Liverpool nie zachwyca formą i notuje ostatnio wiele remisów. Na Stade Velodrome wygrał tym razem bardzo pewnie – 3:0. Steven Gerrard, czyli legendarny piłkarz The Reds, skrytykował jednak po tym meczu Arne Slota. Nie chodziło mu o sam wynik, lecz o wnioski holenderskiego szkoleniowca.
Liverpool wygrał na Stade Velodrome, choć rywale także mieli swoje okazje, w których wykazywać musiał się Alisson. Ba, dominowali nawet w posiadaniu piłki. Zrobili to zwłaszcza w drugiej części gry, gdy musieli gonić wynik. Zresztą pewnie nawet gdyby prowadzili, to Roberto De Zerbi nie jest szkoleniowcem, który nakaże swojemu zespołowi cofnąć się do obrony. To po prostu nie jego styl i źle by się z tym czuł.
Arne Slot powiedział z czym Liverpool ma problem
Arne Slotowi w to graj. Marsylia to rywal idealny, bo Holender nie lubi niskich bloków obronnych, co sam przyznał. Został on zapytany o to, co jest kluczowym czynnikiem wpływającym na regularność wygrywania meczów. 47-latek dość sprawnie odpowiedział:
– Wiem, dlaczego nie jesteśmy konsekwentni. Dzieje się tak głównie dlatego, że gra jest otwarta, a to zupełnie co innego niż gra przeciwko niskiemu blokowi. Nie da się tego porównać z meczem przeciwko Olympique, kiedy obie drużyny chcą naciskać i rozgrywać piłkę od tyłu. Jeśli gramy nieregularnie, to dlatego, że mamy problemy z niskimi blokami.
Holender docenił strategię przeciwników, która sprawiła, że mecz był otwarty. Nie jest to jednak regułą w przypadku rywali The Reds. Ci wyczuli bowiem, że zespół Arne Slota zdecydowanie lepiej radzi sobie, gdy szybko odzyska piłkę, niż gdy sam ma grać w ataku pozycyjnym. Zespoły wobec tego ustawiają się w niskich blokach obronnych i to przynosi efekt.
Arsenal w drugiej połowie hitu oddał piłkę bezradnemu Liverpoolowi, który nie był w stanie nawet zaliczyć celnego strzału. Podobnie szczelną defensywę pokazało Leeds United, remisując 0:0.
Stevenowi Gerrardowi, który pełnił rolę komentatora TNT, takie tłumaczenie nieregularności w wynikach się nie spodobało:
– Bardzo się cieszę z tego zwycięstwa Slota, bo nie może być łatwo, gdy jest się pod taką presją, gdy wyniki nie są spójne. Jego taktyka była idealna i myślę, że zasługuje na wiele pochwał i uznania. Ale musi przestać wspominać o niskich blokach. One zdarzały się Liverpoolowi odkąd grałem i wiele, wiele lat przede mną. Tak po prostu jest i tyle. Zespoły to czynią, bo spróbują zrobić wszystko, co w ich mocy, żeby powstrzymać Liverpool. Kluczem jest znalezienie rozwiązań. Masz zawodników, którzy to potrafią. Musisz znaleźć te rozwiązania, a potem obrócisz „blokowe mecze” w wygrane, nie remisy.
Gerrard: „Arne Slot needs to stop mentioning low blocks. Low blocks have been happening against Liverpool since I was playing. That’s just the way it is.” pic.twitter.com/cmbvYetP8f
— Living Liverpool (@Livin_Liverpool) January 21, 2026
Liverpool w fazie ligowej Champions League zajmuje wysokie czwarte miejsce. Doznał wstydliwej porażki z PSV (1:4) i przegrał z Galatasaray, ale pozostałych pięć spotkań wygrał. Pokonał nie byle kogo, bo Real Madryt czy Inter Mediolan. To oznacza, że The Reds mają pewny awans do 1/16 finału, choć celem jest oczywiście TOP 8.
W ostatniej kolejce Liverpool zmierzy się na Anfield z Karabachem Agdam.
Czytaj więcej na Weszło o Lidze Mistrzów:
- 15 zespołów ma już kwalifikację w Lidze Mistrzów. Dwa odjechały
- Barcelona zrobiła swoje. Słodko-gorzki mecz Lewandowskiego
- Czy to pierwszy gol samobójczy w karierze Roberta Lewandowskiego?
Fot. Newspix