Duży problem Barcelony. Kolejny zawodnik kontuzjowany

Aleksander Rachwał

11 lutego 2026, 14:11 • 2 min czytania 0

Duży problem Barcelony. Kolejny zawodnik kontuzjowany

W czwartek Barcelona zmierzy się z Atletico Madryt w pierwszym meczu półfinałowym Pucharu Króla. Duma Katalonii przystąpi do tej rywalizacji osłabiona brakiem kontuzjowanego Marcusa Rashforda.

Reklama

Rashford był jednym z wyróżniających się zawodników w ostatnim ligowym meczu z Mallorką. To po jego strzale z dystansu, choć nie bezpośrednio, padła bramka, która dała drużynie prowadzenie. Po niefortunnej interwencji obrońcy gości piłka trafiła, nieco szczęśliwie, do Roberta Lewandowskiego, który następnie umieścił ją w siatce.

Hansi Flick ma problem. Marcus Rashford kontuzjowany

Pod koniec pierwszej połowy Anglik upadł na murawę i złapał się za lewe kolano. Choć wyglądało, że odczuwał duży ból, po udzieleniu pomocy medycznej kontynuował grę i po przerwie również pojawił się na murawie. Zmieniony został dopiero w 67. minucie spotkania.

Reklama

Problem nie został jednak zażegnany. W mediach pojawiły się informacje, że Rashford nie trenował z zespołem przed środowym spotkaniem z Atletico. Klub oficjalnie potwierdził, że Anglika zabranie w tym meczu.

Zawodnik pierwszej drużyny Marcus Rashford odczuwa ból w lewym kolanie w związku z urazem, którego doznał w sobotnim meczu z Mallorcą na Spotify Camp Nou. Piłkarz opuści czwartkowy mecz Pucharu Króla z Atletico Madryt – czytamy w komunikacie.

Hansi Flick ma więc spory problem, bo z kontuzją zmaga się też inny lewoskrzydłowy – Raphinha.

Początek meczu Atletico Madryt – Barcelona w czwartek o godzinie 21:00.

*Dla osób zaczynających przygodę z typowaniem ciekawą opcją bywają bonusy bez depozytu. W Polsce dozwolone jest granie wyłącznie u legalnych bukmacherów

WIĘCEJ O LA LIGA NA WESZŁO:

 

Fot. Newspix

0 komentarzy
Aleksander Rachwał

Zainteresowany futbolem od kiedy jako 10-latek wziął wolne w szkole żeby zobaczyć pierwszy w życiu mecz reprezentacji Polski na mistrzostwach świata. Na szczęście później zobaczył też Ronaldo wygrywającego mundial, bo mógłby nie zapałać uczuciem do piłki. Niegdyś kibic ligi hiszpańskiej i angielskiej, dziś miłośnik Ekstraklasy i to takiej z gatunku Stal Mielec – Piast Gliwice w poniedziałkowy wieczór.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

La Liga

Reklama
Reklama