Frederiksen rozczarowany po porażce. „To nie zdarza nam się często”

Aleksander Rachwał

04 lutego 2026, 08:45 • 2 min czytania 17

Reklama
Frederiksen rozczarowany po porażce. „To nie zdarza nam się często”

Lech Poznań notuje nieudane wejście w drugą część sezonu. Po porażce u siebie z Lechią Gdańsk, w środę zespół Nielsa Frederiksena przegrał na wyjeździe z Piastem Gliwice 0:1. Po spotkaniu duński szkoleniowiec miał kilka krytycznych uwag pod adresem swoich podopiecznych. 

Reklama

Kolejorz w środowy wieczór był przede wszystkim bardzo nieskuteczny. Choćby Mikael Ishak nie wykorzystał sytuacji sam na sam z bramkarzem, a Pablo Rodriguez spudłował z kilku metrów, mając przed sobą praktycznie pustą bramkę.

Niels Frederiksen: Dwie porażki z rzędu nie zdarzają nam się często

– W takim meczu jak ten, gdy mamy tak wiele okazji, musimy strzelić przynajmniej jedną bramkę. To się nie udało. Nie mieliśmy jakości przy wykończeniu – ocenił po spotkaniu Niels Frederiksen.

Jednak nie tylko nieskuteczność zawodników ofensywnych była tego dnia problemem Lecha. Przy jedynej bramce w meczu nie popisała się defensywa Kolejorza, a szczególnie Joel Pereiera, który nie zdołał powstrzymać przed strzałem Andreasa Katsantonisa. Na to również zwrócił uwagę trener mistrza Polski.

– Do tego rywal strzelił gola, przy którym nie zachowaliśmy się dobrze. Zabrakło doskoku przy dośrodkowaniu, ale też odpowiedniej obrony w polu karnym – podkreślił szkoleniowiec.

Reklama

– Przegrywamy 0:1 i jesteśmy rozczarowani. To druga porażka z rzędu, co nie zdarza nam się często. Taka jest piłka, musimy się po tym pozbierać – podsumował Frederiksen.

Po 19 kolejkach Lech Poznań zajmuje dziewiąte miejsce w tabeli Ekstraklasy z 26 punktami na koncie. Do prowadzącej Wisły Płock traci siedem oczek.

WIĘCEJ O LECHU POZNAŃ NA WESZŁO:

Fot. Newspix

17 komentarzy
Aleksander Rachwał

Zainteresowany futbolem od kiedy jako 10-latek wziął wolne w szkole żeby zobaczyć pierwszy w życiu mecz reprezentacji Polski na mistrzostwach świata. Na szczęście później zobaczył też Ronaldo wygrywającego mundial, bo mógłby nie zapałać uczuciem do piłki. Niegdyś kibic ligi hiszpańskiej i angielskiej, dziś miłośnik Ekstraklasy i to takiej z gatunku Stal Mielec – Piast Gliwice w poniedziałkowy wieczór.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama
Polecane

Wpadka w algierskiej telewizji. Dziennikarz nie rozpoznał piłkarza [WIDEO]

Maciej Piętak
6
Wpadka w algierskiej telewizji. Dziennikarz nie rozpoznał piłkarza [WIDEO]
Żużel

Znamy skład przyszłorocznego cyklu SGP. Czterech Polaków

Adrian Mańko
1
Znamy skład przyszłorocznego cyklu SGP. Czterech Polaków

Ekstraklasa

Reklama