Urban o Legii: „Pewnym klubom się nie odmawia”

Paweł Paczul

Opracowanie:Paweł Paczul

04 kwietnia 2025, 10:59 • 2 min czytania 33

Reklama
Urban o Legii: „Pewnym klubom się nie odmawia”

Skoro do Legii Warszawa wrócił Michał Żewłakow, plotkuje się również o innych powrotach, na przykład Jana Urbana, który zdobywał z Legia mistrzostwo Polski, tak trudne do osiągnięcia dla Wojskowych dziś. I cóż – nie trzeba wybitnie czytać między wierszami, żeby widzieć, że Urban nie mówi „nie”.

Reklama

W rozmowie z TVP Sport stwierdził: – Pewnym klubom się nie odmawia, ale z nikim z Legii ostatnio nie rozmawiałem. Życie nauczyło mnie, że w futbolu może zdarzyć się wszystko. Na przykład jutro zadzwoni nowy dyrektor sportowy Michał Żewłakow i powie: „Janek, robimy dublet jak ostatnio, kiedy jeszcze grałem w twojej drużynie?”. Powtórzę: pewnym klubom się nie odmawia, ale w tym momencie nie zaprzątam sobie tym głowy. O wszystkim naprawdę dowiaduję się z mediów. Jestem skoncentrowany wyłącznie na pracy w Górniku.

I dalej: – Chciałbym jednak powalczyć o więcej niż teraz. Nasi kibice śpiewają czasem: „Zagraj, zagraj jak za dawnych lat”. No więc ja te dawne lata pamiętam. W tych najlepszych, czyli Staszka Oślizły, Włodka Lubańskiego i innych, nie grałem, ale niedługo po nich już byłem na boisku. I to też były piękne, niezapomniane chwile dla klubu. Chciałbym powrotu Górnika do lat świetności, ale aby to się spełniło, potrzebne są odpowiednie środki, by zbudować silny zespół.

Urban ma ambicje i chce walczyć o coś więcej niż piąte-szóste miejsce, mógłby to robić w Górniku, ale jednocześnie zdaje sobie sprawę, że w Zabrzu byłoby o to trudno. W Legii już zdecydowanie łatwiej (choć jak pokazuje tabela, różnice nie są wielkie!). Kluczowe jest chyba zdanie „pewnym klubom się nie odmawia”, no i wątpliwe, że trener Legii by odmówił.

Tylko czy Legia się zgłosi? Powinna? Chyba tak – Urban pracą w Górniku udowodnił, że zaliczył bardzo duży progres swojego warsztatu.

Reklama

WIĘCEJ O LEGII WARSZAWA NA WESZŁO:

Fot. Newspix

33 komentarzy
Paweł Paczul

Na Weszło pisze głównie o polskiej piłce, na WeszłoTV opowiada też głównie o polskiej piłce, co może być odebrane jako skrajny masochizm, ale cóż poradzić, że bardziej interesują go występy Dadoka niż Haalanda. Zresztą wydaje się to uczciwsze niż recenzowanie jednocześnie – na przykład - pięciu lig świata, bo jeśli ktoś przekonuje, że jest w stanie kontrolować i rzetelnie się wypowiedzieć na tyle tematów, to okłamuje i odbiorców, i siebie. Ponadto unika nadmiaru statystyk, bo niespecjalnie ciekawi go xG, półprzestrzenie czy rajdy progresywne. Nad tymi ostatnimi będzie się w stanie pochylić, gdy ktoś opowie mu o rajdach degresywnych.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama
Piłka nożna

Watkins blisko odejścia z Aston Villi. Emery: Możecie zadzwonić do jego agenta

Adrian Mańko
0
Watkins blisko odejścia z Aston Villi. Emery: Możecie zadzwonić do jego agenta
Niższe ligi

KTS Weszło idzie jak burza! Jagiellonia II kolejną ofiarą

Jan Broda
9
KTS Weszło idzie jak burza! Jagiellonia II kolejną ofiarą

Ekstraklasa

Reklama
Ekstraklasa

Kolegium Sędziów wydało werdykt. Widzewowi należał się karny!

Jan Broda
43
Kolegium Sędziów wydało werdykt. Widzewowi należał się karny!