Reklama

Obrona Podbeskidzia istnieje tylko teoretycznie…

Piotr Tomasik

Autor:Piotr Tomasik

20 września 2015, 14:43 • 3 min czytania 0 komentarzy

Jeszcze do wczoraj można było mieć wątpliwości, wszak sprawdzając kadry, w każdym klubie Ekstraklasy – bez wyjątku – znajdziemy kilku przypadkowych gości. Dziś jesteśmy już jednak absolutnie przekonani – największe skupisko parodystów na piłkarskiej mapie Polski znajduje się w Bielsku, a nieco precyzując – w tzw. formacji obronnej Podbeskidzia. Efektowna i skuteczna gra Wisły? Tak, to swoją drogą, nie chcemy w żaden sposób deprecjonować wyczynu Białej Gwiazdy, ale to, co wyprawiali w obronie podopieczni Dariusza Kubickiego… To nadaje się do skomentowania tylko w jeden sposób: zbrodnia.

Obrona Podbeskidzia istnieje tylko teoretycznie…

A za nią należy się kara. Gdybyśmy mówili o pierwszym razie – OK, można by pomyśleć o wyroku w zawieszeniu lub tylko pouczeniu. Ale obrońcy Podbeskidzia to zdecydowanie recydywiści – zarówno jeśli chodzi o ten sezon, jak i dalszą przeszłość. Tu już nie ma zmiłuj, niektórym powinno się wlepić zakaz zbliżania do stadionów Ekstraklasy, a niektórym – całkowity zakaz wykonywania zawodu.

Czy pamiętamy gorszą obronę? Okłamalibyśmy was pisząc, że nie. Jednak stracenie dziewiętnastu bramek w pierwszych dziewięciu meczach sezonu wbrew pozorom do najłatwiejszych sztuk nie należy – w ostatniej dekadzie taki sam lub gorszy wynik osiągnęło tylko pięć drużyn: Cracovia w sezonie 2006/07, Zagłębie Sosnowiec (07/08), Podbeskidzie Bielsko-Biała (12/13), Widzew Łódź (13/14) i Zawisza Bydgoszcz (14/15). Wspominając o absolutnie najgorszej obronie, pierwsza na myśl przychodzi właśnie ostatnia z tych ekip. Bydgoski zespół z Argyriou, Araujo i innymi wynalazkami w składzie, na początku zeszłego sezonu w dziewięciu kolejkach stracił aż 27 bramek.

Jednak Podbeskidzie bardzo mocno pracowało, by temu Zawiszy dorównać. Szczerze mówiąc, to istny cud, że piłkarzom Kubickiego ta sztuka się nie udała. Gdyby nie bardzo dobra skuteczność Zubasa (78% obronionych strzałów) – rekord zostałby dawno pobity. Ale trzeba by charakteryzować się naiwnością na poziomie sześciolatka, by sądzić, że litewski bramkarz częściej niż raz na kilka kolejek zaliczy takie spotkanie jak w Poznaniu.

Zajrzeliśmy do statystyk, a liczby są nieubłagane. Na ile celnych strzałów pozwoliły swoim przeciwnikom poszczególne drużyny Ekstraklasy?

Reklama

Podbeskidzie Bielsko-Biała – 70
Termalica Bruk-Bet Nieciecza – 52
Ruch Chorzów – 46
Śląsk Wrocław – 42

*

Legia Warszawa – 33
Pogoń Szczecin – 31
Korona Kielce – 28
Lech Poznań – 28

Po zakończeniu tej kolejki zapewne żadna z drużyn nie utrzyma się poniżej granicy 30 takich prób, ale też żadna nie dobije do 70 jak Podbeskidzie. Najbliżej jest Termalica, ale wszystko przez beznadziejne pierwsze mecze – z czasem podopieczni Mandrysza się ogarnęli, zapewne niedługo wchłonie ich peleton, a samotnym uciekinierem pozostanie ekipa z Bielska. Dramat, każdy bramkarz Podbeskidzia powinien z miejsca dostawać dodatek za pracę w ciężkich warunkach.

Jesteśmy tym zszokowani, ale to nie tak, że nie można było takiego obrotu spraw się spodziewać. Powierzenie roli lidera defensywy Krystianowi Usainowi Nowakowi, który walnie przyczynił się do spuszczenia z Ekstraklasy, a potem do I ligi Widzewa, to jak podarować podpalaczowi kanister z benzyną i zapałki. Pożar gwarantowany.

Gdyby jeszcze znalazł się ktoś – oprócz Zubasa – kto mógłby to gasić… Niestety, długi proces selekcji nowych piłkarzy do kadry Podbeskidzia zakończył się wyborem albo piromanów, albo dopiero kandydatów na piłkarzy. No a człowiek, który być może mógłby to wszystko ogarnąć – Bartłomiej Konieczny – ciągle leczy kontuzję.

Reklama

Zresztą, niech ocena będzie zadaniem dla was. Wyobraźcie sobie, że decydujecie o kształcie kadry klubu Ekstraklasy i z listy poniżej wskażcie piłkarzy, których bez większego wahania zatrudnilibyście u siebie…

– Frank Adu Kwame
– Fabian Hiszpański
– Gracjan Horoszkiewicz
– Bartosz Jaroch
– Kristian Kolcak
– Bartłomiej Konieczny
– Celestine Lazarus
– Mateusz Możdżeń
– Adam Mójta
– Krystian Nowak
– Adam Pazio

… a później odpowiedzcie na pytanie – czego do jasnej cholery spodziewał się Wojciech Borecki?

Można korzystać z pomocy naukowych.

Fot. FotoPyK

Najnowsze

Komentarze

0 komentarzy

Loading...