Napastnik o kulisach transferu: „10 sekund przed deadlinem”

Maciej Bartkowiak

Opracowanie:Maciej Bartkowiak

27 grudnia 2025, 18:02 • 3 min czytania 0

Reklama
Napastnik o kulisach transferu: „10 sekund przed deadlinem”

W finałowy dzień ostatniego okienka transferowego Newcastle za ponad 50 milionów funtów sprowadziło z Brentfordu Yoane’a Wissę. Reprezentant DR Konga ostatnio opowiedział o kulisach swoich przenosin na St. James’ Park. Zdradził, że umowę ze Srokami podpisał… 10 sekund przed deadlinem.

Reklama

Dwóch napastników w miejsce Isaka

W ostatni dzień tegorocznego letniego okienka miał miejsce rekordowy transfer wewnątrz Premier League. Za 125 milionów funtów Liverpool sprowadził z Newcastle Alexandra Isaka. Odejście Szweda było nieuniknione, więc już kilka dni przed jego sformalizowaniem Newcastle za rekordowe w swojej historii 65 milionów funtów kupiło z VfB Stuttgart Nicka Woltemade. Niedługo później reprezentant Niemiec zyskał konkurenta do gry na dziewiątce. Za niewiele mniej, bo 50 milionów funtów, z Brentfordu kupiony został Yoane Wissa.

Wissa dołączył do Newcastle w ostatniej chwili

Jak się okazuje, mało brakowało, by transfer najlepszego strzelca w historii występów Brentfordu w Premier League wysypał się w ostatniej chwili. W rozmowie ze Sky Sports reprezentant DR Konga zdradził, że umowę z Newcastle podpisał… 10 sekund przed deadlinem.

Reklama

– Wyjechałem z Londynu o 3:00 nad ranem. Dotarłem do Newcastle około 7:00 rano, po drodze nie spałem nawet przez godzinę. Nie mogłem zasnąć. Zadzwonił do mnie agent i powiedział, że prawie doszliśmy do porozumienia, więc wróciłem na boisko treningowe. Przyjechałem tu, spędziłem cały dzień, zrobiłem kilka zdjęć, nagrałem kilka filmów. To był dość długi dzień, była godzina 12:00

– Myślałem, że podpiszę kontrakt o godzinie 15:00. Ale jest godzina 18:00 i nic. Jest godzina 19:00 i nic. Więc musieliśmy przedłużyć rozmowy do godziny 21:00, ale wtedy też nic się nie wydarzyło. Zacząłem dzwonić do mojego agenta i pytać, co się dzieje. A on tylko odpowiedział, że negocjacje wciąż trwają. Kontrakt podpisałem na 10 sekund przed deadlinem. Byłem taki szczęśliwy, naprawdę, naprawdę szczęśliwy.

Debiut w podstawie okraszony golem

Na debiut w koszulce Newcastle Wissa musiał jednak czekać ponad trzy miesiące. Ledwie kilka dni po transferze doznał bowiem kontuzji kolana w meczu eliminacji mistrzostw świata z Senegalem. Jak dotąd w barwach Srok zaliczył sześć występów, lecz tylko jeden w wyjściowej jedenastce. Znalazł się w podstawowym składzie na mecz 1/4 finału Pucharu Ligi z Fulham. Już w 10. minucie trafił do siatki. To do tej pory jedyny bezpośredni udział Wissy przy golu Newcastle. Jego zespół wygrał to starcie 2:1 i drugi rok z rzędu zagra w półfinale Pucharu Ligi.

Reklama

CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO:

fot. Newspix

0 komentarzy
Maciej Bartkowiak

Przede wszystkim fan uniwersum polskiej piłki i rodowity poznaniak, więc zainteresowanie Ekstraklasą było mu pisane. Kiedy pada zdanie, że "po takich historiach młodzi chłopcy zakochują się w piłce", to czuje się wywołany do tablicy w związku z mistrzostwem Leicester City. W wolnych chwilach lubi zmęczyć się bieganiem, a po nim zasiąść do czytania kryminału.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama
Ekstraklasa

Zainteresowanie Bartoszem Kapustką. Dwa kluby zgłosiły się do jego agenta

Braian Wilma
12
Zainteresowanie Bartoszem Kapustką. Dwa kluby zgłosiły się do jego agenta

Piłka nożna

Reklama
Ekstraklasa

Zainteresowanie Bartoszem Kapustką. Dwa kluby zgłosiły się do jego agenta

Braian Wilma
12
Zainteresowanie Bartoszem Kapustką. Dwa kluby zgłosiły się do jego agenta