Koeman: Depay po transferze do Brazylii wciąż jest częścią reprezentacji

Paweł Wojciechowski

Opracowanie:Paweł Wojciechowski

09 września 2024, 20:45 • 2 min czytania

Reklama
Koeman: Depay po transferze do Brazylii wciąż jest częścią reprezentacji

Memphis Depay swojego kolejnego pracodawcę znalazł w lidze brazylijskiej. 30-latek zagra w Corinthians. O ten zaskakujący ruch jednego z najważniejszych zawodników reprezentacji Holandii zapytany został jej selekcjoner, Ronald Koeman.

Reklama

Ostatnio głośno było o wypowiedzi byłego trenera Barcelony na temat przenosin innego kadrowicza. – Steven Bergwijn jedzie do Arabii Saudyjskiej w wieku 26 lat? Oczywiste jest, że nie ma to nic wspólnego ze sportową ambicją. Jego rozdział w reprezentacji Holandii jest już zamknięty – stwierdził na jednej z konferencji prasowych.

Kiedy równie „egzotyczny” kierunek obrał jeden z jego „ulubieńców”, dziennikarze liczyli na podobną wypowiedź. Selekcjoner tym razem był jednak bardziej powściągliwy. – Nie pochwalałem przenosin Bergwijna do Arabii Saudyjskiej, z Memphisem to jednak zupełnie inna sytuacja. Poziom ligi w Brazylii jest wyższy. Depay może nadal być częścią drużyny narodowej, jeżeli oczywiście utrzyma formę i odpowiedni poziom, żeby grać w kadrze – odpowiedział Koeman.

Napastnik nie otrzymał powołania na wrześniowe zgrupowanie kadry ze względu na to, iż od lipca pozostawał bez klubu. Kilka dni temu 30-latek porozumiał się z Corinthians i zagra ostatecznie w Brazylii. W ubiegłym sezonie Depay w barwach Atletico rozegrał łącznie 31 meczów we wszystkich rozgrywkach, strzelił dziewięć goli i miał dwie asysty.

Koeman podkreślił, że jego droga do kadry może być zdecydowanie krótsza niż Bergwijna, także ze względu na postawę Depaya, który zjawił się na sobotnim meczu Holandii z Bośnią i Hercegowiną w Eindhoven, żeby wspierać swoich kolegów. – Pokazał, że w ten sposób nadal jest częścią reprezentacji Holandii – stwierdził selekcjoner. 30-letni napastnik dla Oranje w 98 meczach strzelił do tej pory 46 goli.

Reklama

WIĘCEJ NA WESZŁO:

Fot. Newspix

Reklama
Paweł Wojciechowski

Kibic FC Barcelony od kiedy Koeman strzelał gola w finale Pucharu Mistrzów, a rodzice większości ekipy Weszło jeszcze się nawet nie znali. Fan Kobe Bryanta i grubego Ronaldo. W piłce jak i w pozostałych dziedzinach kocha lata 90. (Francja'98 na zawsze w serduszku). Ma urodziny tego dnia co Winston Bogarde, a to, że o tym wspomina, potwierdza słabość do Barcelony i lat 90. Ma też urodziny tego dnia co Deontay Wilder, co nie świadczy o niczym.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama
Ekstraklasa

Lechia dalej nie uznaje spadku. Wykluczyła z obrad… Wieczystą!

Jan Broda
20
Lechia dalej nie uznaje spadku. Wykluczyła z obrad… Wieczystą!

Inne reprezentacje

Reklama