Rzut karny na Viniciusie? Ancelotti nie ma wątpliwości

Paweł Wojciechowski

Opracowanie:Paweł Wojciechowski

15 grudnia 2024, 08:57 • 2 min czytania

Reklama
Rzut karny na Viniciusie? Ancelotti nie ma wątpliwości

Real zremisował w sobotni wieczór 3:3 po emocjonującym meczu z lokalnym rywalem – Rayo Vallecano. Spotkanie wzbudziło spore emocje nie tylko dzięki samym piłkarzom, ale też sędziemu, który miał do podjęcia niejednoznaczną decyzję o przyznaniu rzutu karnego. Nie użył jednak w tej sytuacji gwizdka, czym wprawił we wściekłość gwiazdy Królewskich, a sam Carlo Ancelotti po meczu przyznał, że karny im się po prostu należał.

Reklama

Chodzi o sytuację z końcówki meczu. W walce o piłkę Jude Bellingham i Abdul Mumin niemal jednocześnie zamiast w piłkę trafili… w nogę Viniciusa. A że cały incydent miał miejsce w polu karnym, pojawiło się pytanie o to, czy powinna być podyktowana jedenastka. Sędzia Juan Martinez Munuera kazał jednak grać dalej. Bezsprzecznie Mumin trafił Viniciusa, ale powtórki nie wskazują jednoznacznie czy to on faulował Viniciusa, czy może jego klubowy kolega.

Tymczasem Carlo Ancelotti nie miał po meczu wątpliwości. – Był ewidentny rzut karny na Viniciusie. Dla mnie to oczywiste i zupełnie jasne – przyznał włoski szkoleniowiec. Eksperci sędziowscy w Hiszpanii są jednak mocno podzieleni, a gracze Realu wściekli, że po raz kolejny nie potrafili zgarnąć trzech punktów.

Reklama

Real, podobnie jak jego największy rywal z Katalonii, ostatnio nie jest w stanie wygrać w lidze trzech meczów z rzędu, co zwykle nie bywa problemem dla ligowych hegemonów. Ostatnia taka sytuacja przydarzyła się Królewskich jeszcze we wrześniu. Tymczasem w trzech ostatnich spotkaniach podopieczni Ancelottiego odnieśli tylko jedno zwycięstwo. Efekt jest taki że oba kluby, które prowadziły w tabeli z dużą przewagą, dały się już dogonić Atletico Madryt, a na plecach muszą już czuć oddech graczy z Bilbao.

WIĘCEJ NA WESZŁO:

Reklama

Fot. Newspix

Paweł Wojciechowski

Kibic FC Barcelony od kiedy Koeman strzelał gola w finale Pucharu Mistrzów, a rodzice większości ekipy Weszło jeszcze się nawet nie znali. Fan Kobe Bryanta i grubego Ronaldo. W piłce jak i w pozostałych dziedzinach kocha lata 90. (Francja'98 na zawsze w serduszku). Ma urodziny tego dnia co Winston Bogarde, a to, że o tym wspomina, potwierdza słabość do Barcelony i lat 90. Ma też urodziny tego dnia co Deontay Wilder, co nie świadczy o niczym.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

La Liga

Reklama
La Liga

Inter wyśmiał ofertę Barcelony. Włosi chcą więcej za obrońcę

Maciej Piętak
2
Inter wyśmiał ofertę Barcelony. Włosi chcą więcej za obrońcę
La Liga

Wzruszony Diego Simeone. Piękne słowa o Griezmannie

Braian Wilma
1
Wzruszony Diego Simeone. Piękne słowa o Griezmannie
La Liga

Konflikt w Realu Madryt. Trener pokłócił się z obrońcą

Maciej Piętak
1
Konflikt w Realu Madryt. Trener pokłócił się z obrońcą
La Liga

Media: Lewandowski powinien zagrać z Atletico od początku

Braian Wilma
1
Media: Lewandowski powinien zagrać z Atletico od początku