Del Piero, Pirlo, Vidal a pośród nich Mila. Milos, czegoś ty się nawąchał?

redakcja

Autor:redakcja

31 października 2015, 13:55 • 3 min czytania

Del Piero, Pirlo, Vidal a pośród nich Mila. Milos, czegoś ty się nawąchał?

Milosowi Krasiciowi możemy zarzucić wiele. Na przykład to, że nie daje Lechii tyle, na ile mogłoby wskazywać jego CV, albo to, że po boisku rusza się jak mucha w smole. Ale nie możemy zarzucić mu jednego: że w dupie był i gówno widział. Zwiedził kilka świetnych klubów, zagrał w paru poważnych meczach, jest kojarzony na całym świecie. Słowem: facet powinien znać się na piłce.

Reklama

A potem czytamy w „Super Expressie” coś takiego:

– Czy zgadzasz się ze słowami kapitana Sebastiana Mili, który przed sezonem powiedział, że Lechia może walczyć o czołowe miejsce w lidze?
– Jak najbardziej jest to do zrealizowania. Widzę potencjał w tej drużynie i to nie są puste słowa. Spokojnie możemy bić się o podium. Przy tych możliwościach to nasz obowiązek. A Mila to dla mnie wielka osobowość. Super człowiek i piłkarz. Gdybym musiał wybrać dziesięciu najlepszych piłkarzy, z którymi kiedyś grałem, to umieściłbym go w tym gronie. Może nie zrobił takiej kariery, jak Pirlo czy Del Piero, ale nie jest gorszy. Dla mnie to wyjątkowa przyjemność, że spotkałem Sebastiana.

Reklama

!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Chłopie, grałeś w Juventusie, Fenerbahce, przez długie lata byłeś kluczowym ogniwem w CSKA Moskwa… nie pamiętasz już tego? Skąd u ciebie te dziury w głowie? Serio nie pamiętasz już z kim dzieliłeś szatnie? Nie pamiętasz, że grałeś z największymi kozakami spośród największych kozaków?! Że przebierałeś się wspólnie z mistrzami świata i zdobywcami Ligi Mistrzów? Żeby ci pomóc, przygotowaliśmy dla ciebie małą ściągawkę. Oto lista dwudziestu najlepszych piłkarzy, którzy podczas meczów zakładali te same koszulki, co ty:

– Alessandro Del Piero (komentarz zbędny),
– Andrea Pirlo (komentarz zbędny),
– Arturo Vidal (komentarz zbędny),
– Felipe Melo (22 występy w reprezentacji Brazylii, od lat w mocnych klubach europejskich),
– Mohamed Sissoko (prawie 200 meczów w klubach takich jak Valencia, Liverpool, Juventus, PSG),
– Hasan Salihamidzić (ponad 230 meczów w Bayernie),
– Claudio Marchisio (ponad 300 meczów dla Juventusu),
– Alberto Aquilani (były piłkarz Romy, Liverpoolu, Milanu),
– Simone Pepe (przez całą karierę w mocnych klubach Serie A),
– Vincenzo Iaquinta (przez całą karierę w mocnych klubach Serie A, 40 występów w reprezentacji Włoch),
– Fabio Quagiarella (przez całą karierę w mocnych klubach Serie A),
– Luca Toni (były piłkarz Bayernu i Juventusu, prawie 50 meczów w reprezentacji Włoch)
– Mirko Vucinić (ponad 200 meczów dla Juventusu i Romy),
– Jurij Żyrkow (były piłkarz CSKA Moskwa, Anży Machaczkała i Chelsea),
– Vagner Love (20-krotny reprezentant Brazylii, prawie 150 meczów w lidze rosyjskiej),
– Ivica Olić (prawie 130 meczów dla Bayernu i Wolfsburga)
– Raul Meireles (185 meczów w Porto, później Liverpool i Chelsea),
– Dirk Kuyt (sześć lat w Liverpoolu, ponad 100 meczów w reprezentacji Holandii),
– Diego (prawie 300 meczów w klubach takich jak Porto, Werder, Juventus, Wolfsburg, Atletico),
– Jo (prawie 50 meczów w Premier League w City i Evertonie).

To jest DWUDZIESTKA najlepszych piłkarzy, z którymi grałeś, a ty Milę chcesz umieszczać w DZIESIĄTCE. Oznacza to, Milos, że według ciebie twój kolega z szatni jest – jak to zgrabnie ująłeś – nie gorszy od co najmniej połowy z nich. Zwróć też uwagę, że ograniczyliśmy się tylko do pomocników i napastników (a więc piłkarzy, którzy zajmowali się w swoich klubach grą do przodu – jak Sebastian – a mogliśmy jeszcze kombinować z różnymi Buffonami i Chiellinimi). Czegoś ty się, chłopie, nawąchał? Może to morskie powietrze tak na ciebie podziałało? Czym tak cię zachwycił ten Mila? Liczbą bramek zdobytych od kiedy jesteś w Lechii (zero)? Czy może ilością asyst (zero)? Sebastiana Milę bardzo cenimy jako człowieka i piłkarza (obecnie jest bez formy, ale wszyscy pamiętamy jak ciągnął za uszy Śląska, no i ten gol strzelony Niemcom – chapeau bas!), ale – jak mawia Jan Tomaszewski – nie porównujmy spłuczki klozetowej z Niagarą.

Oj Milos, Milos… Serio musisz w tak obrzydliwy sposób walczyć o pozycję w szatni? Byłeś w świetnych klubach, nadal masz wystarczające umiejętności, żeby być w tej lidze znaczącą postacią… Może po prostu strzel parę bramek?

 Fot. FotoPyk

Najnowsze

Reklama

Weszło

Reklama
Reklama