynił się do zwycięstwa swojego zespołu.
Łakomy: Nadejdzie dzień, gdy nie będę musiał czekać na uznanie [WYWIAD]
Polak z dobrą formą na belgijskich boiskach. Gol w starciu z drużyną rodaka
Łukasz Łakomy po średnio udanych miesiącach w Young Boys Berno udał się na wypożyczenie do belgijskiego Leuven i to okazało się bardzo dobrą decyzją. Z miejsca stał się jednym z najbardziej istotnych elementów zespołu, co potwierdza fakt, że zagrał w każdym możliwym ligowym spotkaniu. Poza dwoma wejściami z ławki rezerwowych zawsze trener desygnował go do podstawowego składu. Podobnie było w ostatnim spotkaniu z zamykającym tabelę Dender.
To opłaciło się jeszcze w pierwszej części spotkania, gdy tablica wyników wskazywała remis 1:1. Łakomy wykorzystał świetnie dośrodkowanie Thibauda Verlindena i uderzeniem głową dał swojemu zespołowi prowadzenie. Leuven wygrało 3:2 i po 25 kolejkach belgijskiej Jupiler Pro League z dorobkiem 28 punktów plasuje się na 13. miejscu, jednak do dziewiątego Standardu Liege traci zaledwie dwa oczka. Tydzień wcześniej drużyna wychowanka Legii Warszawa pokonała 3:1 Gent Michała Skórasia.
Starcie Polaków w Belgii. Asysta Skórasia
Łukasz Łakomy w starciu z Dender rozegrał pełne 90 minut, a aplikacja Superscore oceniła, że był drugim najlepszym zawodnikiem w tym spotkaniu. Trafienie w tym meczu było dla niego trzecią bramką zdobytą w tym sezonie. Na koncie ma także taką samą liczbę asyst. Po stronie rywala cały mecz na ławce rezerwowych spędził Krzysztof Koton. Polak po transferze z Polonii Warszawa w sześciu występach uzbierał ledwo ponad 100 rozegranych minut.
Co ciekawe w tej samej kolejce doszło także do innego starcia. Gent przed własną publicznością pokonało Charleroi. Po stronie gospodarzy 80 minut spędził Michał Skóraś. Tym razem jego jedyną zdobyczą była żółta kartka. Naprzeciwko stanął mu były kolega z Lecha Poznań, Filip Szymczak. Napastnik na plac gry wszedł na około kwadrans przed końcem. W dalszym ciagu czeka on na pierwszy konkret w ofensywie po przenosinach do Belgii.
CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO:
- Wielka forma byłego piłkarza Legii. Kolejny gol w Turcji
- Kallman najlepszym strzelcem 2. Bundesligi! Niewypał Legii z wejściem smoka
- Rywal Lecha Poznań w Lidze Konferencji sprzedał napastnika