Majewski o propozycjach po spadku. „Drugiej ligi nie brałem pod uwagę”

Marcin Ziółkowski

27 lipca 2026, 19:01 • 3 min czytania 0

Reklama
Majewski o propozycjach po spadku. „Drugiej ligi nie brałem pod uwagę”

Choć swój prime miał wiele lat temu to nadal czaruje na polskich boiskach sporymi umiejętnościami. Radosław Majewski ku uciesze wielu sympatyków rodzimego futbolu pozostał na poziomie pierwszoligowym. Ma on za sobą udany debiut w nowych barwach – tzn. w Pogoni Grodzisk Mazowiecki. W ostatnim programie na antenie TVP Sport zdradził on, jak to było naprawdę z zainteresowaniem jego osobą po spadku Znicza do 2. ligi.

Reklama

Majewski wrócił myślami do letniej zmiany pracodawcy

Radosław Majewski przez wiele lat grał na Wyspach Brytyjskich. Kibice Nottingham Forest do dziś pamiętają go z pięknych bramek na City Ground. Występował też w Huddersfield Town, przez chwilę w Australii, a w ostatnich latach kojarzono go przede wszystkim z raczkującym w niższych ligach projektem Wieczystej.

Gdy powrócił do Pruszkowa po latach tułaczki, poza grą w piłkę w Zniczu, działał też jako radny miasta. Po spadku do 2. Ligi, Majewski chciał jednak pozostać na pierwszoligowym placu, a w połowie czerwca ogłosił odejście ze Znicza. W mediach społecznościowych, pisał następująco.

Po 2,5 roku nadszedł czas, by zamknąć ten rozdział. Odchodzę z ogromną wdzięcznością i wzruszeniem, bo wiem, jak wiele ten klub mi dał. Przede wszystkim dziękuję za to, że ktoś uwierzył we mnie i dał mi szansę ponownie po ciężkiej kontuzji. Szansę, by znów wrócić do „domu”. Niewiele osób wierzyło, że będę jeszcze mógł wrócić na boisko i rywalizować na tym poziomie. Dlatego tym bardziej jestem wdzięczny, że znalazły się osoby, które dostrzegły we mnie coś więcej niż tylko metrykę

Tym oto sposobem, 19 czerwca jego transfer ogłosiła Pogoń Grodzisk Mazowiecki. Majewski cytowany wtedy przez social media „czuł, że trafia do drużyny z ambitnym projektem i konkretną wizją rozwoju, w której nadal może pomóc jakością i spokojem.”

Reklama

W ostatnim programie „Pierwsza liga styl życia” na antenie TVP Sport powiedział jak to było z propozycjami współpracy po sezonie 2025/26. Na dobrą sprawę – poza Pogonią Grodzisk Mazowiecki, miał dwie propozycje pozostania na poziomie pierwszej ligi. Odrzucił z miejsca zapytanie drugiej ligi, ponieważ chciał nadal grać na drugim poziomie rozgrywkowym.

– Biorąc pod uwagę rozmowę z Jarkiem Fojutem… to możemy liczyć Stal Rzeszów, jeśli to faktycznie była oferta, jako raz. Zostanie w Zniczu – dwa. Bycie dyrektorem w Zniczu – dwa i pół, bo to nie piłkarska oferta.

Reklama

– Było zapytanie z Unii Skierniewice, ale to było sondowanie, jako pomysł do ofensywy. To była jedna/dwie rozmowy. Ze Stali Stalowa Wola było zapytanie, ale nie brałem tego pod uwagę, bo to druga liga. Pytałeś o Polonię Warszawa, nie było pytania. Nikt się nie odezwał.

Radosław Majewski nie może być jednak zły na ten moment z uwagi na dokonany wybór. Pogoń Grodzisk Mazowiecki w pierwszej kolejce na zapleczu Ekstraklasy pokonała wybrakowaną kadrowo Lechię Gdańsk na wyjeździe aż 3:0. Hat-tricka asyst zanotował Bartłomiej Ciepiela, a sam „Maja” ustalił wynik spotkania w 77. minucie.

Blisko 40-letni piłkarz w ostatnich dwóch sezonach w Zniczu Pruszków był najważniejszym piłkarzem zespołu. Na przestrzeni drugiego epizodu w pierwszoligowym klubie, trafił do siatki 19 razy i asystował aż 23-krotnie.

Reklama

Fot. Newspix

0 komentarzy
Marcin Ziółkowski

Człowiek urodzony w roku stulecia swojego przyszłego ulubionego klubu. Schodzący po czerwonej kartce Jens Lehmann w Paryżu w finale Ligi Mistrzów 2006 to jego pierwsze piłkarskie wspomnienie. Futbol egzotyczny nie jest mu obcy. Przykład? W jednej z aplikacji ma ustawioną gwiazdkę na tajskie Muangthong United, bo gra tam niejaki Emil Roback. Inspiruje się Robertem Kubicą, Fernando Alonso i Ottem Tanakiem, bo jest zdania, że warto dać z siebie sto i więcej procent, nawet mimo niesprzyjających okoliczności. Po szkole godzinami czytał o futbolu na Wikipedii, więc wybudzony nagle po dwóch godzinach snu powie, że Oleg Błochin grał kiedyś w Vorwarts Steyr. Potrafi wstać o trzeciej nad ranem na odcinek specjalny Rajdu Safari, ale nigdy nie grał w Colina 2.0. Na meczach unihokeja w szkole średniej stawał się regenem Lwa Jaszyna. Esencją piłki jest dla niego styl rodem z Barcelony i Bayernu Flicka, bo Zdenek Zeman i jego podejście to życie, a posiadanie piłki jest przehajpowane

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama
Piłka nożna

W Anglii po kontuzji bramkarza zejdzie z boiska… zawodnik z pola

AbsurDB
4
W Anglii po kontuzji bramkarza zejdzie z boiska… zawodnik z pola

Betclic 1. Liga

Reklama