Drągowski w Widzewie, a Boniek znów w PZPN? [Zibi Top]

Zbigniew Boniek

16 stycznia 2026, 17:20 • 4 min czytania 10

Czy Zbigniew Boniek bierze jeszcze pod uwagę powrót na fotel prezesa PZPN? – pyta jeden z czytelników Weszło. W odpowiedzi nasz felietonista znów cytuje klasyk z udziałem twórcy teatru symbolicznego. – Jeśli będę miał chęć znowu kandydować na prezesa, to będę kandydował. Ale na dzień dzisiejszy o tym w ogóle nie myślę – dodaje. Zapraszamy na jedenasty odcinek cyklu Zibi Top!

Drągowski w Widzewie, a Boniek znów w PZPN? [Zibi Top]
Reklama

Ten tekst jest elementem stałego cyklu Zibi Top, który co piątek ukazuje się na łamach Weszło!

O losowaniu par w Lidze Konferencji:

Niestety, nie można powiedzieć, żeby losowanie było szczęśliwe dla polskich drużyn. Z prostej przyczyny – Jagiellonia trafiła na Fiorentinę. Ta jest w dużym kryzysie, ale to zawsze Fiorentina. Pokonanie drużyny włoskiej zawsze jest wielką sztuką, choć przed spotkaniem szansę oceniam na 50/50. Natomiast nasze nieszczęście polega na tym, że w przypadku zwycięstwa Jagiellonii może dojść do spotkania polskich drużyn, czyli meczu Jagiellonia – Raków. Więcej szczęścia miał Lech Poznań, ale jego droga też nie jest wcale taka łatwa.

Reklama

O tym, czy wejdziemy do top10 lig w UEFA:

Pytanie do Zbigniewa Bońka

Myślę, że nie w ciągu najbliższych pięciu lat, a nawet wcześniej wejdziemy na dziewiąte-dziesiąte miejsce w rankingu. Uważam, ze miejsca z przekroju 7.-11., to nasze naturalne środowisko, w zależności od tego, jakie inwestycje będą przeprowadzane w polskiej piłce, jacy będą właściciele klubów, jakie będą nasze możliwości finansowe, a przede wszystkim jak będą wydawane pieniądze. Bo powtarzam: drużyny się nie kupuje, a drużynę się konstruuje.

O Bartłomieju Drągowskim w Widzewie:

Uważam, że jest to bardzo dobry ruch! Mówimy o jednym z najlepszych bramkarzy w Polsce, o bramkarzu już doświadczonym. Dziś nie wraca się do Polski tylko po to, żeby zakończyć karierę, ale także po to, żeby brać udział w poważnym futbolu, żeby zarabiać pieniądze i tak jest w Widzewie, który stawia sobie poważne cele. Życzę Drągowskiemu wszystkiego najlepszego, bo wiem, że może „zamknąć” widzewską bramkę na kilka dobrych lat.

O tym, czy wróci do PZPN:

Pytanie do Zbigniewa Bońka

Kiedyś twórca teatru symbolicznego Stephane Mallarme powiedział: „Nazwać jakiś przedmiot po imieniu, to zniszczyć trzy czwarte uroku poetyckiego, który utkany jest ze szczęścia powolnego odgadywania”. I niech tak zostanie.

Jeśli będę miał chęć znowu kandydować na prezesa, to będę kandydował. Ale na dzień dzisiejszy o tym w ogóle nie myślę. Poza tym, my w Polsce jak mamy kogoś wybrać, to w głosowaniu demokratycznym, i to na różnych szczeblach, często wolimy tych najsłabszych, a nie tych, co mają coś do zaoferowania. Natomiast to, co mówię o wyborach, nie jest absolutnie komentarzem do obecnych władz i Czarka Kuleszy, tylko ogólną refleksją. Co zaznaczam, by nikt nie szukał taniej sensacji.

O zwolnieniu Xabiego Alonso:

Jest to rzecz normalna, że piłkarze trochę rządzą w szatni. Rzadko kiedy zdarza się, by jakikolwiek konflikt trenera z piłkarzami zakończył się zwycięstwem szkoleniowca. Sami przeżyliśmy to w polskiej reprezentacji.

Wydaje mi się, że Xabi, który jest bardzo dobrym trenerem, miał w sobie trochę niemieckiego modelu, który jest zupełnie inny od hiszpańskiego sposobu bycia. Zwłaszcza, że niektórzy piłkarze w Realu faktycznie myślą, że świat do nich należy, co widać nawet po ich zachowaniu na boisku. Nie dziwi mnie więc to, że tym, który uległ w tym konflikcie, jest trener.

O bieżącej kondycji calcio:

Pytanie do Zbigniewa Bońka

Rzeczywiście na poziomie międzynarodowym włoskie drużyny nie wyglądały ostatnio najlepiej, drużyna narodowa też cierpiała. We Włoszech piłka na poziomie młodzieżowym jest bardzo mocna i wydaje mi się, że dorosła piłka klubowa też w najbliższych latach się zmieni. Serie A ustępowała ostatnio Premier League, ale następuje wejście różnych funduszy i zwiększenie budżetów klubów, co powoduje, że ten dystans się zmniejsza i wydaje mi się, że w ciągu kilku lat włoska piłka dołączy do klubowej elity.

Natomiast jeśli chodzi o piłkę młodzieżową – we Włoszech są wspaniali młodzi piłkarze, ale – niestety – nie chcą wyjeżdżać za granicę, kiedy mają 17-18 lat, bo wtedy byłoby im łatwiej, bo w piłce włoskiej jest podobnie jak w Polsce – dominuje chęć zatrudnienia przede wszystkim piłkarzy z zagranicy. A z jakiej przyczyny? Trudno mi to powiedzieć.

O klubach, w których mógłby zagrać:

Pytanie do Zbigniewa Bońka

Odpowiedź na to pytanie jest bardzo prosta. Gdybym miał jeszcze raz zacząć karierę piłkarską, są tylko dwa kluby w Polsce, w których mógłbym grać: Zawisza Bydgoszcz i Widzew Łódź. Chociaż muszę powiedzieć, że mam też sympatię do Lecha Poznań, bo gdy byłem młody to była taka sytuacja, że mogłem do Lecha pójść. Ale grać? Grać mógłbym tylko dla bydgoskiego Zawiszy i łódzkiego Widzewa.

CZYTAJ WIĘCEJ FELIETONÓW ZBIGNIEWA BOŃKA NA WESZŁO:

Fot. Newspix.pl

10 komentarzy

Wybitny reprezentant Polski, brązowy medalista mistrzostw świata z 1982 roku. Prezes Polskiego Związku Piłki Nożnej w latach 2012-2021. Członek Komitetu Wykonawczego UEFA (2017-2025), wiceprezydent UEFA (2021-2025).

Rozwiń

Najnowsze

Reklama

Piłka nożna

Reklama
Reklama