A jednak. Roberto De Zerbi odszedł z Marsylii

Maciej Bartkowiak

Opracowanie:Maciej Bartkowiak

11 lutego 2026, 09:05 • 4 min czytania 2

A jednak. Roberto De Zerbi odszedł z Marsylii

Roberto De Zerbi nie jest już trenerem Marsylii. Włoch podał się do dymisji w związku z wstydliwym odpadnięciem z Ligi Mistrzów i ponoszonymi po nim słabymi wynikami w lidze. Według francuskich mediów wpływ na decyzję 46-latka miała postawa i brak reakcji ze strony zawodników na te rezultaty.

Reklama

Marsylia nie dowiozła na finiszu LM

Legendarny już gol Anatolija Trubina w 98. minucie starcia z Realem Madryt dał Benfice awans rzutem na taśmę do fazy pucharowej Ligi Mistrzów. Na ostatnie premiowane grą w barażach o 1/8 finału 24. miejsce podopieczni Jose Mourinho wskoczyli kosztem Marsylii, która skompromitowała się na finiszu fazy ligowej. Do styczniowych meczów Champions League OM przystępowała z trzema punktami przewagi nad 25. miejscem. Po porażce na Velodrome 0:3 z Liverpoolem jej przewaga stopniała do punktu, a bilans bramkowy wynosił już zero.

Takim samym wynikiem Marsylia w finałowej kolejce przegrali na wyjeździe z Club Brugge. Dzięki temu wicemistrzowie Belgii wskoczyli na miejsce premiowane awansem, a Olimpijczycy musieli modlić się, by Benfica nie podwyższyła prowadzenia na 4:2. Przy wygranej 3:2 Orły miałyby taki sam bilans, co OM, czyli minus trzy, ale odpadłyby przez mniejszą liczbę zdobytych bramek. Futbolowi bogowie nie wysłuchali jednak próśb kibiców z Lazurowego Wybrzeża. Trafienie Trubina zmniejszyło bilans Benfiki na minus dwa i wyrzuciło Marsylię poza burtę.

Reklama

Roberto De Zerbi jednak opuścił klub

Olimpijczycy byli krok od pierwszego od 14 lat występu w fazie pucharowej Ligi Mistrzów, a tak czwarty raz z rzędu do niej nie awansowali. Już kilkanaście godzin po odpadnięciu z LM radio RMC Sport informowało, że klęska w Brugii doprowadziła trenera Roberto De Zerbiego do myśli o opuszczeniu klubu, choć według L’Equipe 46-latek zamierzał zostać. Wstydliwe odpadnięcie z LM wciąż jednak w nim siedziało, a w mentalnym odbiciu się nie pomogły wyniki zespołu – 2:2 z Paris FC, gdzie jeszcze do 81. minuty OM prowadziła 2:0, i rozbicie przez PSG 0:5.

Tylko punkt w ostatnich dwóch ligowych meczach sprawił, że Lyon zepchnął Marsylię ze strefy premiowanej bezpośrednim awansem do LM. W międzyczasie na pocieszenie udało się awansować do 1/4 finału Pucharu Francji, gdzie OM nie widziano od czterech lat. O przerwanie w lidze serii bez wygranej nie będzie łatwo, bo w następnej kolejce Marsylia podejmie walczący o puchary Strasbourg, z którym w dodatku nie wygrała u siebie od 2022 roku. Do tego meczu przystąpi już bez Roberto De Zerbiego na ławce, gdyż ten podał się do dymisji.

Olympique Marsylia i Roberto De Zerbi informują o zakończeniu współpracy za porozumieniem stron. Po dyskusjach z udziałem wszystkich interesariuszy w zarządzie klubu – właściciela, prezesa, dyrektora sportowego i trenera – podjęto decyzję o zmianie na stanowisku trenera pierwszej drużyny. Była to trudna, wspólna decyzja, podjęta po starannym rozważeniu i w najlepszym interesie klubu, aby sprostać sportowym wyzwaniom w ostatniej fazie sezonu – czytamy w oficjalnym komunikacie klubu.

Media: De Zerbi dotknięty postawą graczy

Fabrice Hawkins z RMC Sport dodaje, że odejście De Zerbiego nie jest spowodowane tarciami z kimkolwiek w klubie. Według dziennikarza wpływ na tę decyzję Włocha miała postawa i brak reakcji zawodników na ostatnie wstydliwe wyniki. 46-latek miał stwierdzić, że w związku z tym opuszczenie przez niego klubu to najlepsze możliwe rozwiązanie. Na ten moment nie wiadomo, kto będzie jego następcą. Ze Strasbourgiem Marsylię prawdopodobnie awaryjnie poprowadzi jego asystent, Jacques Abardonado, lub trener rezerw, Romain Ferrier.

Olimpijczyków Roberto De Zerbi prowadził od początku sezonu 2024/25. Był to dla Marsylii pierwszy od pięciu lat sezon spędzony poza europejskimi pucharami. Poprzednie rozgrywki Ligue 1 jego zespół zakończył na drugim miejscu. Łyżką dziegciu w beczce miodu było odpadnięcie z Pucharu Francji już w 1/16 finału, choć nie z byle kim, bo z Lille.

CZYTAJ WIĘCEJ O FRANCUSKIEJ PIŁCE NA WESZŁO:

fot. Newspix

2 komentarze
Maciej Bartkowiak

Przede wszystkim fan uniwersum polskiej piłki i rodowity poznaniak, więc zainteresowanie Ekstraklasą było mu pisane. Kiedy pada zdanie, że "po takich historiach młodzi chłopcy zakochują się w piłce", to czuje się wywołany do tablicy w związku z mistrzostwem Leicester City. W wolnych chwilach lubi zmęczyć się bieganiem, a po nim zasiąść do czytania kryminału.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Ligue 1

Reklama
Reklama