Tchouameni o meczu z Izraelem: Trudno zignorować kontekst

Radosław Laudański

Opracowanie:Radosław Laudański

10 października 2024, 15:20 • 2 min czytania

Reklama
Tchouameni o meczu z Izraelem: Trudno zignorować kontekst

Dziś reprezentacja Francji rozegra wyjazdowe spotkanie w Lidze Narodów z Izraelem. W przedmeczowej konferencji prasowej wziął udział pomocnik „Les Bleus” Aurelien Tchouameni. Zawodnik wypowiedział na temat swojego przeciwnika nie tylko od strony piłkarskiej.

Reklama

Tchouameni lubi zabierać głos w wielu tematach. Mogliśmy przekonać się o tym kilka tygodni temu, kiedy przy okazji jednego z meczów Ligi Mistrzów starał się wywrzeć presję na władzach piłkarskich ws. rozgrywania zbyt dużej liczby meczów. Teraz przed rywalizacją z Izraelem przyznał, że trudno zignorować pozapiłkarski kontekst.

Decyzją selekcjonera Didiera Deschampsa, pomocnik Realu Madryt w najbliższych meczach reprezentacji Francji będzie pełnił funkcję kapitana. Wcześniej opaskę kapitańską nosił Kylian Mbappe.

Reklama

Będąc kapitanem chodzi o bycie liderem. Musisz być kimś, kto potrafi jednoczyć innych, a jednocześnie stanowić przykład dla swoich kolegów, a także potrafić ich słuchać. Chciałbym zostać takim liderem. W młodości długo marzyłem o tym, aby zostać kapitanem reprezentacji Francji. Cieszę się z tego momentu – wyjaśnił Tchouameni.

W dalszej kolejności kapitan „Les Bleus” skupił się na rywalizacji z najbliższym przeciwnikiem. Tchouameni wypowiedział słowa, które mogą ponieść się szerokim echem.

Spotkanie z Izraelem to przede wszystkim mecz piłki nożnej, ale trudno zignorować kontekst. Patrząc na układ tabeli, wygrana jest nam bardzo potrzebna – dodał kapitan reprezentacji Francji.

Aurelien Tchouameni zadebiutował w narodowych barwach w 2021 roku i do tej pory zaliczył 36 występów w barwach „Les Bleus”. Podopieczni Didiera Deschampsa w październikowych meczach Ligi Narodów zmierzą się z Izraelem oraz Belgią.

Reklama

WIĘCEJ NA WESZŁO: 

Fot. Newspix

Radosław Laudański

Urodzony w tym samym roku co Theo Hernandez i Lautaro Martinez. Miłośnik wszystkiego co włoskie i nacechowane emocjonalną otoczką. Takowej nie brakuje również w rodzinnym Poznaniu, gdzie od ponad dwudziestu lat obserwuje huśtawkę nastrojów lokalnego społeczeństwa. Zwolennik analitycznego spojrzenia na futbol, wyznający zasadę, że liczby nie kłamią. Podobno uważam, że najistotniejszą cnotą w dziennikarstwie i w życiu jest poznawanie drugiego człowieka, bo sporo można się od niego nauczyć. W wolnych chwilach sporo jeździ na rowerze. Ani minutę nie grał w Football Managera, bo coś musi zostawić sobie na emeryturę.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama