Mbappe: Bilbao było dla mnie dobre, bo tam sięgnąłem dna

Patryk Stec

Opracowanie:Patryk Stec

22 grudnia 2024, 20:13 • 2 min czytania

Reklama
Mbappe: Bilbao było dla mnie dobre, bo tam sięgnąłem dna

Kylian Mbappe został najbardziej wartościowym zawodnikiem spotkania Realu Madryt z Sevillą. Wygląda na to, że Francuz powoli wraca do formy. Po meczu stanął szczęśliwy przed kamerami klubowej telewizji.

Reklama

Carlo Ancelotti przed meczem powiedział, że czas adaptacji Kyliana Mbappe dobiegł końca. Francuz odniósł się do tych słów w rozmowie z RMTV. – Poznajemy się lepiej. Moje przybycie zmieniło wiele rzeczy w drużynie, ale adaptacja, jak powiedział trener, dobiegła końca. Czuję się bardzo dobrze i widać na boisku, że lepiej rozumiem się z resztą. Wszyscy już gramy znacznie lepiej.

Mbappe pokusił się o zaskakujące wyznanie dotyczące meczu z Athletikiem Bilbao. – Potrafię znacznie więcej. W ostatnich meczach poprawiłem się. Bilbao było dla mnie dobre, ponieważ sięgnąłem dna. Spudłować rzut karny… Zdałem sobie sprawę, że muszę dać z siebie wszystko dla tej koszulki.

Dzisiaj Kylian Mbappe i Fede Valverde oddali potężne strzały na bramkę Sevilli. – Jesteś z nami w Valdebebas i widzisz, że dzień przed meczami zawsze strzelamy w ten sposób! – powiedział do dziennikarza klubowej telewizji. – Strzelamy z Fede takie bomby jak dzisiaj.

Kylian Mbappe do tej pory miał nie najlepsze początki w Realu Madryt. Chociaż statystyki o tym nie świadczą. Jak na razie skrzydłowy Realu w szesnastu meczach LaLiga strzelił 10 goli.

Reklama

WIĘCEJ NA WESZŁO:

Fot. Newspix

Patryk Stec

Od dziecka fan Realu Madryt i hiszpańskiej piłki, ale nieobce są mu realia klubów z niższych lig. Dużą część wolnego czasu spędza na czytaniu książek o służbach specjalnych, polityce i grze w Football Managera. Ma licencję UEFA C, więc ma papier na używanie słów "tercja", "baza" i "półprzestrzeń".

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

La Liga

Reklama
La Liga

Dni Arbeloi są policzone. Siła przyjaźni w Realu wygasła

Jan Broda
2
Dni Arbeloi są policzone. Siła przyjaźni w Realu wygasła