W pewnym momencie wydawało się, że Wisła Kraków może skorzystać na problemach swojego byłego zawodnika, który po nie najlepszych występach w Major League Soccer pozostał bez klubu. Teraz wiadomo już, że taki transfer nie dojdzie do skutku. Była gwiazda zespołu z Reymonta zagra w Chinach.
Jak przekazały media w Chinach, do tamtejszego Qingdao Hainiu przeniesie się Yaw Yeboah. Były piłkarz Wisły Kraków jest bliski uzgodnienia warunków kontraktu. Niedawno rozstał się ze swoim dotychczasowym klubem, więc będzie to transfer bez sumy odstępnego.
Chińskie media donoszą, że Yaw Yeboah jest bliski podpisania kontraktu z Qingdao Hainiu. Były piłkarz Wisły Kraków ostatni rok spędził w LA FC, dla którego strzelił 1 gola w 22 meczach. pic.twitter.com/HFg9JyPSRQ
— Piłkarskie Państwo Środka 🇨🇳⚽️ (@pilkachiny) January 27, 2026
Wisła nie skorzystała z problemów dawnej gwiazdy. Yeboah zagra w Chinach
Yaw Yeboah po przenosinach do Polski szybko stał się jednym z najbardziej istotnych zawodników krakowskiej Wisły. W sezonie 2020/21 – cztery gole i dwie asysty w 28 meczach – jeszcze się rozkręcał, a pełnię swoich możliwości pokazał rok później. Po sześciu bramkach i siedmiu ostatnich podaniach w 22 spotkaniach – licząc Ekstraklasę oraz Puchar Polski – został sprzedany za około dwa miliony dolarów do amerykańskiego Columbus Crew.
Dla Wisły strata gwiazdy okazała się na tyle bolesna, że pół roku później spadła do 1. Ligi. Yeboah został szczególnie zapamiętany ze swojego trafienia w meczu z Górnikiem Łęczna. Efektownie ośmieszył obrońców przeciwnika, po czym wpakował piłkę do siatki. Nagranie z golem obiegło media na całym świecie i pojawiło się nawet na oficjalnym profilu FIFA w mediach społecznościowych.
😲 WOW 😲
👌 Begin your week with this remarkable solo goal from Yaw Yeboah 👏🇵🇱🇬🇭#MondayMotivation | @WislaKrakowSA | @_Ekstraklasa_pic.twitter.com/bAEKTyyCoJ
— FIFA (@FIFAcom) August 23, 2021
Ghańczyk w barwach Columbus Crew radził sobie całkiem nieźle – sześć bramek i 13 asyst w 93 meczach – ale jego przenosiny wewnątrz ligi do Los Angeles FC okazały się kompletnie nieudane. W 22 występach zaledwie raz wpisał się na listę strzelców i po roku klub zdecydował się na rozwiązanie z nim kontraktu za porozumieniem stron.
W mediach pojawiły się doniesienia, że sytuację swojego byłego zawodnika śledzi Wisła Kraków, jednak jak mówił Jarosław Królewski na kanale Weszło, ze względów finansowych powrót Yawa Yeboaha do Polski jest nierealny. Jego nowy zespół poprzedni sezon – system wiosna-jesień – zakończył na 14. miejscu i rzutem na taśmę utrzymał się w chińskiej najwyższej klasie rozgrywkowej. Co ciekawe – po Afryce, Europie i Ameryce Północnej – Azja będzie czwartym kontynentem, na którym będzie występował 28-letni Ghańczyk.
Grałem w piłkę, żeby zapomnieć o głodzie. Jak mogłem marzyć o Manchesterze City? [WYWIAD WESZŁO]
CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO:
- Ba Loua „w formie”. Nie gra przez… brak dokumentów
- Fiabema z debiutem w nowym klubie. Zaliczył spektakularne pudło [WIDEO]
- Imad Rondić wraca do Niemiec. Powalczy o utrzymanie