Guardiola w obliczu porażki z Realem. „Tym razem to nie ich zasługa”

Antoni Figlewicz

Opracowanie:Antoni Figlewicz

12 lutego 2025, 08:24 • 2 min czytania 2

Reklama
Guardiola w obliczu porażki z Realem. „Tym razem to nie ich zasługa”

Real Madryt znowu to zrobił! Królewscy kolejny raz zafundowali fanom Ligi Mistrzów dreszczowiec i wyrwali zwycięstwo w końcówce spotkania z Manchesterem City. Który to już raz…

Swojego zdenerwowania po porażce nie krył szkoleniowiec The Citizens, Pep Guardiola. Zdaniem Hiszpana Real ma patent na wygrywanie spotkań w tak dramatycznych okolicznościach, ale tym razem winę za wynik ponosi jego drużyna: – To zdarzyło się już wielokrotnie, ale tym razem to nie zasługa Realu, a nasza wina – powiedział trener Obywateli przed kamerami Canal+, przyznając zarazem, że mecz był w gruncie rzeczy bardzo wyrównany.

To było dobre spotkanie, przynajmniej do czasu, gdy podarowaliśmy rywalowi dwa gole. My mieliśmy swoje szanse, oni mieli swoje. Zadecydowała ich skuteczność – przekonuje Guardiola.

City kontra Real. Najwspanialsza rywalizacja we współczesnym futbolu [CZYTAJ RELACJĘ]

Reklama

Hiszpan nie krył swojego rozgoryczenia także podczas konferencji prasowej. – Nie mogę być zły na zespół, bo przecież wszyscy znamy siłę przeciwnika. Oczywistym jest jednak, że trudniej zaakceptować taki wynik, gdy jesteś tak blisko, szczególnie na tym poziomie – mówił trener The Citizens. – Łatwo byłoby dziś obwiniać konkretnego zawodnika, ale tak to nie działa. Ja jestem pierwszym, który zawinił – bierze winę na siebie Pep Guardiola.

Rewanż już za tydzień. W przyszłą środę Manchester City spróbuje odrobić jednobramkową stratę na Santiago Bernabeu i choć zadanie wydaje się bardzo trudne, możemy spodziewać się kolejnej dawki wielkich emocji.

Reklama

WIĘCEJ O LIDZE MISTRZÓW:

Fot. Newspix

2 komentarze
Antoni Figlewicz

Wolałby pewnie opowiadać komuś głupi sen Davida Beckhama o, dajmy na to, porcelanowych krasnalach, niż relacjonować wyjątkowo nudny remis w meczu o pietruszkę. Ostatecznie i tak lubi i zrobi oba, ale sport to przede wszystkim ciekawe historie. Futbol traktuje jak towar rozrywkowy - jeśli nie budzi emocji, to znaczy, że ktoś tu oszukuje i jego, i siebie. Poza piłką kolarstwo, snooker, tenis ziemny i wszystko, w co w życiu zagrał. Może i nie ma żadnych sportowych sukcesów, ale kiedyś na dniu sąsiada wygrał tekturowego konia. W wolnym czasie głośno fałszuje na ulicy, ale już dawno przestał się tego wstydzić.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Bundesliga

Potulski z laurką od trenera. „On nie wygląda na 18-latka”

Jan Broda
0
Potulski z laurką od trenera. „On nie wygląda na 18-latka”
Ekstraklasa

Co z przyszłością Iviego Lopeza? Hiszpan zabrał głos

Jan Broda
4
Co z przyszłością Iviego Lopeza? Hiszpan zabrał głos
Ekstraklasa

Osiem naciąganych powodów, dla których nie odpadniemy z Ligi Konferencji

Paweł Paczul
11
Osiem naciąganych powodów, dla których nie odpadniemy z Ligi Konferencji

Liga Mistrzów