Do zaskakującego ruchu ma dojść wkrótce we Włoszech. Półwysep Apeniński przypomni sobie tym samym o zawodniku, który jeszcze w poprzedniej dekadzie występował dla Juventusu. Ałynący z przebojowego dryblingu Douglas Costa przymierzany jest do klubu z niższej klasy rozgrywkowej… i to dużo niższej. To część większego planu. Biurokracja bowiem uniemożliwia Brazylijczykowi transfer do docelowego kierunku.
Douglas Costa rozważany pod kątem dawnego klubu z Serie A
Douglas Costa niedawno grał w Sydney FC, ale trochę już od jego ostatniego występu minęło. Brazylijski skrzydłowy ma 35 lat i jest na bezrobociu od września ubiegłego roku. Wszystko z powodu problemów finansowo-prawnych.
Chodzi o sprawę z 2023 roku. Piłkarz unikał płacenia alimentów w związku z czym groził mu areszt. Sąd w Porto Alegre wydał za nim nakaz aresztowania.
W ubiegłym roku sprawa była nadal aktualna, tak więc piłkarz musiał rozwiązać umowę. Nie mógł z tego tytułu z powrotem wjechać do Australii. Na Antypodach były piłkarz Juventusu i Bayernu grał w jednym zespole z Patrykiem Klimalą, który to z kolei szukał schronu po fatalnej rundzie w Śląsku Wrocław. Douglas Costa podziwiał kolejne gole Klimali, to ten zaliczył doskonałą wiosnę. Zdarzało mu się nawet do Polaka asystować.
🚨 Douglas Costa (35) 🇧🇷 rescindió su contrato con el Sydney Football Club 🇦🇺 de mutuo acuerdo el 17 de septiembre del 2025 ✍️, el extremo es agente libre. pic.twitter.com/3aZhw2HS7p
— 🎙Juan Pablo Rúa Jiménez🎙 (@JuanPabloRuaJim) January 5, 2026
Teraz Costa chce kontynuować piłkarską karierę po tych kilku miesiącach, gdy zastały mu się kości. Z odsieczą przybywa Pietro Laterza. Włoch jest prezesem w dwóch klubach. Mowa o Al-Ittifaq z drugiej ligi w Zjednoczonych Emiratach Arabskich, a także całkiem znanym przed laty – Chievo Werona.
Według Gianluki Di Marzio, drużyna z północy Włoch miałaby służyć za dom na jedną rundę dla byłego reprezentanta Brazylii. Douglas Costa nie może bowiem zostać piłkarzem drugoligowca z Bliskiego Wschodu z uwagi na brak wolnego slotu w drużynie dla zawodnika spoza Unii Europejskiej. Parę dni wstecz zespół zakontraktował Mario Balotellego.
‼️𝑰 𝒔𝒐𝒄𝒊 𝒔𝒄𝒆𝒍𝒈𝒐𝒏𝒐 𝒏𝒐𝒎𝒆 𝒆 𝒄𝒐𝒍𝒐𝒓𝒊‼️
⚪️🔵 Pellissier: “Ci chiameremo AC Chievoverona. I nostri colori: bianco e azzurro”.
A scegliere nome e colori sociali per la prossima stagione 2024/2025 sono stati i nostri 800 soci.#ACChievoVerona#BiancoAzzurro pic.twitter.com/3pU4b4wkne
— A.C. ChievoVerona (@ChievoVR) May 29, 2024
Warto tu przypomnieć, że Chievo już od kilku lat funkcjonuje poza Serie A. Bankructwo zespołu doprowadziło do utworzenia nowego podmiotu – Clivense. Wszystko z inicjatywy legendy klubu, Sergio Pellissiera. Po trzech latach, wraz z innymi właścicielami nowego tworu, przejął logo oraz prawa do nazwy Chievo poprzez aukcję. W ten sposób w krótkim czasie klub przebył szybką przeprawę z dziewiątego na czwarty poziom. Przed laty grali tam choćby Mariusz Stępiński czy Paweł Jaroszyński.
CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO:
- Roma z transferową ofensywą
- Mario Balotelli zagra na Bliskim Wschodzie
- Był za słaby na Śląska. Teraz zagra w Serie A
Fot. Newspix