Lech Poznań notuje nieudane wejście w drugą część sezonu. Po porażce u siebie z Lechią Gdańsk, w środę zespół Nielsa Frederiksena przegrał na wyjeździe z Piastem Gliwice 0:1. Po spotkaniu duński szkoleniowiec miał kilka krytycznych uwag pod adresem swoich podopiecznych.
Kolejorz w środowy wieczór był przede wszystkim bardzo nieskuteczny. Choćby Mikael Ishak nie wykorzystał sytuacji sam na sam z bramkarzem, a Pablo Rodriguez spudłował z kilku metrów, mając przed sobą praktycznie pustą bramkę.
Niels Frederiksen: Dwie porażki z rzędu nie zdarzają nam się często
– W takim meczu jak ten, gdy mamy tak wiele okazji, musimy strzelić przynajmniej jedną bramkę. To się nie udało. Nie mieliśmy jakości przy wykończeniu – ocenił po spotkaniu Niels Frederiksen.
Jednak nie tylko nieskuteczność zawodników ofensywnych była tego dnia problemem Lecha. Przy jedynej bramce w meczu nie popisała się defensywa Kolejorza, a szczególnie Joel Pereiera, który nie zdołał powstrzymać przed strzałem Andreasa Katsantonisa. Na to również zwrócił uwagę trener mistrza Polski.
– Do tego rywal strzelił gola, przy którym nie zachowaliśmy się dobrze. Zabrakło doskoku przy dośrodkowaniu, ale też odpowiedniej obrony w polu karnym – podkreślił szkoleniowiec.
– Przegrywamy 0:1 i jesteśmy rozczarowani. To druga porażka z rzędu, co nie zdarza nam się często. Taka jest piłka, musimy się po tym pozbierać – podsumował Frederiksen.
Po 19 kolejkach Lech Poznań zajmuje dziewiąte miejsce w tabeli Ekstraklasy z 26 punktami na koncie. Do prowadzącej Wisły Płock traci siedem oczek.
WIĘCEJ O LECHU POZNAŃ NA WESZŁO:
- Potężny falstart Lecha Poznań
- Bartosz Mrozek o swoich zadaniach: Sam nie wiem
- Nowe wieści w sprawie zawodnika Lecha. Wrócił do treningów
Fot. Newspix