Aston Villa odpadła z Carabao Cup. Matty Cash nie wykorzystał karnego

Aleksander Rachwał

Opracowanie:Aleksander Rachwał

17 września 2025, 09:27 • 2 min czytania 2

Aston Villa pożegnała się z Pucharem Ligi Angielskiej na etapie 1/16 finału. Drużyna z Birmingham musiała uznać wyższość Brentford FC, który awansował do kolejnej rundy po rzutach karnych.

Aston Villa odpadła z Carabao Cup. Matty Cash nie wykorzystał karnego
Reklama

Obie drużyny miały już okazję zmierzyć się w tym sezonie w lidze. W drugiej kolejce Premier League Pszczoły pokonały The Villans 1:0.

Aston Villa odpada z Pucharu Ligi Angielskiej. Matty Cash zmarnował jedenastkę

Teraz zespół z Londynu okazał się lepszy także w Carabao Cup. Rozstrzygnięcie przyszło jednak dopiero w serii rzutów karnych, bo po dziewięćdziesięciu minutach tablica wyników wskazywała 1:1. Dla Aston Villi trafił tuż przed przerwą sprowadzony tego lata z Liverpoolu Harvey Elliot, wykorzystując dogranie Johna McGinna, który wcześniej w dość prosty sposób zabrał piłkę rywalowi. Nieudaną interwencję przy strzale Anglika zaliczył bramkarz Brentford, Hakon Rafn Valdimarsson.

Reklama

Gospodarze wyrównali stan rywalizacji po zmianie stron, gdy pięknym trafieniem z woleja popisał się Aaron Hickey. Więcej bramek już jednak nie obejrzeliśmy, więc o awansie musiały decydować rzuty karne.

Już w pierwszej serii pomylił się McGinn, którego strzał obronił Valdimarsson. Zawodnicy Brentford strzelali z kolei bezbłędnie. Przy stanie 3:2 do piłki podszedł Matty Cash, którego intencje także wyczuł Valdimarsson, zatrzymując uderzenie reprezentanta Polski. Następnie swoją próbę wykorzystał Mikkel Damsgaard, dając Brentford awans do 1/8 finału.

Aston Villa notuje nieudane wejście w sezon. Poza odpadnięciem z Pucharu Ligi Angielskiej, zespół z Birmingham zgromadził dotąd dwa punkty w czterech meczach Premier League i zajmuje przedostatnie miejsce w tabeli.

WIĘCEJ O PIŁCE NOŻNEJ NA WESZŁO:

Fot. Newspix

2 komentarze

Zainteresowany futbolem od kiedy jako 10-latek wziął wolne w szkole żeby zobaczyć pierwszy w życiu mecz reprezentacji Polski na mistrzostwach świata. Na szczęście później zobaczył też Ronaldo wygrywającego mundial, bo mógłby nie zapałać uczuciem do piłki. Niegdyś kibic ligi hiszpańskiej i angielskiej, dziś miłośnik Ekstraklasy i to takiej z gatunku Stal Mielec – Piast Gliwice w poniedziałkowy wieczór.

Rozwiń

Najnowsze

Polecane

Haditaghi zadeklarował: Chce rozwiązać kontrakt z piłkarzem

Mikołaj Duda
1
Haditaghi zadeklarował: Chce rozwiązać kontrakt z piłkarzem
Reklama

Anglia

Anglia

„Już zaplanowałem Ibizę”. Właściciel Macclesfield po historycznym triumfie

Wojciech Piela
0
„Już zaplanowałem Ibizę”. Właściciel Macclesfield po historycznym triumfie
Anglia

Manchester City wyrównał klubowy rekord. Demolka na trzecioligowcu

Maciej Bartkowiak
0
Manchester City wyrównał klubowy rekord. Demolka na trzecioligowcu
Reklama
Reklama