Iga Świątek w poście na Instagramie poinformowała, że zakończyła współpracę z Wimem Fissette. Belg prowadził polską tenisistkę od końcówki sezonu 2024, wspólnie wygrali trzy turnieje, w tym wielkoszlemowy Wimbledon.
„Po wielu miesiącach wspólnej pracy z trenerem podjęłam decyzję o tym, że pójdę inną drogą. To był intensywny czas pełen wyzwań i wielu ważnych doświadczeń. Jestem wdzięczna za jego wsparcie, doświadczenie i wszystko, co razem osiągnęliśmy – w tym spełnienie jednego z moich największych sportowych marzeń” – napisała Świątek na Instagramie.
Iga Świątek rozstała się że szkoleniowcem. Wim Fissette już nie prowadzi Polki
W poście opisywała też rozczarowanie i zawód, jakie czuje ze względu na wyniki w ostatnim czasie, z naciskiem na nieudany turniej w Miami, gdzie już w drugiej rundzie pokonała ją Magda Linette.
„Czuję […] poczucie niedosytu i odpowiedzialności za to, co się wydarzyło na korcie. Mam też sporo ważnych wniosków, z którymi idę dalej i myślę, że to bardzo ludzkie”.
Świątek nie wygrała w tym sezonie jeszcze turnieju (nie licząc drużynowego United Cup), a nawet w żadnym nie wyszła poza fazę ćwierćfinału. Takie wyniki, naturalnie, muszą być rozczarowaniem dla jednej z najlepszych tenisistek świata. Decyzję o zmianie trenera podjęła jednak w ciekawym momencie – przed sezonem gry na mączce, gdzie przez lata dominowała, ale w zeszłym sezonie i tam radziła sobie stosunkowo słabo. Przekonamy się więc, czy taka zmiana, pozwoli jej na to, by regularnie wygrywać wielkie turnieje.
Na razie nie wiemy, kto zostanie nowym szkoleniowcem Polki. Iga napisała w poście, że chce dać sobie chwilę na zadbanie o siebie i przygotowanie się do nowego rozdziału w karierze.
Poinformowała też, że reszta jej sztabu pozostaje bez zmian.
Fot. Newspix.pl
WIĘCEJ O TENISIE NA WESZŁO:
- Pierwszy trener Świątek skrytykował sztab tenisistki
- „Weszło w linię” – co się dzieje z Igą Świątek?
- Linette: Widziałam, że Iga podupada mentalnie