Wyglądało to źle. Uraz piłkarza Borussii jest faktycznie poważny

Antoni Figlewicz

Opracowanie:Antoni Figlewicz

12 grudnia 2024, 14:22 • 2 min czytania

Reklama
Wyglądało to źle. Uraz piłkarza Borussii jest faktycznie poważny

Na noszach opuszczał boisko w swoim ostatnim w tym roku meczu Nico Schlotterbeck. Obrońca Borussii Dortmund doznał bardzo bolesnej kontuzji stawu skokowego i wszystko wskazuje na to, że czeka go długi okres rekonwalescencji. Klub nie chce jeszcze ferować wyroków, ale media huczą już o końcu sezonu dla 25-letniego Niemca.

Reklama

Schlotterbeck wyjechał z Signal Iduna Park w karetce, która od razu miała zabrać go na odpowiednie badania. Obrońca BVB jeszcze na boisku wiedział, że stan jego zdrowia nie jest najlepszy. Dziś jest mądrzejszy o diagnozę lekarzy – podczas meczu z Barceloną uszkodził więzadła w kostce i niewiele wskazuje na to, że szybko wróci do pełnej sprawności. Komunikat klubu daje jednak pewną nadzieję, bo w Dortmundzie nie szykują się jeszcze na całą rundę rewanżową absencji Schlotterbecka.

Obecnie wątpliwe jest, czy w tym roku nadal będzie dostępny dla BVB – czytamy.

Reklama

Media na własny sposób interpretują takie stanowisko Borussii. Jedni przekonują, że to już definitywnie koniec sezonu, a inni cieszą się wręcz, że uraz Niemca nie okazał się aż tak poważny, jak zakładano jeszcze wczoraj.

Lekarze z nas marni, ale sytuacja, w której ucierpiał Schlotterbeck wyglądała naprawdę poważnie. Jeśli obrońca BVB wróci w tym sezonie do gry, to na pewno będzie dla swojego zespołu sporym wzmocnieniem.

Reklama

CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO:

Fot. Newspix

Antoni Figlewicz

Wolałby pewnie opowiadać komuś głupi sen Davida Beckhama o, dajmy na to, porcelanowych krasnalach, niż relacjonować wyjątkowo nudny remis w meczu o pietruszkę. Ostatecznie i tak lubi i zrobi oba, ale sport to przede wszystkim ciekawe historie. Futbol traktuje jak towar rozrywkowy - jeśli nie budzi emocji, to znaczy, że ktoś tu oszukuje i jego, i siebie. Poza piłką kolarstwo, snooker, tenis ziemny i wszystko, w co w życiu zagrał. Może i nie ma żadnych sportowych sukcesów, ale kiedyś na dniu sąsiada wygrał tekturowego konia. W wolnym czasie głośno fałszuje na ulicy, ale już dawno przestał się tego wstydzić.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Bundesliga

Reklama
Bundesliga

Potulski spełnił prośbę. „Powiedz o mnie, to może mnie wezmą”

Maciej Piętak
2
Potulski spełnił prośbę. „Powiedz o mnie, to może mnie wezmą”