„Aż człowiek zamykał oczy”. Siemieniec o mrozie w Ekstraklasie

Wojciech Piela

31 stycznia 2026, 22:10 • 2 min czytania 6

„Aż człowiek zamykał oczy”. Siemieniec o mrozie w Ekstraklasie

Adrian Siemieniec spotkał się z przedstawicielami mediów po ligowym meczu Widzewa Łódź z Jagiellonią Białystok. Szkoleniowiec gości nie ograniczył się wyłącznie do analizy wydarzeń boiskowych, ale odniósł się również do trudnych warunków, w jakich przyszło rywalizować piłkarzom.

Reklama

Widzew w zimowym oknie transferowym zainwestował ponad dziesięć milionów euro, jasno sygnalizując ambicje walki o miejsca dające grę w europejskich pucharach. Choć Łodzianie nadal pozostają w rywalizacji o Puchar Polski, w klubie liczono, że także w Ekstraklasie uda się odrobić straty i poprawić swoją pozycję w tabeli. Spotkanie z Jagiellonią miało być pierwszym krokiem w tym kierunku.

Siemieniec o mrozie w Ekstraklasie. „Aż człowiek zamykał oczy przy faulach”

Rzeczywistość okazała się jednak inna. Gospodarze schodzili na przerwę przegrywając 0:1, a po zmianie stron zespół z Białegostoku dołożył jeszcze dwa trafienia. Widzew odpowiedział jedynie honorowym golem, a mecz zakończył się zwycięstwem Jagiellonii 3:1.

Reklama

Po końcowym gwizdku Adrian Siemieniec został zapytany nie tylko o przebieg spotkania, lecz także o aurę panującą na stadionie. Trener zwrócił uwagę na ekstremalne warunki, które jego zdaniem miały wpływ na bezpieczeństwo i komfort gry. – Trzeba się zastanowić, czy to są odpowiednie warunki do rozgrywania meczów. Temperatura odczuwalna była bardzo niska, murawa z minuty na minutę robiła się coraz twardsza i przy każdym ostrzejszym starciu aż człowiek zamykał oczy. Gra w takich warunkach to temat do poważnej dyskusji – powiedział szkoleniowiec, cytowany przez Bartosza Wieczorka z TVP Sport.

Jagiellonia Białystok nie ma jednak wiele czasu na odpoczynek. Już 4 lutego zespół Adriana Siemieńca rozegra zaległe spotkanie Ekstraklasy z GKS-em Katowice.

CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO:

fot. Newspix

6 komentarzy

Uwielbia sport, czasem nawet próbuje go uprawiać. W przeszłości współtworzył legendarne radio Weszło FM, by potem oddawać się pasji do Premier League na antenie Viaplay. Formaty wideo to jego żywioł, podobnie jak komentowanie meczów, ale korzystanie z języka pisanego również jest mu niestraszne. Wytężone zmysły, wzmożona czujność i mocne zdrowie – te atrybuty przydają mu się zarówno w pracy, jak i życiu codziennym. Żyje nadzieją na lepsze jutro słuchając z zamiłowaniem utworów Andrzeja Zauchy czy Krzysztofa Krawczyka – bo przecież bez przeszłości nie ma przyszłości.

Rozwiń

Najnowsze

Reklama

Ekstraklasa

Ekstraklasa

Plan z Turcji nie wypalił. Jovićević o zmianach wymuszonych przez aurę

Wojciech Piela
10
Plan z Turcji nie wypalił. Jovićević o zmianach wymuszonych przez aurę
Reklama
Reklama