Saudyjska Pro League szykuje się do historycznej ofensywy na rynku transferowym. Inwestorzy z Bliskiego Wschodu wytypowali aż 50 zagranicznych piłkarzy, którzy mają trafić po mistrzostwach świata na Półwysep Arabski. Na liście znalazł się także Robert Lewandowski.
Lewandowski trafi do Arabii Saudyjskiej?
Władze ligi dysponują budżetem w wysokości aż 2 miliardów euro na sezon. Pieniądze te mają być teraz przeznaczane głównie na graczy młodszych, choć wciąż poluje się na wielkie nazwiska u schyłku kariery. Jest to element planu przygotowującego ligę na erę po odejściu Cristiano Ronaldo. Istnieje obawa o spadek zainteresowania rozgrywkami, gdy Portugalczyk zakończy karierę lub odejdzie z Al-Nassr w 2027 roku.
Jak podaje TalkSport, Saudyjczycy mają listę 50 zawodników, których chcieliby sprowadzić. Wśród nich jest Robert Lewandowski, którego umowa wygasa latem tego roku.
🚨 Saudi Pro League clubs are planning a huge summer transfer push, targeting around 50 star players. 🌟
Names include Salah, Bruno Fernandes, Casemiro, Vinicius Jr and Lewandowski — plus PL targets Martinelli, Tielemans and Onana. ‼️
Source: talkSPORT pic.twitter.com/XyQpCeNh5R
— NutmegXtra (@nx_soccer) January 23, 2026
Sytuację Polaka bacznie obserwują saudyjscy giganci – Al-Ittihad oraz Al-Shabab. Zawodnikiem zainteresowany jest również Diriyah FC – jeśli awansuje do ekstraklasy, otrzyma potężny budżet na realizację projektu wykraczającego poza sam futbol. Alternatywą dla Lewandowskiego pozostaje amerykańskie MLS, konkretniej Chicago Fire. 37-latek nie wyklucza również przedłużenia umowy z Barceloną.
Sama lista życzeń szejków jest imponująca, a znaleźć na niej można największe gwiazdy piłki nożnej. Wśród nich jest choćby Mohamed Salah, którego relacje z Arne Slotem się ochłodziły. Mimo że The Reds nie chcą sprzedawać Egipcjanina zimą, letni transfer jest prawdopodobny, a o piłkarza zabiega Al-Hilal czy obecny klub Marcina Bułki, NEOM SC.
Kolejnym celem jest Bruno Fernandes. Kapitan Manchesteru United przyznał, że czuł się „zraniony” doniesieniami, iż klub chciał go sprzedać. Wcześniej Portugalczyk odrzucił ofertę z Arabii Saudyjskiej, kiedy to zaproponowano mu tygodniówkę w wysokości 700 tysięcy funtów. Saudyjczycy jednak nie rezygnują i będą chcieli aktywować klauzulę odstępnego, którą Fernandes ma w kontrakcie, wynoszącą 60 milionów euro.
Najwięcej, bo aż 200 milionów rocznie, inwestorzy z Bliskiego Wschodu chcą zaproponować Viniciusowi Juniorowi. Skrzydłowy Realu Madryt otrzymał propozycję pięcioletniego kontraktu, więc jeśli się zgodzi, to za pobyt w Arabii może zainkasować nawet dziesięciocyfrową kwotę.
CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO:
- Iordanescu może objąć klub z Saudi Pro League. Kontrkandydatem… Xavi
- Zadziwiająca propozycja dla Lewandowskiego z Bliskiego Wschodu
- Ruben Neves zwleka z decyzją
Fot. Newspix