Gol Arkadiusza Recy. Spezia wciąż nie jest pewna utrzymania w Serie B

Arek Dobruchowski

Opracowanie:Arek Dobruchowski

05 maja 2024, 18:34 • 2 min czytania

Reklama
Gol Arkadiusza Recy. Spezia wciąż nie jest pewna utrzymania w Serie B

Spezia Calcio jeszcze w tamtym sezonie występowała w Serie A i spadła dopiero po rozegraniu dodatkowego meczu o utrzymanie z Hellasem Verona. W tym radzą sobie słabo i do ostatniej kolejki będą walczyć o utrzymanie.

Reklama

W 37. serii gier Spezia mierzyła się na wyjeździe z Cosenzą, której ani nie grozi spadek, ani walka o baraże do Serie A. Mimo to drużyna, w której zakontraktowanych jest czterech polskich zawodników, miała ogromne problemy, żeby wywieźć z tego terenu, choćby punkt.

Arkadiusz Reca zdobył bramkę w doliczonym czasie gry pierwszej połowy na 1:1. Najpierw Verde nie wykorzystał rzutu karnego, ale Polak przytomnie zachował się w tej sytuacji, wbiegł szybko w pole karne i dobił strzał kolegi. Mecz zakończył się wynikiem 2:2.

Dla Recy było to trzecie trafienie w tym sezonie. Dla 15-krotnego reprezentanta Polski to był dopiero trzynasty występ w Serie B. Stracił większość sezonu przez urazy. Przemysław Wiśniewski zerwał więzadła krzyżowe w kolanie w lipcu ubiegłego roku. W kwietniu po raz pierwszy znalazł się w kadrze meczowej, ale wciąż jeszcze nie zaliczył nawet minuty na zapleczu Serie A. Mecz z Cosenzą wraz z Filipem Jagiełło obserwował z perspektywy ławki rezerwowych. Czwarty z Polaków w Spezii Oskar Lechowicz znalazł się poza kadrą.

Spezia zajmuje aktualnie 15. miejsce w Serie B z dorobkiem 41 punktów, ma „oczko” przewagi nad strefą barażową. W ostatniej kolejce Spezia zagra u siebie z Venezią, która plasuje się na trzeciej lokacie i wciąż ma szanse na bezpośredni awans do Serie A.

Reklama

WIĘCEJ NA WESZŁO:

Fot. Newspix

Arek Dobruchowski

Entuzjasta młodzieżowego futbolu. Jest na tym punkcie tak walnięty, że woli oglądać Centralną Ligę Juniorów niż Ekstraklasę. Większą frajdę sprawia mu odkrywanie nowych talentów niż obserwowanie cały czas tych samych twarzy, o których mówi się, że są „solidnymi ligowcami”. Twierdzi, że szkolenie dzieci i młodzieży w Polsce z roku na rok się prężnie rozwija, ale niestety w Ekstraklasie dalej są trenerzy, którzy boją się stawiać na zdolnych młodych chłopaków. Aczkolwiek nie samą juniorską piłką człowiek żyje - masowo pochłania również mecze Premier League, a w jego żyłach płynie niebieska krew sympatyka londyńskiej Chelsea.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Piłka nożna

Reklama
Ekstraklasa

Lechia dalej nie uznaje spadku. Wykluczyła z obrad… Wieczystą!

Jan Broda
24
Lechia dalej nie uznaje spadku. Wykluczyła z obrad… Wieczystą!