Sponsor Liverpoolu oskarżony o wspieranie Hamasu i Hezbollahu

Paweł Wojciechowski

06 czerwca 2024, 12:18 • 2 min czytania

Reklama
Sponsor Liverpoolu oskarżony o wspieranie Hamasu i Hezbollahu

W środę ujawniono, że sponsor klubu piłkarskiego Liverpool – Standard Chartered Bank, którego logo widnieje na koszulkach drużyny, jest oskarżony o wspieranie Hamasu i Hezbollahu poprzez przeprowadzanie transakcji na miliardy dolarów na rzecz tych organizacji terrorystycznych. The Reds, klub z ogromną bazą kibicowską na całym świecie, ma teraz spory problem wizerunkowy.

Reklama

W nowojorskim sądzie pojawiły się nowe zarzuty wobec brytyjskiego banku Standard Chartered w związku z płatnościami na rzecz firm powiązanych z grupami terrorystycznymi. Bank został już wcześniej oskarżony o przeprowadzenie tysięcy transakcji o wartości ponad 100 miliardów dolarów w latach 2008-2013 z naruszeniem sankcji nałożonych na Iran.

W 2012 roku bank uniknął oskarżenia o pranie brudnych pieniędzy po interwencji brytyjskiego rządu. Bank zapłacił wtedy ponad 2 miliardy dolarów kar finansowych w związku z licznymi naruszeniami sankcji i innymi uchybieniami. Jednak nowy wniosek, na podstawie zeznań byłego dyrektora banku, obejmuje jednak dodatkowe transakcje, które Standard Chartered ukrył przy pierwszym procesie.

Reklama

Według informacji BBC, są wśród nich transakcje walutowe o wartości prawie dziesięciu miliardów dolarów z osobami i firmami finansującymi grupy terrorystyczne takie jak Hezbollah, Hamas, czy Al-Kaida. Bank w swoim oświadczeniu ocenił te zarzuty jako „sfabrykowane” i napisał: – Jesteśmy przekonani, że sądy odrzucą te roszczenia, jak to już wielokrotnie czyniły.

Standard Chartered jest głównym sponsorem The Reds od 2010 roku. Ich umowa o wartości 50 milionów funtów rocznie jest podpisana do końca sezonu 2026/27. Liverpool z grupą fanów na całym świecie, w tym w Izraelu, jest wzywany w tej chwili do szybkiej reakcji w postaci odcięcia się od podejrzanej działalności sponsora, a nawet anulowania umowy z bankiem. „You’ll never walk alone” w kontekście powiązań z organizacjami terrorystycznymi dla sporej części kibiców brzmi teraz dość ponuro.

WIĘCEJ NA WESZŁO:

Fot. Newspix

Reklama
Paweł Wojciechowski

Kibic FC Barcelony od kiedy Koeman strzelał gola w finale Pucharu Mistrzów, a rodzice większości ekipy Weszło jeszcze się nawet nie znali. Fan Kobe Bryanta i grubego Ronaldo. W piłce jak i w pozostałych dziedzinach kocha lata 90. (Francja'98 na zawsze w serduszku). Ma urodziny tego dnia co Winston Bogarde, a to, że o tym wspomina, potwierdza słabość do Barcelony i lat 90. Ma też urodziny tego dnia co Deontay Wilder, co nie świadczy o niczym.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Piłka nożna

Reklama