Media: Cracovia ściągnie napastnika z ligi izraelskiej

Marcin Ziółkowski

06 lutego 2026, 10:43 • 3 min czytania 10

Media: Cracovia ściągnie napastnika z ligi izraelskiej

Cracovia ma za sobą dosyć udaną jesień w Ekstraklasie. Zespół trenera Luki Elsnera był jedną z największych pozytywnych niespodzianek pierwszej części rozgrywek. Czwarty zespół tabeli ligowej musi jednak koniecznie wzmocnić atak. Jak sugerują medialne doniesienia, po odejściu Filipa Stojilkovicia w Krakowie pojawi się nie tylko Wiktor Bogacz. Cracovię na zasadzie transferu czasowego ma zasilić napastnik z ligi izraelskiej, który ma w CV grę dla kadry Kamerunu.

Reklama

Cracovia ściąga napastnika z doświadczeniem w mocnej afrykańskiej reprezentacji

W Krakowie kibice w tym sezonie nie mają nudy. Jesienią „Pasy” przez długi czas zajmowały miejsce w ścisłej czołówce Ekstraklasy. Znakomite transfery Jarosława Gambala, tj. ściągnięcie Mateusza Klicha czy Filipa Stojilkovicia, pozwoliły na walkę w czubie tabeli.

Zimą doszło jednak do wielu ruchów wychodzących. Cracovia sprzedała do Wieczystej Mikkela Maigaarda za 300 tysięcy euro, pozbyła się Davida Olafssona i Michała Rakoczego, a także wspomnianego już Stojilkovicia do beniaminka Serie A – Pisy, za 3 miliony euro. To o tyle świetny interes, że Szwajcar był w klubie przez jedną rundę i kosztował Polaków raptem 500 tysięcy euro.

Reklama

W klubie zdecydowano się nie na jedno, a na dwa wzmocnienia na pozycję numer dziewięć. Pierwszym z nich będzie Wiktor Bogacz, który w ubiegłym roku zamienił Legnicę na Nowy Jork. W miejsce Stojilkovicia, Pasy zamierzają też pozyskać drugą dziewiątkę. Według izraelskich mediów będzie to Jean Florent Batoum z SC Aszdod.

Dwukrotny reprezentant Kamerunu (jedna bramka, w debiucie) był w szerokiej kadrze Marca Brysa na niedawny Puchar Narodów Afryki. Ma on trafić do Krakowa na zasadzie wypożyczenia do końca sezonu. Według Sport5 – Cracovia będzie mieć opcję wykupu. Krakowianie wygrali walkę o piłkarza z grecką Larissą. Statystyki 23-latka w aktualnych rozgrywkach izraelskiej ekstraklasy to pięć bramek i asysta w 20 meczach.

Jest to więc dorobek lepszy od byłych ekstraklasowiczów, na co dzień występujących w tej lidze – Kennetha Saiefa (znany z występów w Lechii Gdańsk) czy Antonio Sefera (były piłkarz Motoru Lublin). Klub Batouma to jeden z outsiderów ekstraklasy izraelskiej.

Ostatnie zwycięstwo (jeszcze) obecnej drużyny Kameruńczyka to 1 listopada i pokonanie Hapoelu Haifa. Napastnik z Afryki był jednym z niewielu pozytywów w zespole, który we wszystkich rozgrywkach nie wygrał od 13 spotkań.

Cracovia jest na zupełnie innym biegunie. To czwarty zespół Ekstraklasy. Do lidera z Płocka strata wynosi jedynie trzy punkty.

CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO:

Fot. Newspix

10 komentarzy

Człowiek urodzony w roku stulecia swojego przyszłego ulubionego klubu. Schodzący po czerwonej kartce Jens Lehmann w Paryżu w finale Ligi Mistrzów 2006 to jego pierwsze piłkarskie wspomnienie. Futbol egzotyczny nie jest mu obcy. Przykład? W jednej z aplikacji ma ustawioną gwiazdkę na tajskie Muangthong United, bo gra tam niejaki Emil Roback. Inspiruje się Robertem Kubicą, Fernando Alonso i Ottem Tanakiem, bo jest zdania, że warto dać z siebie sto i więcej procent, nawet mimo niesprzyjających okoliczności. Po szkole godzinami czytał o futbolu na Wikipedii, więc wybudzony nagle po dwóch godzinach snu powie, że Oleg Błochin grał kiedyś w Vorwarts Steyr. Potrafi wstać o trzeciej nad ranem na odcinek specjalny Rajdu Safari, ale nigdy nie grał w Colina 2.0. Na meczach unihokeja w szkole średniej stawał się regenem Lwa Jaszyna. Esencją piłki jest dla niego styl rodem z Barcelony i Bayernu Flicka, bo Zdenek Zeman i jego podejście to życie, a posiadanie piłki jest przehajpowane

Rozwiń

Najnowsze

Reklama

Ekstraklasa

Reklama
Reklama