Reklama

Leśnodorski: Jeśli Żewłakow dostanie kasę i wolną rękę, Legia zdominuje polską ligę

Paweł Paczul

Autor:Paweł Paczul

27 marca 2025, 13:36 • 3 min czytania 123 komentarzy

Michał Żewłakow wraca do Legii Warszawa, wcześniej był w niej jako piłkarz i jako dyrektor sportowy właśnie, w czasach gdy prezesował tam Bogusław Leśnodorski. Zadzwoniliśmy więc do byłego sternika klubu, by zapytać go, jak widzi ten nieoczekiwany – a może i właśnie oczekiwany – powrót.

Leśnodorski: Jeśli Żewłakow dostanie kasę i wolną rękę, Legia zdominuje polską ligę

Jesteś zaskoczony, że Michal Żewłakow wrócił do Legii?

Nie, to jest modus operandi klubu w ostatnim czasie, żeby odpowiadać na oczekiwania kibiców. Michał jest ambitny, trzymam za niego kciuki, pytanie, ile będzie mógł w Legii zrobić, jak bardzo pozwoli się mu być samodzielnym.

A rozwiń, proszę, ten modus operandi.

No wiesz, to jest takie gaszenie pożarów, taktyka oparta na tym, żeby choćby chwilowo polepszyć relację z trybunami. Michał może tam zrobić dużo dobrego, ale powtórzę – pytanie, jakie dostanie warunki. To nie jest tak, że przychodzi Duch Święty, pstryka się palcami i nagle mamy nową rzeczywistość. To tak nie działa.

Reklama

Gdy pytałem cię o zaskoczenie, to miałem na myśli też relacje Żewłakowa z Dariuszem Mioduskim. Spodziewałeś się, że dojdzie do rozejmu?

Darek jest takim gościem, który w imię partykularnego interesu na tu i teraz, jest w stanie się nagiąć. Zresztą tak po prostu jest świat skonstruowany, więc nie jestem zaskoczony, że teraz znów pracują razem. Legia nie zdobędzie trzeci czy czwarty raz mistrzostwa Polski z rzędu, już nawet nie wiem, straciłem rachubę i to jest sytuacja poważna. Więc jaki miał wybór? Michał jest wyborem oczywistym.

Niby szukali…

Szukali, ale kogo, trzeba znać ligę, realia. Nie umiem ci powiedzieć, jakie są szanse powodzenia tego projektu, ale wierzę w Michała, po pierwsze, że sobie to ustalił jakoś mądrze, a po drugie, że sobie poradzi. Natomiast trzeba też pamiętać o kasie, zobaczymy, na ile jej wystarczy, bo przecież tych roszad w Legii trzeba by wprowadzić sporo.

Na tyle, na ile znasz Mioduskiego, da mu wolną rękę?

Nie wiem. Na ile znam Michała, to byłby głupi, gdyby nie rozmawiał o takiej deklaracji, ale to są rzeczy, których nie możesz spisać w umowie, to jest dżentelmeńska sprawa. Czymś Michała musieli przekonać, on by się raczej nie zgodził na wejście w czysto korporacyjny świat, obarczony siedemnastoma różnymi zależnościami. W ten sposób się nie da sprawować takiej funkcji.

Reklama

W twoich czasach Żewłakow miał kompletnie wolną rękę?

Nie, bo ja uważam, że to jest praca zespołowa. Ale nie ma co tego porównywać – to jest inna Legia, inna struktura, inne podejście do budowy. Poza Michałem nie ma w tym żadnego punktu stycznego.

Jak wysoko oceniasz go na rynku dyrektorów sportowych?

Najwyżej. Oczywiście jest Masłowski w Jagiellonii, ale to jest inny projekt. Mogę powiedzieć, że jeśli Michał dostanie wolną rękę i sensowną kasę, to Legia będzie dominować na krajowym podwórku. Jestem o tym przekonany.

Czas powrotów do Legii, więc może i ty?

Ja nie. Ja na pewno nie.

WIĘCEJ O LEGII WARSZAWA

Fot. FotoPyk

 

Na Weszło pisze głównie o polskiej piłce, na WeszłoTV opowiada też głównie o polskiej piłce, co może być odebrane jako skrajny masochizm, ale cóż poradzić, że bardziej interesują go występy Dadoka niż Haalanda. Zresztą wydaje się to uczciwsze niż recenzowanie jednocześnie – na przykład - pięciu lig świata, bo jeśli ktoś przekonuje, że jest w stanie kontrolować i rzetelnie się wypowiedzieć na tyle tematów, to okłamuje i odbiorców, i siebie. Ponadto unika nadmiaru statystyk, bo niespecjalnie ciekawi go xG, półprzestrzenie czy rajdy progresywne. Nad tymi ostatnimi będzie się w stanie pochylić, gdy ktoś opowie mu o rajdach degresywnych.

Rozwiń

Najnowsze

Anglia

Tottenham kolekcjonuje ligowe porażki. To już szesnasta!

Jakub Białek
2
Tottenham kolekcjonuje ligowe porażki. To już szesnasta!

Ekstraklasa

Anglia

Tottenham kolekcjonuje ligowe porażki. To już szesnasta!

Jakub Białek
2
Tottenham kolekcjonuje ligowe porażki. To już szesnasta!
Anglia

Dramat gwiazdy Arsenalu. I zarazem wielka szansa dla Kiwiora

Jakub Białek
4
Dramat gwiazdy Arsenalu. I zarazem wielka szansa dla Kiwiora