Trener nagrywał piłkarki pod prysznicem. Wyrok wywołał oburzenie

Maciej Piętak

01 lutego 2026, 13:34 • 3 min czytania 6

Trener nagrywał piłkarki pod prysznicem. Wyrok wywołał oburzenie

Petr Vlachovsky, niegdyś ceniony szkoleniowiec i zdobywca tytułu Trenera Roku w piłce kobiecej w Czechach, został skazany za potajemne nagrywanie swoich zawodniczek pod prysznicem i w szatniach oraz posiadanie pornografii dziecięcej. Sprawa wyszła na jaw przypadkiem, a wyrok wywołał oburzenie.

Reklama

Jesienią 2023 roku policja kryminalna zatrzymała Vlachovskiego, co było ogromnym szokiem dla kobiecej drużyny 1. FC Slovacko, która przygotowywała się do ważnych spotkań, w tym w Lidze Mistrzyń. Funkcjonariusze monitorowali aktywność użytkowników na jednym z czeskich portali erotycznych, podejrzewanych o wymianę pornografii dziecięcej. Jednym z obserwowanych okazał się właśnie trener czeskiego zespołu.

Skandal w Czechach! Przypadkowe odkrycie policji

Jak poinformował portal Seznam Zpravy, późniejsze śledztwo wykazało, że Vlachovsky przez cztery lata potajemnie nagrywał zawodniczki. Kamera, którą ukrywał w plecaku, pozostawionym w szatni, była, jak relacjonuje jedna z ofiar, Kristyna Janku, miniaturowa i niezauważalna dla kobiet.

Reklama

W jego komputerze, a także na dyskach, znaleziono łącznie 28 nagrań przedstawiających czternaście kobiet w wieku od 17 do 25 lat. Trener dzielił się tymi materiałami z innym użytkownikiem portalu, opisując przy tym swoje własne fantazje. Także te dotyczące dzieci.

Policja zabezpieczyła również dziewięć plików z pornografią dziecięcą, które Vlachovsky otrzymał od tegoż użytkownika.

Śmieszny wyrok i oburzenie piłkarek

W maju ubiegłego roku sąd w Uherskym Hradistiu wydał wyrok. Vlachovsky został skazany na rok pozbawienia wolności w zawieszeniu na trzy lata. Ponadto otrzymał pięcioletni zakaz trenowania oraz nakaz wypłaty odszkodowania po 20 tysięcy koron czeskich (niecałe 3,5 tysiąca złotych) każdej z ofiar.

Piłkarki dopiero niedawno zdecydowały się przerwać milczenie. W programie „Ve stinu” portalu Seznam Zpravy stwierdziły, że kara jest za niska i śmieszna.

– Jeśli się o tym nie będzie mówić, sprawcom dalej to będzie uchodzić na sucho – stwierdziła Alena Peckova, jedna z poszkodowanych.

– To kpina. Wszyscy podzielamy to zdanie. Śledczy ostrzegł mnie jednak wcześniej, że nie powinniśmy oczekiwać niczego szczególnego ze względu na czeskie prawo, ponieważ pornografia dziecięca i wykorzystanie seksualne są najmniej karalne – dodała cytowana wcześniej Janku.

Piłkarki mają też żal do sądu, że sprawę załatwiono „po cichu”, tzn. bez rozprawy publicznej. Ponadto pełnomocnik piłkarek poinformował, że prokurator zignorował prośby o publiczne rozpatrzenie sprawy.

Zawodniczki nie miały możliwości odwołać się od wyroku. Sprzeciw mógł wnieść jedynie prokurator, a ten tego nie zrobił, bo nie miał ku temu powodu. Sędzia skazał Vlachovskiego dokładnie według jego wniosku.

Konsekwencje, a także przyszłość

Skandal odcisnął piętno na zdrowiu psychicznym zawodniczek. Wiele z nich zmagało się z zaburzeniami snu, lękiem przed byciem obserwowanym czy wstrętem do własnego ciała.

Sam Vlachovsky, który w przeszłości prowadził reprezentację Czech do lat 19 czy męski zespół Slovacko (cztery mecze w 2018 roku), stracił licencję trenerską. Po pięciu latach może jednak odzyskać uprawnienia – pod warunkiem, że nie popełni kolejnego przestępstwa w tym czasie. Nowy prezes czeskiej federacji zapowiada jednak zmiany w przepisach, mające na celu dożywotnie wykluczenie tych, którzy dopuścili się przestępstw seksualnych w pracy.

CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO:

Fot. Newspix

6 komentarzy

Liczy, pisze i komentuje - nie zawsze w tej kolejności. Studiuje matematykę, a wcześniej przewinął się przez redakcje 90minut, FutbolNews oraz Żyjemy Futbolem. Prywatnie kibic Wisły Kraków oraz Chelsea. Ma beznadziejny gust muzyczny, jeszcze gorsze poczucie humoru, ale tyle dobrego, że czasem napisze jakiś niezły tekst

Rozwiń

Najnowsze

Reklama

Inne ligi zagraniczne

Reklama
Reklama