Pululu na podium klubowej klasyfikacji! Goni legendy

Mikołaj Duda

07 lutego 2026, 18:36 • 2 min czytania 4

Pululu na podium klubowej klasyfikacji! Goni legendy

Mecz z Motorem to dla kibiców Jagiellonii okazja do świętowania swojego corocznego święta „Ultry”. Swoje powody do radości ma także Afimico Pululu, który otworzył strzelanie w meczu z Motorem Lublin. Zawodnik urodzony w Angoli swoim trafieniem wskoczył na podium w klubowej klasyfikacji strzelców w Ekstraklasie. Bezsprzecznym liderem pozostaje Jesus Imaz.

Reklama

Nie minął nawet kwadrans meczu Jagiellonii z Motorem Lublin, a zespół Adriana Siemieńca strzelił pierwszego gola tego popołudnia. Po dośrodkowaniu Bartłomieja Wdowika piłkę strącał Jesus Imaz. Ivan Brkić wybił ją przed siebie, jednak zrobił to na tyle pechowo, że futbolówka trafiła prosto pod nogi Afimico Pululu, który wykorzystał zamieszanie w polu karnym rywala i zdobył bramkę w drugim wiosennym meczu z rzędu. Tym samym został trzecim najlepszym strzelcem w historii występów Jagiellonii w Ekstraklasie.

Reklama

Kolejny gol Pululu w Ekstraklasie. Goni klubowe legendy

Dla Afimico Pululu był to już 31. gol na poziomie Ekstraklasy. Dokładnie tyle samo ma na koncie Taras Romańczuk, jednak – co ważne – 26-latek potrzebował równo 80 występów, by je strzelić, a pięciokrotny reprezentant Polski swój dorobek bramkowy budował przez blisko 350 spotkań – w żadnym stopniu to nie umniejsza jego zasług, tylko jest to istotne pod względem układu historycznej klasyfikacji strzelców.

Przed snajperem zespołu Adriana Siemieńca plasuje się już tylko dwóch zawodników –  Tomasz Frankowski, który w 129 meczach Ekstraklasy zdobył 53 bramki oraz wyraźny lider, Jesus Imaz. Hiszpan w ponad dwustu występach zaliczył 91 trafień i cały czas śrubuje swój wynik. Realnie patrząc, Pululu żeby jeszcze poprawić swoje miejsce w klasyfikacji musiałby przedłużyć swój kontrakt i zostać w Białymstoku na kolejne lata, a na to się nie zanosi. Wzbudza zainteresowanie wielu zagranicznych i polskich klubów.

Adrian Siemieniec o swojej przyszłości. „Starego misia na sztuczny miód…”

Licząc wszystkie rozgrywki, napastnik urodzony w Angoli dystansuje już Tarasa Romańczuka. Trafienie z Motorem było już dla niego 50. w barwach Jagi. Kapitan drużyny ze stolicy Podlasia ma ich 38. Frankowski na wszystkich frontach strzelił równo 60 goli, a Jesus Imaz 106. Jeśli Jagiellonia zaliczy udaną przygodę w europejskich pucharach to Pululu ma jeszcze możliwość dogonienia byłego reprezentanta Polski.

Do przerwy meczu w Białymstoku remis 1:1. Na trafienie Pululu odpowiedział Jacques Ndiaye.

CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO:

Fot. Newspix
4 komentarze

Legenda w rodzinie głosi, że piłka podobno towarzyszyła mu już podczas narodzin. Jego pierwsze wspomnienia sięgają do MŚ w Brazylii w 2014 roku, kiedy jako siedmiolatek z zafascynowaniem oglądał jak przyszły piłkarz Górnika Zabrze sięga po trofeum. 100% na 100% jego uwagi zajmuje polska piłka. Przy trzeciej godzinie monologu o rezerwowym Radomiaka jego słuchacze często tracą cierpliwość. We wtorek i środę zbiera siły przed czwartkowym wieczorem, spędzanym wspólnie z jego ulubioną Ligą Konferencji. Gdy ktoś się go zapyta o piłkarza o imieniu Lamine, to bez zawahania odpowie Diaby-Fadiga

Rozwiń

Najnowsze

Reklama

Ekstraklasa

Reklama
Reklama